Porady

Co jeść i pić w klubie fitness?

przez aleeko . 0 Komentarzy

W dzisiejszych czasach coraz więcej ludzi żyje aktywnie i uprawia sport. Kluby fitness powstają jak grzyby po deszczu. Jeśli dbamy o zdrowie, to powinniśmy zwrócić uwagę na to co jemy i pijemy przed, w trakcie i po treningu. Oferta batoników, napojów i odżywek dla sportowców jest bardzo bogata, jednak patrząc na ich składy możemy się przerazić. Zamiast żyć zdrowiej spożywamy jeszcze większe ilości chemii w postaci zawartych w nich dodatków do żywności. Jeśli jednak odpowiednio zaplanujemy posiłki, możemy uniknąć spożywania tego co nam szkodzi i cieszyć się udanym treningiem, co z pewnością wpłynie pozytywnie na nasze zdrowie.

W zależności od pory o której wybieramy się na siłownię czy na fitness, potrzebujemy różnych składników odżywczych. Przed treningiem potrzebujemy żywności, która dostarczy nam energii, a po wysiłku takiej, która pozwoli zregenerować utracone siły.

Co jeść?

Jeśli trenujesz rano…

Przykładowy jadłospis przed treningiem:

Rano potrzebujesz więcej energii, ponieważ Twój organizm musi się „wybudzić” z trybu odpoczynku do trybu aktywności. Śniadanie powinno składać się z węglowodanów – zarówno złożonych, jak i prostych (potrzebują ich nie tylko mięśnie, ale i budzący się ze snu mózg). Jeśli rano nie zjesz śniadania, spowolnisz metabolizm i nie będziesz miał/a energii do ćwiczeń. Może to spowodować brak spadku wagi, a nawet tycie.

Trenuj raczej częściej i krócej, niż rzadziej a dłużej – najbardziej optymalnie będzie 4 razy w tygodniu po godzinie. Przed Tobą cały dzień, dlatego musisz mieć niezbędną energię do pracy i wykonywania obowiązków.

Przykładowy jadłospis po treningu:

Makaron z indykiem i brokułami:

Makaron ma wysoki indeks glikemiczny, co oznacza, że jest szybko przyswajany przez organizm i zamieniany na energię. Nie ma zatem ryzyka, że przytyjesz. Podsmaż mięso na odrobinie oliwy z oliwek, dodaj do niego posiekaną i zrumienioną cebulę, rozgnieciony czosnek, a następnie pulpę pomidorową. Podduś przez kilka minut. Ugotuj lub uduś brokuła i ugotuj makaron. Połącz składniki i posyp parmezanem.

Jeśli trenujesz w porze lunchu…

Posiłek przed treningiem:

Jesteś po śniadaniu, Twój organizm funkcjonuje już na pełnych obrotach i nie potrzebujesz tak dużej dawki węglowodanów. Natomiast potrzebujesz jedzenia, które możesz szybko przygotować i które doda Ci sił na ćwiczenia. Taki posiłek nie spowoduje tzw. huśtawki glikemicznej, czyli gwałtownego skoku poziomu cukru we krwi, a potem jego nagłego spadku. Zawiera białko i błonnik. O tej porze dobrym pomysłem będzie 40-minutowy trening obwodowy, a potem krótki trening siłowy.

Przykładowy posiłek po treningu:

  • 1 grillowana pierś z kurczaka
  • 1 kubek ryżu (najlepiej brązowego – można ugotować poprzedniego wieczoru)
  • sałatka: pomidory, papryka, fasola, ogórek i cebula

Intensywny trening obwodowy powoduje, że szybko wyczerpują się Twoje wewnętrzne akumulatory i organizm zaczyna szukać dodatkowych źródeł energii. Jeśli nie dostarczysz mu pełnowartościowego posiłku złożonego z szybko przyswajalnych węglowodanów i białka, zacznie na energię przerabiać mięśnie. Dobrze przygotować sobie posiłek wieczorem i po treningu tylko odgrzać w piekarniku lub na patelni.

Jeśli trenujesz po południu…

Przykładowy posiłek przed treningiem:

Po południu nie musisz przed pójściem na siłownię jeść dużo. Taki posiłek przedtreningowy dostarczy Ci odpowiednią ilość węglowodanów, żebyś mógł/mogła długo trenować oraz antyoksydanty, które pomogą zneutralizować uwolnione w czasie ćwiczeń wolne rodniki.

To dobra pora na trening siłowy. Temperatura ciała podnosi się, dzięki czemu mięśnie i ścięgna są lepiej rozgrzane i zdolne do pracy z większą intensywnością, a mięśnie są już rozciągnięte i mniej zmęczone niż wieczorem.

Przykładowy posiłek po treningu:

Koktajl proteinowy:

  • 1 łyżka białka z konopii
  • 3 łyżki jogurtu greckiego
  • 3 łyżeczki siemienia lnianego
  • 1 garść mrożonych lub świeżych owoców (truskawki, maliny, jagody)
  • 1 banan
  • 1 szklanka wody lub chudego mleka

Po intensywnym treningu siłowym potrzebujesz dużo białka. Owoce dostarczą Ci zapasów glikogenu.

Jeśli trenujesz wieczorem…

Przykładowy posiłek przed treningiem:

Przed wieczornym treningiem wystarczy Ci niewielka węglowodanowa przekąska. Razowe pieczywo i miód to połączenie węglowodanów prostych i złożonych, szybko i wolno przyswajalnych, które zagwarantują Ci dodatkowe zasilenie zarówno na początku, jak i na końcu treningu.

Jeśli po zakończeniu treningu zjesz kolację i pójdziesz spać, Twój organizm może się skupić na naprawianiu mikrouszkodzeń wywołanych ćwiczeniami i wzrost mięśni będzie szybszy. Wysiłek fizyczny przed snem pozwala też rozładować stres nagromadzony w ciągu dnia i ułatwia zaśnięcie.

Przykładowy posiłek po treningu:

Koktajl proteinowy:

Jeśli przez cały dzień prawidłowo się odżywiałaś/łeś to Twoja kolacja nie musi być bombą kaloryczną. Przyda się niewielka ilość węglowodanów prostych (banan), aby te zapasy nie wyczerpały się do zera. Ważniejsze jednak, abyś dostarczył/a mięśniom odpowiednią ilość białka (białko serwatkowe, jogurt) – jest ono niezbędne, by zreperować uszkodzenia włókien mięśniowych.

Jeśli zgłodniejesz w trakcie treningu lub zabraknie Ci energii sięgnij po zdrowe batony energetyczne. Znajdziesz je tutaj.

Co pić?

W trakcie treningu: dobrym rozwiązaniem będzie po prostu woda niegazowana, lub woda z cytryną i solą.

Po treningu: podczas treningu tracimy wodę i elektrolity. Niedobór magnezu, wapnia, potasu, sodu prowadzi do zmęczenia i skurczów mięśni. Woda zaspokaja pragnienie, ale nie wyrównamy nią tych groźnych niedoborów. Dlatego pomogą nam naturalne napoje izotoniczne, które zregenerują siły po ćwiczeniach.

Woda kokosowa

Woda kokosowa wypełnia wnętrza niedojrzałych, zielonych jeszcze kokosów. To produkt niskokaloryczny, który nie zawiera cholesterolu ani tłuszczu, konserwantów czy barwników. Cukier, który się w niej znajduje jest naturalnego pochodzenia. Znajdziemy w niej za to składniki mineralne: wapń, magnez, potas, żelazo, cynk, mangan, a także witaminy z grupy B. Woda kokosowa ma osmolalność zbliżoną do stężenia płynów ustrojowych ciała – optymalnie się więc wchłania i nawadnia organizm.

Wodą kokosową szczególnie upodobali sobie biegacze i triathloniści – dzięki zawartości fruktozy i glukozy zapewnia sportowcom niemałą dawkę energii, potas z kolei zwiększa wydolność treningową, wspomaga regulację płynów i przeciwdziała skurczom mięśni po wysiłku. Dzięki zawartości sodu woda kokosowa zapobiega hiponatremii (czyli niedoborowi tego pierwiastka w organizmie). Sód pozwala również spowolnić proces zmęczenia i chroni przed dezorientacją.

Kaloryczność wody kokosowej to około 20-27 kcal/100 ml.

Skład (w 100 ml):

Wapń  72 mg

Żelazo 0,87 mg

Magnez 75 mg

Fosfor 60 mg

Potas 750 mg

Sód 315 mg

Cynk 0,30 mg

Witamina C 7,2 mg

Witamina B1 (tiamina) 0,090 mg

Witamina B2 (ryboflawina) 0,171 mg

Witamina B3 (niacyna) 0,240 mg

Witamina B6  0,096 mg

Źródło: USDA Nutrient Database

Woda klonowa

Jest produktem naturalnym, nie przetworzonym produktem, który pobiera się z klonów w kanadyjskim Quebecu i północnych stanach USA. Nie jest jeszcze tak popularna jak woda kokosowa i nie zostały do końca poznane jej właściwości. Wiadomo natomiast, że zawiera około 50 składników odżywczych (między innymi mangan, witaminy z grupy B, magnez, kwas abscysynowy, potas), 25 polifenoli niszczących wolne rodniki, działających przeciwnowotworowo i podnoszących odporność. W jej składzie znajdują się aminokwasy organiczne i prebiotyki. Woda kokosowa zawiera o połowę mnie cukru niż woda kokosowa, ale za to ma więcej żelaza, magnezu i wapnia.

Kaloryczność wody klonowej wynosi 12 kcal w 100 ml.

Skład (w 250 ml):

Sód 45 mg

Potas 15 mg

Węglowodany 5 g

Cukier naturalny 5 g

Tłuszcze 0 mg

Źródło: USDA Nutrient Database

Sok z brzozy

Sok z brzozy to źródło potasu, cynku, miedzi, wapnia, witamin z grupy B, witaminy C, antyoksydantów i aminokwasów. Pozwala 10-krotnie skuteczniej pozwala pozbyć się z organizmu kwasu moczowego niż woda destylowana. Sok pobudza również wydalanie z organizmu szkodliwych produktów przemiany materii, poprawia pracę nerek i wątroby, wzmacnia stawy. Jeśli wypijemy jedną szklankę soku z brzozy dziennie, pokryjemy swoje dzienne zapotrzebowanie na: magnez, fosfor, potas, wapń, żelazo, miedź, aminokwasy, witaminy z grupy B, witaminę C i sole mineralne. Stosowany regularnie i bezpośrednio przed treningiem dodaje energii i reguluje gospodarkę wodną organizmu. Wspomaga również pozbywanie się z organizmu soli, fosforanów, kwasu moczowego, amoniaku.

W 100 ml soku z brzozy znajduje się zaledwie 3,6 kalorii.

Skład (w 100 ml):

Wapń 60 mg

Żelazo 0,1 mg

Magnez 11 mg

Mangan 1,1 mg

Fosfor 6,4 mg

Potas   120 mg

Tłuszcze 0 mg

Źródło: USDA Nutrient Database

Woda kaktusowa

Woda kaktusowa jest wytwarzana z opuncji figowej, którą uprawia się w Europie Południowej i w Meksyku. Zawiera: wapń, krzem, potas, magnez, żelazo, sód oraz witaminy: A, B1, B2, B3 i C. Jest również źródłem błonnika. Opuncja figowa ma zdolność absorbowania tłuszczu i wysokie stężenie pektyn. Obniża poziom cholesterolu i glukozy w organizmie, a w naszym układzie trawiennym zamienia się w żel, chroniący błonę śluzową żołądka i blokujący wchłanianie tłuszczów. W przeciwieństwie do pozostałych naturalnych izotoników, zawiera betalainy (ich źródłem jest również burak czerwony), które mają właściwości przeciwzapalne i zwalczają uszkodzenia komórek. Zawiera również taurynę, wspierającą regenerację mięśni po treningu. Zawarte w niej elektrolity i minerały, wspomagają pracę układu trawiennego. Woda kaktusowa przyspiesza też metabolizm tłuszczów i węglowodanów.

W 100 ml napoju z kaktusa jest tylko 14 kalorii.

Skład (w 100 ml):

Węglowodany 3,66 g

Błonnik 0,3 g

Wapń 23 mg

Sód 3 mg

Witamina C 3,4 mg

Źródło: USDA Nutrient Database

Woda karczochowa

Karczoch pochodzi z krajów śródziemnomorskich, jednak obecnie uprawia się go w całej Europie i Ameryce Północnej. Uzyskany z karczocha sok jest hepatoprotektorem, czyli chroni komórki wątroby i stymuluje jej pracę. Wspomaga proces przemiany materii i usuwania toksyn z organizmu. Sok z karczocha, podobnie jak samo warzywo, zawiera cynarynę, która ma właściwości żółciopędne i wspomaga procesy trawienia. Woda karczochowa zmniejsza również poziom cukru i cholesterolu we krwi. Zawiera takie pierwiastki jak żelazo, potas, magnez i witamina C. Zawiera cynarynę i sylibinę, wzmacniające układ odpornościowy. Sylibina zapobiega napadom głodu i daje uczucie sytości. Zawarty w napoju kwas chlorogenowy zmniejsza absorpcję cukrów w przewodzie pokarmowym, przez co organizm zmuszony jest korzystać z zapasów tłuszczów i węglowodanów. Z kolei niacyna, czyli witamina B3, przyspiesza metabolizm. Dlatego woda karczochowa nie tylko wyrówna gospodarkę wodno-elektrolitową organizmu, ale wesprze proces odchudzania.

W 100 ml napoju znajduje się 17 kalorii.

Skład (w 100 ml):

Sód 20 mg

Potas 45 mg

Węglowodany 8 g

Izotonik cytrynowo-miodowy

Składniki:

2 szklanki ciepłej wody

1,5 łyżki miodu

szczypta soli

sok z połowy cytryny

Sposób przygotowania:

Rozpuść miód w wodzie i dodaj szczyptę soli. Następnie dolej sok z cytryny.

Izotonik pomarańczowy

Składniki:

2 szklanki wody

2 szklanki świeżego soku z pomarańczy

1/4 łyżeczki soli morskiej

Sposób przygotowania:

Wszystkie składniki wymieszaj i przelej do butelki lub bidonu.

 

Źródła:

http://wformie24.poradnikzdrowie.pl/

https://www.menshealth.pl/

 

 

Jak nie dać się mrozom, czyli sposoby na zimne dni

przez aleeko . 0 Komentarzy

Już niedługo temperatura spadnie poniżej zera i nastaną chłodniejsze dni. Jesień i zima to czas, kiedy dni stają się krótsze, a pogoda często nas nie rozpieszcza. Jak przetrwać ten czas?

Królewskie śniadanie

Gdy za oknem zimno potrzebujemy bardziej obfitego i najlepiej ciepłego śniadania. Zimą doskonałym wyborem będzie owsianka z bananem i miodem, jajecznica, zdrowe musli, albo kasza z suszonymi owocami. Naszemu organizmowi są potrzebne węglowodany, które dostarczą energii. Przyda się też solidna dawka witaminy C, bo w chłodne dni jesteśmy bardziej narażeni na wychłodzenie i łatwiej się przeziębić. Przemarznięcie bardzo osłabia organizm. Wybierzmy raczej soki z naszych rodzimych owoców, np. jabłek, gruszek. Soki z cytrusów wychłodzą nasz organizm. Dobrze rozgrzewa czarna lub czerwona herbata z imbirem lub sokiem z malin i kawa gotowana z przyprawami – cynamonem, kardamonem, goździkami.

Zmień dietę na bardziej kaloryczną

W bardzo mroźne dni, potrzebujemy więcej energii. W naszej diecie powinny się znaleźć tłuste ryby oraz większe ilości białka. Jedz gotowane kasze, ryż, warzywa, rozgrzewające zupy, np. z dyni czy soczewicy. Do posiłków dodawaj dużo przypraw. Dobrym składnikiem jesienno-zimowej diety będą orzechy, a gdy spada energia, spożywaj gorzką czekoladę, suszone owoce czy łyżeczkę miodu.

Odpoczynek i sen

Jesienią i zimą, gdy za oknem zimno, nasz organizm potrzebuje większej ilości snu – co najmniej ośmiu. Dodatkowo utrzymać życiową energię pomoże nam choćby 15-miutowa drzemka po pracy. Oprócz regeneracyjnego snu, ważny jest relaks i odpoczynek od pracy. Dobrze wpłyną na nasz nastrój spotkania z przyjaciółmi.

Ruszaj się

Choć pogoda za oknem nie zachęca do aktywności fizycznej, to jest to najlepszy sposób na dodanie sobie energii, lepszy wygląd i nastrój oraz rozgrzanie się. Wybierz taką dziedzinę, która sprawi Ci przyjemność. Zimą dobrze się sprawdzi aerobik, siłownia, pływanie, squash – wszystkie te sporty, które uprawia się wewnątrz pomieszczeń.

Sauna

Nie każdy może skorzystać z tego sposobu na rozgrzanie, ale dla tych którzy mogą, jest to świetny sposób na pokonanie zimna i lepszy nastrój. Sauna także poprawia odporność i doskonale relaksuje.

Wzmocnij odporność

O metodach poprawy odporności pisaliśmy już na naszym blogu. Potrzebne nam będzie wielokierunkowe działanie. Ważne, żebyśmy zadbali o naszą florę jelitową, bo tam budowana jest nasza odporność. Gdy dni są krótkie brakuje nam słońca, dlatego tak ważna jest suplementacja witaminą D, która jest konieczna dla zachowania dobrej odporności organizmu i dla zdrowych kości.

Ubierz się ciepło

Zakładaj kilka warstw ubrań, najlepiej z naturalnych włókien – bawełny i wełny. Bardzo ważne jest noszenie czapki, bo wiele ciepła ucieka przez głowę. Noś odpowiednie obuwie i rękawiczki. Jeśli marzną Ci dłonie i stopy możesz użyć organicznych kremów rozgrzewających. Taki balsam możemy wykonać sami, kupując ekologiczną bazę i olejki eteryczne o działaniu rozgrzewającym, np. cynamonowy, z żeń-szenia czy imbiru i łącząc składniki.

Kosmetyki na jesień i zimę

O tej porze roku ochrony wymaga również nasza skóra. Powinniśmy wtedy przed wyjściem na zewnątrz używać tłustych kremów i stosować balsamy do ust przeciwko pierzchnięciu i wysychaniu. Także kremy do rąk o bogatym składzie sprawdzą się w pielęgnacji naszej skóry.

Chwila przyjemności

Nie szczędźmy sobie odrobiny przyjemności i relaksu w te chłodne dni, które sprawią, że będzie nam cieplej. Może być to masaż, gorąca kąpiel z olejkami, albo rozgrzewający zabieg u kosmetyczki. Po ciężkim dniu doskonale się sprawdzi gorąca czekolada z chilli albo poncz. Przepisy podajemy poniżej:

Gorąca czekolada z chilli

W rondelku umieść 200 ml śmietanki z migdałów lub kokosowej (w oryginalnym przepisie jest kremówka, ale my polecamy zdrowszą wersję), 300 ml mleka i pół tabliczki gorzkiej czekolady w kawałkach. Podgrzewać na niedużym ogniu, aż czekolada rozpuści się. Dodać kawałek lub szczyptę chilli, wymieszać, chwilę podgrzać.

Poncz

2 łyżeczki czarnej herbaty, laskę cynamonu i gwiazdkę anyżu zalać ½ gorącej filtrowanej wody. Odstawić na 3 minuty, przecedzić. Do herbaty dodać szklankę czerwonego półsłodkiego wina, 100 ml rumu, sok z ½ cytryny i jednej pomarańczy. Dobrze podgrzać, dosłodzić syropem z agawy do smaku.

 

 

Właściwości prozdrowotne ziemi okrzemkowej

przez aleeko . 0 Komentarzy

Ziemia okrzemkowa (diatomowa, diatomit) to miękka skała osadowa, która powstała na skutek nagromadzenia szczątków lub wytrącenia substancji chemicznych powstałych podczas przebiegu procesów fizjologicznych w organizmach. Powstaje w zimnych morzach i jeziorach ze skamieniałych pancerzyków glonów jednokomórkowych – okrzemek (rodzina Diatomophyceae). Glony te powstały 30 milionów lat temu.

W sklepach możemy znaleźć ziemię okrzemkową przeznaczoną co celów spożywczych i przemysłowych. Diatomit do celów spożywczych składa się z: krzemu (33%), wapnia (19%), sodu (5%), magnezu (3%), żelaza (2%) oraz śladowych ilości manganu, cyrkonu, tytanu, miedzi i boru. Ma on postać białego, krzemionkowego proszku, który pod mikroskopem wygląda jak cylindryczne rurki z licznymi otworami. Każdy z tych mikroporów posiada silnie ujemny ładunek elektryczny, co sprawia, że ma zdolność przyciągania mniejszych cząstek, np. zanieczyszczeń, metali, wody i lipidów. Dodatkowo ziemia okrzemkowa może unieszkodliwić groźne dla zdrowia człowieka pasożyty dzięki ostrym krawędziom cząsteczek ziemi okrzemkowej. Diatomit sprawia, że z ich egzoszkieletu wyciągane są lipidy, przez co wysychają, a w konsekwencji giną. Nie jest ona szkodliwa w żaden sposób dla zdrowia ludzi.

Ze względu na swoje zdolności absorpcyjne, jest w stanie wchłonąć wszelkie pozostałości pokarmowe, toksyny, metale ciężkie i inne substancje zalegające w organizmie.

Korzyści zdrowotne

Ziemia okrzemkowa składa się w większość z krzemionki, dlatego jest źródłem naturalnego krzemu, który jest mikroelementem niezbędnym do budowy i wzmocnienia tkanek chrzęstnych (chrząstek), ścięgien, naczyń krwionośnych i kości. Wspomaga funkcjonowanie prawie wszystkich naszych organów, np. serca. Ziemia okrzemkowa może znaleźć zastosowanie w prewencji osteoporozy i chorób stawów, uważa się że krzem wspiera syntezę kolagenu (budulca stawów i tkanki łącznej) oraz mineralizację kośćca.

Diatomit jest doskonałym środkiem oczyszczającym przewód pokarmowy, niweluje przykry zapach z ust, zwiększa aktywność wątroby i przyspiesza oczyszczanie krwi. Wiąże wolne rodniki, redukuje ich aktywność, a następnie usuwa z organizmu przez pot, kał i mocz. Ma zdolność wiązania metali ciężkich, przez co również działa detoksykująco, ma silne powinowactwo do aluminium i zmniejsza jego przyswajanie z przewodu pokarmowego. Krzemionka po zabsorbowaniu toksyn w jelitach, zostaje wydalona z organizmu.  W wyniku oczyszczenia organizmu z toksyn dodaje energii i polepsza odżywienie organizmu, bo składniki pokarmowe lepiej się wchłaniają.

Reguluje poziom cholesterolu we krwi – powoduje spadek poziomu we krwi cholesterolu ogółem, „złego” cholesterolu LDL oraz trójglicerydów. Wykazuje również korzystny wpływ na serce.

Ziemia okrzemkowa poprawia kondycję włosów i paznokci ze względu krzem, który jest ich składnikiem, bierze udział w syntezie kolagenu, elastyny i kwasu hialuronowego. Wygładza skórę. Jest pomocna w walce z problemami skórnymi, m.in. egzemą, łuszczycą, trądzikiem, wysypkami. Zmniejsza stan zapalny i przyspiesza regenerację skóry.

Niektóre osoby stosujące ten specyfik zauważyły jego korzystny wpływ w walce z bezsennością. Chroni nasz organizm przed infekcjami, ponieważ unieczynnia bakterie i drożdże poprzez ich wysuszenie.  W wyniku stosowania ziemi okrzemkowej poprawia się rytm wypróżnień, co jej spowodowane zwiększaniem ruchów perystaltycznych jelit.

Dzięki właściwościom ściernym wykorzystywana jest w produktach takich jak pasty do zębów, peeling do twarzy i ciała. Prowadzone są badania nad zastosowaniem ziemi okrzemkowej do oczyszczania wody z metali ciężkich. Badania wykazały również duży potencjał ziemi okrzemkowej jako naturalnej substancji wspomagającej ekologiczny chów zwierząt. Ziemia okrzemkowa może również stać się cenną alternatywą dla chemicznych środków owadobójczych. Można ją stosować do zwalczania między innymi pluskiew, roztoczy kurzu domowego, karaluchów, mrówek i pcheł. Miłośnicy bonsai stosują ziemię okrzemkową jako dodatek do podłoża w doniczkach. Ziemia okrzemkowa bardzo dobrze absorbuje wilgoć i zapachy. Można ją stosować np. w kocich kuwetach, klatkach zwierząt domowych – dodając ok. 2-3 łyżek ziemi okrzemkowej do świeżego żwirku lub trocin. Chcąc osuszyć zawilgocone miejsca, posypujemy je ziemią okrzemkową.

Jak stosować ziemię okrzemkową?

Ze względu na właściwości absorpcyjne ziemię okrzemkową należy przyjmować stopniowo i spożywać duże ilości wody (co najmniej 350 ml na łyżeczkę diatomitu). Jest to bardzo ważne, ponieważ w przeciwnym razie grożą nam zaparcia i bóle jelit. Stosowanie ziemi okrzemkowej należy rozpocząć od przyjmowania pół łyżeczki dziennie tego produktu. Trzeba rozpuścić ją w szklance wody, wymieszać energicznie i wypić szybko, zanim zacznie absorbować płyn. Taką porcję stosuje się na czczo przed pierwszym posiłkiem lub około 2 godziny po posiłku. W ciągu kilku tygodni można zwiększać ilość przyjmowanej ziemi okrzemkowej, ale nie powinno się spożywać więcej niż 3 łyżeczki dziennie. Zaleca się suplementację przez 90 dni w systemie: 10 dni przyjmowania diatomitu, 10 dni przerwy. Ziemię okrzemkową można stosować codziennie przez kilka tygodni, a następnie zrobić przerwę. Inny sposób spożywania to czterotygodniowa kuracja, podczas której spożywamy 3 g dziennie, w drugim tygodniu 6 g, w trzecim 9 g, a w czwartym 12 g. Dzieci powyżej 12 roku życia, powinny dostawać połowę tych dawek. Nie zaleca się stosowania u niemowląt i młodszych dzieci.

Środki ostrożności

Spożywanie bardzo dużych ilości ziemi okrzemkowej, a także każdego innego pyłu zawierającego dwutlenek krzemu, może być szkodliwe ze względu na podrażnienie błon śluzowych nosa. Możliwe jest też podrażnienie i wysuszenie w kontakcie ze skórą. Przy zbyt intensywnym oczyszczaniu organizmu mogą pojawić się bóle głowy i objawy grypopodobne. Diatomit nie jest też szkodliwy dla zwierząt, ptaków i ryb.

Gdzie kupić?

Ziemię okrzemkową znajdziecie Państwo w sklepach aleeko.pl pod linkiem.

 

Źródła:

Jugdaohsingh R. i in., Oligomeric but not monomeric silica prevents aluminium absorption in humans, The American Journal of Clinical Nutrition, 2000, 71 (4), 944-949

Jugdaohsingh R., Silicon and bone health, Journal of Nutrition Health and Aging, 2007, 11 (2), 99-110

Wachter H i in., Diatomaceous earth lowers blood cholesterol concentrations, European Journal of Medical Research, 1998, 3 (4), 211-215

http://www.poradnikzdrowie.pl/zywienie/co-jesz/ziemia-okrzemkowa-wlasciwosci-lecznicze-i-zastosowanie_45505.html.

https://nazdrowie.biopunkt.pl/ziemia-okrzemkowa/.

Wzmocnij swoją odporność jesienią

przez aleeko . 0 Komentarzy

Po powrocie z wakacji zazwyczaj mamy więcej energii i jesteśmy w świetnej formie. Sprzyja temu ciepła pogoda, dieta, jedzenie większej ilości warzyw i owoców, większa aktywność fizyczna na świeżym powietrzu. To wszystko pozytywnie wpływa na naszą odporność. Gdy jednak wracamy do pracy, pojawiają się pierwsze chłodne dni, długie jesienne wieczory, a wraz z nimi mniej ruchu i bardziej tłusta dieta, zaczynają się typowe jesienne problemy zdrowotne – dopadają nas przeziębienia, czujemy się zmęczeni, senni i tracimy energię.

Warto wykorzystać naturalne siły drzemiące w naszym organizmie, wzmocnić odporność i naturalnie bronić się przed chorobami. Zacznijmy od budowania zdrowia, zamiast  koncentrować się na zwalczaniu chorób i nie poddawajmy się sugestii, że wszyscy chorują w tym jesiennym czasie. Nie wierzmy też reklamom, które promują środki farmakologiczne, które koniecznie powinniśmy używać na przełomie sezonu jesienno-zimowego. Powinniśmy przygotować wielokierunkowy plan, którego celem będzie zadbanie o nasz cały układ odpornościowy.

Po pierwsze powinniśmy zadbać o naszą dietę. Zainteresowania badawcze naukowców koncentrują się ostatnio na jelitach, gdyż wiadomo obecnie, że odpowiadają one aż za 80% wydolności całego układu odpornościowego. Odporność budujemy w głównej mierze właśnie w jelitach. Jeśli są one zdrowe, to człowiek również. Dlatego tak ważne jest to, co jemy, w jakich ilościach i w jakim stanie jest nasza flora jelitowa. Musimy zadbać o prawidłową dietę, która składa się ze zdrowych składników, najlepiej pochodzących z ekologicznego rolnictwa. Powinniśmy jeść produkty przeciwzapalne – jak najwięcej warzyw i owoców do każdego posiłku. Najlepiej gdy są one w surowej formie – sałatek, deserów, soków, a zimą dodatkowo w postaci pożywnych i sycących zup. Nie powinniśmy się przejadać, ale jak najdokładniej żuć wszystko co jemy, aby zapewnić optymalne wchłanianie składników odżywczych przez ściany jelita. Musimy zadbać o naszą florę jelitową spożywając pokarmy zawierające pożyteczne mikroorganizmy, tzw. probiotyki. Bardzo ważne jest, aby były one żywe, bo tylko wtedy mogą wykonywać swoją pracę. Godnymi polecenia są produkty firmy Probiotics. W codziennej diecie powinny się znaleźć domowe kiszonki – kiszone ogórki, kapusta, chleb na zakwasie, kwas chlebowy, ocet jabłkowy naturalnie fermentowany, fermentowana soja (natto, miso), fermentowany naturalnie sos sojowy, fermentowana herbata (kombucha). Pamiętajmy, że kiszonki muszą być surowe. Zupa z kiszonej kapusty zawiera martwe szczepy pożytecznych mikroorganizmów, ponieważ uległy unicestwieniu podczas gotowania. Codzienne pożywienie powinno mieć w swoim składzie prawidłowe proporcje kwasów tłuszczowych, dlatego ważne jest by dostarczać do organizmu kwasy omega-3, które mają właściwości antyzapalne. Znajdziemy je w rybach żyjących dziko lub z ekologicznej hodowli, roślinach zielonych, orzechach włoskich, nasionach chia, nasionach konopi i siemienia lnianego. Prawidłowa dieta to nie tylko to co jemy, ale również to co pijemy. Powinniśmy zaczynać dzień od szklanki wody z sokiem z cytryny. Dlaczego? Ponieważ w nocy również się pocimy, dlatego zaraz po przebudzeniu musimy nawodnić nasz organizm. Organizm odwodniony staje się słaby i podatny na ataki z zewnątrz, równowaga ulega zachwianiu, a co za tym idzie, osłabiona jest również jego odporność.

Suplementacja. Nawet jeśli Twoja dieta jest prawidłowa i zdrowa, prowadzisz zdrowy tryb życia, czasem mogą zdarzyć się sytuacje, kiedy zapotrzebowanie na mikroskładniki wzrasta. Są to np. przewlekły stres, choroba, przyjmowanie leków, duże wahania temperatury, urazy, operacje, czynniki środowiskowe, stosowanie używek, ciąża, karmienie i inne. W takich przypadkach powinniśmy spożywać świeżo wyciskane soki, które są bombą witaminową. Jeżeli korzystamy z suplementów, wybierajmy tylko te naturalne i dobrej jakości. Jedynie one są dobrze przyswajalne przez organizm. Najczęściej pojawiające się niedobory w diecie to: witaminy (A, B, C, D, E) i minerały (magnez, cynk, chrom, selen, mangan, jod), probiotyki i prebiotyki, kwasy tłuszczowe omega-3 i aminokwasy.

Naturalne środki wzmacniające odporność. W naszej kuchni znajdziemy bogactwo przypraw, ziół i grzybów, które wspierają nasz układ odpornościowy. Jest ich tak dużo, że możemy codziennie używać innych i eksperymentować dodając ich do naszych posiłków. Są to np. kurkuma (aktywniej wchłania się w połączeniu z piperyną zawartą w czarnym pieprzu), czosnek, imbir, oregano, czystek, grzyb Reishi (lakownica lśniąca) i shiitake, czarny bez, sok z malin, goździki, rozmaryn, papryka, jeżówka purpurowa, liść aloesu, chrząstka rekina, tran, kora cynamonowca, tymianek, cytryniec chiński i wiele, wiele innych.

Witamina C i inne witaminy. Warto jeść produkty które zawierają duże ilości witaminy C, jak cytrusy, brokuły, natkę, paprykę, porzeczki i szpinak. Witamina ta pobudza produkcję interferonu, substancji pomagającej zwalczać zarazki. Sprawne działanie systemu obronnego zapewnia witamina B6, która znajduje się w bananach, awokado, rybach, drobiu, wołowinie i ziemniakach. Witamina E wspiera siły obronne w walce z wolnymi rodnikami. Możemy ja znaleźć w orzeszkach ziemnych, nasionach słonecznika, szpinaku, olejach roślinnych, rybach. Witamina A stymuluje produkcję białych ciałek krwi. Jej dobrym źródłem jest masło, wątróbka, mleko i ser.

Wypoczynek i sen. Niedosypianie i stres to wróg naszej odporności. Dodatkowo jeśli nasz organizm jest obciążony zanieczyszczeniami pochodzącymi ze środowiska, budzimy się zmęczeni i pozbawieni energii, a nasz organizm zamiast pozytywnie wpływających na nasze zdrowie i samopoczucie endorfin produkuje adrenalinę – hormon strachu, ucieczki, walki i kortyzol – hormon stresu. Organizm odbiera ich wydzielanie jako zagrożenie życia i zamiast skupić się na ochronie przed chorobami, zajmuje się unikaniem zagrożeń. Pozytywne nastawienie do życia, uśmiech, wypoczynek i sen są dlatego tak ważne dla naszego zdrowia. Już 1 minuta szczerego śmiechu wzmacnia pracę naszego układu odpornościowego na najbliższą dobę.

Aktywność fizyczna. Pomaga usunąć toksyny z organizmu poprzez pocenie się. Ruch wspomaga działanie układu odpornościowego. Ważne jest, aby był regularny (przynajmniej 3 razy w tygodniu), a uprawiany przez nas sport niezbyt forsowny. Trenujmy rekreacyjnie i najlepiej wybierzmy taką formę ruchu, która autentycznie sprawia nam przyjemność. Optymalną formą aktywności są spacery, nawet pomimo niesprzyjającej pogody za oknem.

Słońce. Światło słoneczne potrzebne jest nam do życia, ponieważ pod jego wpływem produkowana jest witamina D, ważna w zachowaniu odporności naszego organizmu. Szersze informacje o właściwościach witaminy D znajdziesz tutaj.

Sauna. Wzmacnia system immunologiczny ze względu na utratę wody, co powoduje gęstnienie krwi i wzmożoną produkcję ciał odpornościowych, oczyszczenie (z potem eliminowanych jest z niego wiele substancji toksycznych) i dotlenienie organizmu (w upale szybciej oddychamy). Przeciwskazaniem do korzystania z sauny jest trądzik, niewydolność oddechowa, skaza krwotoczna, ciąża i miesiączka.

Odpowiedni strój. Gdy za oknem pogoda nas nie rozpieszcza, musimy zadbać o to, by ciepło się ubrać. Przydadzą się grube swetry, czapki (prawie 30% ciepła ucieka przez głowę) i szaliki. Gwałtowne wychłodzenie organizmu prowadzi do obniżenia odporności. Najlepiej ubierać się warstwowo – na cebulkę.

Hartowanie organizmu. Jest jednym ze sposobów poniesienia odporności. Wskazany jest naprzemienny zimny i gorący prysznic. Należy zacząć (najlepiej rano, bo dodaje energii) od polewania się ciepłą wodą, potem stopniowo coraz chłodniejszą, aż będzie zimna. Powtórz 4-5 razy. Kąpiel zakończ zimną wodą i dokładnie wytrzyj ciało miękkim ręcznikiem.

Potraktujmy te wskazówki jako plan działania i wprowadźmy je w życie, a sezonowe dolegliwości ominą nas szerokim łukiem.

 

 

poradnikzdrowie.pl

akademiawitalności.pl

Nie daj się złapać!…..czyli fit-pułapki żywieniowe

przez aleeko . 0 Komentarzy

Nawet, jeśli świadomie się odżywiamy i staramy się wybierać zdrowe produkty, możemy dać się nabrać na reklamę producentów, którzy prześcigają się w umieszczaniu na opakowaniach i w reklamach haseł: „naturalny”, „zdrowy”, „light”, „fit”, „niskokaloryczny”, „pożywny” itd. Czy naprawdę możemy ufać tym deklaracjom? Nie. Musimy sami, świadomie wybierać odpowiednie dla nas produkty, ponieważ firmy wykorzystują modę na zdrowie odżywianie i ekologiczny tryb życia.

Kontynuuj czytanie

Aloes – roślina nieśmiertelności

przez aleeko . 0 Komentarzy

Do rodzaju aloes (Äloe spp.) zaliczanych jest ponad dwieście gatunków roślin rosnących na pustyniach i subtropikalnych rejonach Afryki, Ameryki, Azji i Europy. W celach medycznych i kosmetycznych wykorzystywane są liście zawierające śluzowaty żel, który jest bogatym źródłem polisacharydów. By pozyskać żel, należy obrać liście tego sukulentu.

Aloes był ceniony przez starożytnych Egipcjan. Uważa się, że tajemnica piękna i młodości Kleopatry polegała na stosowaniu żelu aloesowego na skórę. Żydowska sekta esseńczyków przejęła wiedzę na temat tej rośliny od Egipcjan i uprawiała ją na obszarach graniczących z Morzem Martwym na glebie bogatej w sole, w osadzie Qumran. Jadali oni surowe produkty, w tym aloes. Dożywali często 125 lat, gdy przeciętna długość życia wynosiła 39 lat. Grecy również nauczyli się wiedzy o aloesie i jego właściwościach od Egipcjan. Uprawiali go w doniczkach. Aleksander Wielki stał się jego wielkim miłośnikiem. Roślinę tę zabierano w  doniczkach na bitwy i stosowano na rany odniesione w trakcie bitew. Aby uzyskać dostęp do źródeł aloesu, Aleksander podbił Sokotrę – wyspę na Oceanie Indyjskim.

Aloes wykorzystywano do balsamowania ciał. W Biblii znajdziemy opis obrządku przygotowania ciała Jezusa do złożenia w grobie z wykorzystaniem mirry, aloesu i płótna.

Właściwości

Żel aloesowy zawiera witaminy A, C i E, pierwiastki: siarkę, wapń, magnez, cynk, selen i chrom oraz przeciwutleniacze, błonnik, aminokwasy, enzymy sterole, ligninę i polisacharydy. Polisacharydy ulegają powolnemu spalaniu w organizmie, zapewniają stopniowy dostęp energii i nawilżają mózg, układ nerwowy i skórę. Mają również działanie immunomodulujące.

Aloes jest wykorzystywany w programach odchudzających. Dzięki niemu można nie tylko schudnąć, ale również nabrać masy mięśniowej.

Aloes pomaga w leczeniu wszystkich schorzeń układu trawiennego i potrafi pomóc w procesie rekonwalescencji po przebytym zapaleniu okrężnicy, wrzodach żołądka, czy zespole drażliwego jelita, dzięki polisacharydom, które działają łagodząco. Badania potwierdzają, że aloes wspiera replikację zdrowych komórek wyściełających układ trawienny tkanki nabłonkowej. Aloes rozpuszcza śluz znajdujący się w jelitach i ułatwia przyswajanie substancji odżywczych.

Mannoza będąca składnikiem polisacharydów skutecznie zwalcza grzyby z rodzaju Candida. Badania kliniczne pokazały, że zawarty w aloesie acemannan poprawia trawienie i absorpcję oraz zwiększa ilość przyjaznych bakterii w układzie trawiennym poprzez likwidowanie grzybów Candida i normalizowanie poziomu pH. Związek ten działa jak prebiotyk.

Polisacharydy pochodzące z aloesu w organizmie zmieniane są na oligosacharydy, które chronią błonę śluzową osłaniającą układ trawienny i skutecznie walczą z następującymi bakteriami chorobotwórczymi:

Bordetella pertussis (patogen powodujący krztusiec)

– szczepy bakterii E. coli

Helicobacter pylori

Streptococcus pneumoniae.

Niedobór polisacharydów może prowadzić także do choroby Leśniowskiego-Crohna.

Badania prowadzone na gryzoniach pokazują, że aloes na właściwości znacznie hamujące rozwój zapalenia stawów, obrzęków i innych stanów zapalnych. Łagodzi on również skutki choroby popromiennej u zwierząt. Również badania osób chorych na nowotwory piersi, układu trawiennego, mózgu i płuc pokazują, że nalewka alkoholowa z aloesu spowodowała stabilizację oraz u niektórych poprawę ich stanu.

Udowodniono, że żel z aloesu w surowej formie pomaga złagodzić objawy cukrzycy. Okazuje się, że przez 24 godziny po spożyciu utrzymuje on na stałym poziomie ilość witamin E i C (przeciwutleniaczy), co oznacza łagodne i długotrwałe ich działanie w organizmie.

Polisacharydy zawarte w aloesie mają w swoim składzie wodór, który zwiększa nawodnienie tkanki nabłonkowej. Siarka zawarta w aloesie ma powstać przypominającą DMSO (dimetylosulfotlenek) i MSM (metylosulfonylometan). Te formy skutecznie nawadniają szorstką, wysuszoną tkankę przywracając jej gładkość i elastyczność. Zawarte w aloesie polisacharydy są nośnikiem dla minerałów Ormus, które przyspieszają rekonwalescencję, opóźniają procesy starzenia i ułatwiają regenerację stawów, skóry, mózgu, układu nerwowego, trzustki, wątroby i włosów. Potrafią pobudzić produkcję kolagenu.

Aloes jest adaptogenem – substancją zapewniającą prawidłowe funkcjonowanie naszych głównych narządów, głównie nerek.

Zastosowanie miejscowe w leczeniu skóry

Od dawna są znane właściwości aloesu w dolegliwościach takich jak:

– otarcia

– trądzik

– artretyzm

– grzybica stóp

– krosty

– znamiona

– oparzenia

– egzema

– hemoroidy

– ugryzienia i użądlenia owadów

– poparzenia przez meduzy

– zatrucie bluszczem trującym, roślinami z rodzaju Toxicodendron

– łuszczyca

– wysypki

– blizny

– alergie skórne

– rak skóry

– infekcje skóry

– zakażenie gronkowcem

– rozstępy

– poparzenia pokrzywą

– oparzenia słoneczne

– żylaki

– rany

Produkty z aloesem

Najlepiej wybierać świeże liście aloesu i uprawiać go samodzielnie. Świeży aloes najlepiej zachowuje swoje właściwości. Aloes butelkowany powinien być przynajmniej enzymatycznie „ustabilizowany”, ponieważ leczniczy polisacharyd mannoza ulega zniszczeniu w wyniku przetwarzania tej rośliny. Liście filetuje się wybierając żel znajdujący się w środku, a pozostałą i niewykorzystaną część można przechowywać w temperaturze pokojowej, a nie w lodówce.

W sklepie Aleeko znajdziemy szeroki wybór produktów z aloesem, zarówno spożywczych jak i kosmetycznych.

Uwaga! Ze względu na silne działanie oczyszczające wątrobę, kobiety w ciąży i małe dzieci nie powinny spożywać aloesu.

 

Literatura:

David Wolfe. 2015. Superżywność. Jedzenie i Medycyna Przyszłości. Vivante, Białystok.

 

Jak nawodnić organizm na wiosnę?

przez aleeko . 0 Komentarzy

Po długim okresie zimy, braku słońca i zimnych dni, temperatury wzrastają a wraz z nimi zapotrzebowanie organizmu na większe ilości płynów.

Konsekwencją niedostatecznej ilości wody jest odwodnienie organizmu. Krew wtedy ulega zagęszczeniu, mocz przybiera ciemną barwę, pojawia się zmęczenie, pogorszenie samopoczucia. Organizm się broni przez zmniejszone wydalanie moczu. Dochodzi wtedy do zatrucia organizmu przez produkty metabolizmu białek, głównie mocznik i kreatyninę. Homeostaza organizmu, a zwłaszcza gospodarka wodno-elektrolitowa, kwasowo-zasadowa oraz termoregulacja są zaburzone. Pierwsze objawy odwodnienia pojawiają się już przy 2 – 3% niedoborze wody. Są to: problemy z koncentracją, obniżona wydolność fizyczna, wydłużony czas reakcji na bodziec, bóle głowy, uczucie zmęczenia i znużenia, osłabienie apetytu, zaburzenie procesów warunkujących utrzymanie prawidłowej temperatury ciała. W dalszej kolejności pojawiają się skurcze mięśni, zaczerwienienie skóry, wysychanie spojówek, błon śluzowych oraz skóry, dyskomfort w jamie brzusznej oraz zaparcia. Długotrwałe odwodnienie zwiększa ryzyko rozwoju kamicy dróg moczowych, raka pęcherza moczowego, gruczołu piersiowego i jelita grubego oraz infekcji dróg moczowych, a spadek  całkowitej zawartości wody w ustroju poniżej 10% może być bezpośrednią przyczyną śmierci.

Jak nawodnić nasz organizm?

Choć najbardziej oczywistym wyborem jest woda, mamy do dyspozycji również inne napoje i możliwości, które dostarczą naszemu organizmowi nie tylko wody i elektrolitów, ale również energii.

Picie wody jest szczególnie ważne, gdy prowadzisz aktywny tryb życia. Standardowo zaleca się picie 8 szklanek wody dziennie (ok. 2 litrów), w tym wypijanie szklanki wody z cytryną każdego dnia, tuż po przebudzeniu. Nastraja nas to pozytywnie do życia. Dobrym sposobem na zatrzymanie wody w organizmie, zwłaszcza podczas upałów jest dodanie do wody szczypty soli himalajskiej lub kłodawskiej. W niektórych okresach życia zapotrzebowanie na wodę jest większe, np. podczas ciąży, intensywnego wysiłku fizycznego, upałów i podczas przeziębienia. Jeśli nie lubisz czystej wody, dodaj sok z cytryny lub limonki, przekrojone truskawki, pomarańcze lub miętę.

Warto pamiętać o odpowiednim przechowywaniu wody do picia – najlepsze są szklane butelki. Natomiast butelki z plastiku często bywają toksyczne.

Woda kokosowa bogata jest w niezbędne dla organizmu składniki, takie jak magnez, potas, wapń, fosfor oraz witaminy B1, B2, B3, B5, B6 i C. Poziom elektrolitów jest w niej niemal identyczny jak w osoczu ludzkiej krwi. Dzięki zawartości witamin i minerałów napój ten jest polecany po treningu. Warto zastąpić nią popularne napoje izotoniczne, które zawierają wiele sztucznych i szkodliwych substancji.

Owocowe smoothie – wybierz ulubione owoce, zmiksuj z kostkami lodu, dodaj wodę lub jogurt i…gotowe.

Owoce i warzywa – one też zawierają duże ilości wody. Owoce cytrusowe zawierają też witaminę C i witaminy z grupy B, E, P czy potas, wapno, sód, żelazo, cynk, fosfor, kwas foliowy. Można pić świeżo wyciśnięte z nich soki, oczywiście nie słodzone.

Arbuz na przykład w 92 proc. składa się z wody i zawiera sód, wapń, potas i magnez oraz jest źródłem witamin A i C.

Wśród warzyw wysoką zawartością wody (96 proc.) oraz związków o charakterze zasadowym wyróżnia się ogórek, spożywany wraz ze skórką. Ma w swoim składzie sporo witaminy K, a także potas, fosfor, miedź czy mangan. W warzywach znajduje się aż 95% wody, w owocach aż do 87%.

Herbata – odnośnie tego napoju zdania są podzielone. Długo istniało przekonanie, że napoje zawierające kofeinę są moczopędne i mogą doprowadzić do odwodnienia organizmu. Badania profesorów Ron’a Maughan i Jane Graffen prowadzone wraz z Brytyjskim Towarzystwem Dietetycznym potwierdziły, że herbata może być traktowana jako napój nawadniający, pod warunkiem, że zawiera mniej niż 300 mg kofeiny, co  odpowiada sześciu lub siedmiu wypitym filiżankom napoju w ciągu około jednej godziny. Trzeba być ostrożnym z moczopędnymi ziołami, takimi jak na przykład pietruszka czy mniszek lekarski.

 

Literatura

Grandjean AC., Reimers KJ., Bannick KE., Haven MC.: The effect of caffeinated, non-caffeinated, caloric and non-caloric beverages on hydration. J Am Coll Nutr. 2000; 19(5): 591-600.

Jarosz M.: Normy żywienia dla populacji polskiej – nowelizacja. Wyd.: Instytut Żywności i Żywienia 2012.

Jarosz M., Szponar L., Rychlik E.: Znaczenie wody w żywieniu człowieka i jej wpływ na ogólną kondycję organizmu. Ekspertyza Instytutu Żywności i Żywienia. Warszawa 2007.

Maughan RJ., Griffin J.: Caffeine ingestion and fluid balance: a review. J Hum Nutr Diet. 2003; 16(6): 411-420.

Popkin BM., D’Anci KE., Rosenberg IH.: Water, hydration, and health. Nutr Rev. 2010; 68(8): 439-58.

Valtin H.: “Drink at least eight glasses of water a day. ”Really? Is there scientific evidence for “8×8”? Am J Physiol Regul Integr Comp Physiol 2002; 283(5): 993-1004.

Woś H., Weker H., Jackowska T., Socha P., Chybicka A. i wsp.: Stanowisko Grupy Ekspertów w sprawie zaleceń dotyczących spożycia wody i innych napojów przez niemowlęta, dzieci i młodzież. Pediatr. Pol. 2011, 86(1): 54-61.

 

Ogródek ziołowy – sposób na własne, ekologiczne i świeże zioła

przez aleeko . 0 Komentarzy

Większość ziół to rośliny łatwe w uprawie, nie wymagające dużo uwagi, poza odchwaszczaniem i podlewaniem. Samodzielnie wyhodowane rośliny różnią się nieporównywalnie od tych kupionych w doniczkach w supermarkecie. Ogródek taki można założyć nawet w bardzo małym ogrodzie.

Rabatki z ziołami powinny być usytuowane blisko domu, najlepiej położone w pobliżu kuchni. Po wyborze miejsca należy przemyśleć ułożenie grządek, wyznaczyć ich kształt i przygotować specjalne podłoże. Gleba powinna być żyzna, z dużą zawartością próchnicy i przepuszczalna. Większość ziół lubi gleby zawierające wapń. Jeśli gleba jest za kwaśna (pH poniżej 6), należy ją zwapnować, najlepiej dolomitem albo kredą. Niektóre zioła dobrze znoszą suszę i mogą rosnąć nawet w piaszczystej glebie. Są to: chaber, dziewanna, dziurawiec, fiołek trójbarwny, hyzop, kocanka piaskowa, krwawnik pospolity, lawenda, lebiodka, macierzanka, tymianek, wiesiołek dwuletni. Do uprawy ziół nie nadają się ciężkie i podmokłe gleby gliniaste. Należy ją dobrze przekopać, spulchnić i usunąć chwasty trwałe. Zamiast nawozów mineralnych, warto raz na kilka lat zasilić glebę kompostem lub obornikiem (na jesieni). Doskonałym rozwiązaniem jest zastosowanie preparatów firmy Probiotics. Większość ziół wymaga słońca, dlatego też ogródek ziołowy najlepiej założyć na stanowisku nasłonecznionym. Bez dostatecznej ilości światła zioła w ogrodzie nadmiernie wyrastają, wytwarzają mniejsze liście, które są żółte, mniej aromatyczne i gorzkie.

Zioła możemy kupić w formie nasion, rozsady i w doniczkach. Najlepiej kupić ekologiczne zioła rosnące w doniczkach. Nasiona możemy kupić bezpośrednio od rolników ekologicznych, podobnie jak rozsady, gotowe do rozsadzenia.

Rośliny sadzimy w grupach po kilka sztuk jednego gatunku, najlepiej w rzędach. Niektóre zioła silnie się rozrastają, np. mięta, oregano, szałwia, dlatego trzeba pamiętać, aby zapewnić im dużo miejsca. Nie powinny rosnąć w pobliżu ziół wolniej rosnących, takich jak bazylia, majeranek, rozmaryn, gdyż mogłyby je zagłuszyć.

Niektóre gatunki ziół pochodzą z cieplejszych rejonów świata, dlatego w naszym klimacie mogą przemarzać. Jesienią, po pierwszych przymrozkach, należy je okryć gałązkami świerkowymi. Okrywane powinny być lawenda, melisa i szałwia. Zioła, które są krzewinkami (np. lawenda i hyzop), powinno się przycinać co roku wczesną wiosną, ucinając około dwóch trzecich ich pędów. Przycinane rośliny mają kształtniejszą i gęstszą koronę.

Zioła jednoroczne musimy dosadzać każdego roku, gdyż nie przetrwają zimowych mrozów. Warto posadzić je razem w jednym miejscu (w rzędzie). Są to:

– bazylia,

– cząber,

– koper,

– kolendra,

– majeranek,

– ogórecznik,

– trybula

Zioła wieloletnie mogą rosnąć wiele lat na tym samym miejscu. Te zioła wymagają przycinania gdy przekwitną lub zaczną się nadmiernie rozrastać. Są to:

– estragon,

– koper włoski,

– lawenda,

– lubczyk,

– mięta,

– rozmaryn – często przemarza w zimie,

– rumianek,

– szałwia,

– szczypiorek,

– tymianek.

Na stronie NaturaRzeczy.com znajdziecie Państwo wymagania wybranych ziół w formie graficznej.

Na stronie http://www.thegardenglove.com/creative-outdoor-herb-gardens/ znajdziecie Państwo wiele pomysłów na zorganizowanie ogródka.

Zamieszczamy kilka przykładów:

Miód i produkty pszczele

przez aleeko . 0 Komentarzy

Historia współczesnego pszczelarstwa sięga czasów starożytnego Egiptu. Znane są malowidła na   ścianach świątyń oraz hieroglify zapisane na papirusach. Symbol ula i pszczoły często pojawia się w kulturze Egiptu – w biżuterii, ścianach świątyń, grobowców, na tkaninach, słynnym kamieniu z Rosetty oraz obok podpisu faraona na oficjalnych dokumentach. Egipcjanie składali swoim bogom ofiary w postaci miodu i pierzgi.

O produktach pszczelich wspominano już w Iliadzie i Odysei, w cywilizacji grecko-rzymskiej. Pitagoras był wegetarianinem i jadał miód codziennie, podobnie jak jego uczniowie.

Miód był pożywieniem i kosmetykiem.

Kontynuuj czytanie

Algi w kuchni

przez aleeko . 0 Komentarzy

Poprawiają samopoczucie, stymulują układ odpornościowy, oczyszczają z toksyn, zawierają cenne składniki odżywcze….mowa o algach – glonach, zaliczanych do tzw. superfoods, czyli żywności przyszłości.

Superżywność to zarówno żywność, jak i lekarstwo. Są to bardzo skoncentrowane i odżywcze produkty – zapewniają nam o wiele więcej korzyści niż jedzenie, które spożywamy na co dzień.

Jest kilka gatunków glonów, które mają te cenne właściwości. Przy wyborze należy zwrócić uwagę by produkcja odbywała się pod kontrolą, aby zachować najwyższe standardy. Algi mają zdolność do pochłaniania metali ciężkich i innych zanieczyszczeń, dlatego do celów spożywczych nie można jej pozyskiwać z naturalnych zbiorników. Upewnijmy się, że sięgamy po takie, które nie zawierają zbędnych dodatków. Niektóre firmy oszukują klientów wypełniaczami. Warto wybrać glony, które posiadają certyfikat ekologicznego rolnictwa i mają na opakowaniu tzw. euroliść.

Spirulina

Nazwy łacińskie: Spirulina pacifica, S. platensis, S. maxima, S. fusiformis

Nazwy zwyczajowe: spirulina, Tecuitlatl (aztecka), Dihe (afrykańska)

Postać: proszek, płatki, kostki, ekstarkty z niebieskiego pigmentu spiruliny, batony czekoladowe i energetyczne z surową spiruliną

Jest jednokomórkową, niebieskozieloną algą. Zielony pigment pochodzi od chlorofilu, a niebieski od fikocyjaniny. Na świecie występuje około 35 gatunków tego glonu, żyjących w wodach słodkowodnych o odczynie zasadowym. Są źródłem pożywienia dla wszelkich form życia, jako plankton. Spirulina jest tak wytrzymała, że niektóre gatunki są w stanie przeżyć w uśpieniu, nawet po odparowaniu wody i utrzymać się przy życiu, wegetując na rozgrzanych kamieniach o temperaturze dochodzącej do 70 stopni Celsjusza. Dlatego zachowują swoje właściwości nawet podczas transportu.

Glon ten był spożywany przez ludność Meksyku w Ameryce Środkowej oraz plemiona z obszarów wokół afrykańskiego jeziora Czad. Współcześnie pozyskiwanie spiruliny na skalę przemysłową rozpoczęło się w latach 70. XX wieku. Pierwsze zbiory dochodziły do stu ton rocznie, a szacuje się, że w roku 2020 roczna produkcja spiruliny wyniesie 220 tysięcy ton.

Korzyści zdrowotne:

W glonach tych znajdują się ogromne ilości składników odżywczych, w tym chlorofil, białko, witaminy, główne minerały, pierwiastki śladowe, niezbędne kwasy tłuszczowe, kwasy nukleinowe (RNA i DNA), polisacharydy oraz szerokie spektrum przeciwutleniaczy. Zawierają najwyższą ilość białka spośród wszystkich pokarmów (składają się w 65-71% z białka), w tym osiemnaście aminokwasów, w tym osiem niezbędnych do życia. Jest bogata w witaminy A (beta-karoten), B1, B2, B6, E oraz K. Zawiera w sobie tyle żelaza, co czerwone mięso. Jest najlepszym źródłem kwasu gamma-linolenowego (GLA), niezbędnego kwasu o działaniu przeciwzapalnym, który jest potrzebny do prawidłowego funkcjonowania układu nerwowego. Fikocyjanina zawarta w spirulinie wzmacnia odporność i wspomaga produkcję komórek macierzystych w szpiku kostnym.

Na co zwrócić uwagę…

Spirulina w smaku przypomina połączenie chlorofilu i ryby, z lekką domieszką siarki. Kupując suszoną spirulinę, zwróć uwagę czy ma certyfikat organicznej żywności. Wybieraj spirulinę o świeżym zapachu – psująca się spirulina wydziela kwaśną, zjełczałą woń. Unikaj produktów, w których wykorzystano substancje wiążące, zapobiegającą rozpadaniu się tabletek. Spirulina klei się w sposób naturalny i można z niej zrobić tabletki bez domieszki dodatków wiążących.

Sposób spożywania:

Spirulinę można spożywać na sucho, lub w postaci napoju. Można dodawać ją do koktajli z superżywnością, łączyć ze świeżymi sokami, miksturami z kakaowcem, sosami do sałatek, jako posypkę do sałatek.

Rekomendowane dawki:

– osoba początkująca lub dziecko (wiek 2-9 lat): 3-5 g dziennie

– dawka normalna lub dziecięca (wiek 10-18 lat): 6-10 g dziennie

– dawka terapeutyczna: 11-20 g dziennie

– dawka dla sportowców: do 30 g dziennie

Niebieskozielone algi AFA

Nazwa łacińska: Aphanizomenon flos-aquae

Nazwy zwyczajowe: niebieskozielone algi z jeziora Klamath, niebieskozielone algi AFA, algi, algi niebieskozielone, AFA

Postać: proszek, świeże algi w płynnej postaci, batony czekoladowe i energetyczne, koncentraty z fikocyjaniny i PEA, probiotyki z niebieskozielonych alg AFA

 

Niebieskowzielone algi z jeziora Klamath mają postać fitoplanktonu żyjącego w wodach słodkich, od brachicznych do słonych. Mają strukturę przypominającą bakterie z chlorofilem, fikocyjaniną i innymi pigmentami. Podobnie jak bakterie, są prokariontami – nie posiadają jądra komórkowego. Informacje genetyczne w algach niebieskozielonych (DNA i RNA) są łatwo wchłanialne przez naszą florę jelitową. Ułatwia to strawienie bytującym tam pożytecznym bakteriom strawienie alg i uzyskanie dostępu do zawartych tam informacji. Dzięki temu możemy wzmocnić nasz układ odpornościowy i lepiej dostosować się do zmieniających się warunków środowiskowych. AFA to szczególny typ dzikich glonów, które żyją w naturalnym środowisku – jeziorze Klamath w stanie Oregon. Pobierają z atmosfery azot, tworząc najlepszej jakości białko.

Korzyści dla organizmu:

Zawierają białka i polisacharydy łatwo trawione przez nasze bakterie jelitowe, które następnie odżywiają krew i komórki. AFA są bogate w chlorofil i fikocyjaninę oraz składają się z czterdziestu pierwiastków głównych i śladowych. Są doskonałym źródłem witamin z grupy B, takich jak B1, B2, B3, B5, B6, B9 i B12, które zwalczają stres, ułatwiają skuteczną przemianę polisacharydów i innych węglowodanów w glukozę, co przynosi korzyści w postaci natychmiast dostępnej energii, wytrzymałości i odporności. Są bogatym źródłem witaminy C i kwasów omega-3, co korzystnie wpływa na mózg i układ nerwowy. Przyczyniają się do detoksykacji organizmu wiążąc jony toksycznych metali ciężkich, takich jak kadm, ołów i rtęć. W glonach tych można znaleźć duże stężenie fenyloetyloetyloaminy (PEA), substancji zwiększającej aktywność neuroprzekaźników, pomagającej odczuwać pożądanie, ekscytację i euforię. Algi są zasobne w biodostępne żelazo i surowe DNA i RNA, które mają właściwości antywirusowe, antybakteryjne i przeciwgrzybicze. Pomagają w odtwarzaniu uszkodzonych nowych, genetycznie zdrowych komórek i naprawiania uszkodzonych.

Na co zwrócić uwagę…

Najlepsze artykuły z algami AFA są produkowane za pomocą metody tzw. okna refrakcyjnego (Refractance Window) i takiego oznaczenia warto szukać na produktach. Choć wydawać by się mogło, że algi te są o wiele lepsze od spiruliny (mają więcej minerałów, chlorofilu, fikocyjaniny, witaminy C i kwasów tłuszczowych), to spirulina jest bardziej przyjazna dla ludzkiego metabolizmu i układu trawienia. Warto spróbować obu produktów i wybrać lepszy dla siebie.

Sposób spożywania:

Trzeba je spożywać zaczynając od małych dawek, bo mogą wywoływać reakcję detoksyfikacyjną. Tak jak spirulinę i inne glony, można dodawać je do wody, koktajli, shake’ów i innych napojów.

Rekomendowane dawki:

– dawka normalna lub dziecięca (2-9 lat): 1-2 g dziennie (1-2 łyżeczki)

– dawka normalna (10-18 lat): 2-4 g dziennie (2-4 łyżeczki)

– dawka terapeutyczna: 8-10 g dziennie (8-10 łyżeczek)

– dawka dla sportowców: nawet 8-12 g dziennie (8-12 łyżeczek)

Fitoplankton morski

Nazwa łacińska: Nannochloropsis

Nazwy zwyczajowe: fitoplankton morski, fitoplanton, plankton, mikroalgi, Worfuhlun

Postać: płyn, proszek lub pasta

 

Fitoplankton morski, którego składnikiem są mikroalgi wytwarza więcej tlenu niż wszystkie lasy na Ziemi. Morski fitoplanton zawiera niepowtarzalną kombinację składników odżywczych, w tym niezbędnych kwasów omega-3, nukleotydów. DNA, RNA, białka, chlorofilu, witamin, głównych minerałów, pierwiastków śladowych i polisacharydów. Obecnie glony te uprawiane są w ogromnych bioreaktorach.

Korzyści dla zdrowia:

W składzie fitoplanktonu morskiego jest dokładnie to, czego potrzeba ludzkiej błonie komórkowej do przeprowadzenia reakcji metabolicznych. Zawarte są tam wszystkie składniki niezbędne do produkcji i konserwacji nowych komórek. Jest najlepszym źródłem długołańcuchowych kwasów tłuszczowych (DHA, EPA), naturalnym źródłem witamin, minerałów, przeciwutleniaczy, polisacharydów i białka. Jest w 100% biodostępny dla ludzkiego organizmu. Spożywając fitoplankton odnosimy następujące korzyści:

– energię bez stymulacji – dostarcza nam energię na poziomie mitochondrialnym, chociaż nie zawiera żadnych środków pobudzających

– wzmocniony układ odpornościowy

– łagodzenie bólu

– poprawa tempa i bezpieczeństwa procesu detoksykacji – wpływa na to wysoka zawartość pierwiastków zasadowych i zasób energii w morskim fitoplanktonie

– utrata wagi – ze względu na zawarte tam minerały i składniki odżywcze

– poprawa pamięci – fosfolipidy i kwasy tłuszczowe omega-3 potrafią przeniknąć przez barierę krew-mózg odżywiając mózg i obecne w nim gruczoły

– siły i wysportowanie – duża zawartość chlorofilu zwiększa ilość tlenu pobieranego przez nasz organizm, oznacza to też więcej paliwa dla naszych mięśni

– likwidowanie zaburzeń poziomu cukru we krwi

– mniej zachcianek żywieniowych

– poprawa koncentracji – ze względu na lepsze odżywienie mózgu

– szybsza rekonwalescencja

– regeneracja układu nerwowego

– spokój i dobre samopoczucie, lepszy sen

– poprawa wzroku – dzięki obecności długołańcuchowych kwasów tłuszczowych omega-3 oraz przeciwutleniaczy

– poprawa jakości skóry

Na co zwrócić uwagę…

W Polsce fitoplankton morski jest raczej trudno dostępny. Uważa się, że najlepszą jego marką jest produkt Ocean’s Alive, który w trakcie procesu przygotowania nie jest podgrzewany, pieczony, pasteryzowany czy suszony, co powoduje, że jest całkowicie wchłanialny.

Sposób spożywania:

Płynny lub suszony fitoplanton można dodawać do źródlanej wody, koktajli z superżywnością, świeżych soków, eliksirów i wywarów z kakaowca.

Uwaga: morski fitoplankton zawiera znaczne ilości witaminy K. Niektóre badania wykazały, ze witamina ta niweluje działanie leków rozrzedzających krew.

Najlepiej przechowywać otwarte opakowanie w lodówce.

Rekomendowane dawki:

W przypadku płynnego fitoplanktonu zaczynamy od jednej kropli, a u osób stosujących ten produkt przez 3 miesiące – po 1 pipecie. W przypadku stosowania artykułu sproszkowanego – dawki podobnie jak w przypadku innych glonów.

Chlorella

Nazwa łacińska: Chlorella

Nazwa zwyczajowa: chlorella

Postać: proszek, tabletki, batony czekoladowe

 

Chlorella to jednokomórkowe glony składające się głównie z jądra i dużych ilości chlorofilu. Zawiera bardzo duże ilości witamin, minerałów, aminokwasów, niezbędnych kwasów tłuszczowych, polisacharydów i białka. Wpływa korzystnie na czynności mózgu i wątroby, wspomaga trawienie i wydalanie, pomaga zregenerować nasz organizm, ma działanie detoksykacyjne, chroni przed promieniowaniem, łagodzi stany zapalne, pomaga zdrowo schudnąć, wspiera układ odpornościowy i efektywnie przyspiesza proces leczenia.

Chlorella zawdzięcza swoją nazwę wysokiej zawartości chlorofilu, który ułatwia regenerację krwi, oczyszczanie jelit i innych narządów, wspomaga proces detoksykacji. Skutecznie usuwa z wątroby alkohol (udowodniono, że spożycie 4-6 g chlorelli przed spożyciem nawet dużej ilości alkoholu w 96% przypadków zapobiega kacowi), metale ciężkie, pestycydy, herbicydy oraz polichlorowane bifenyle.

Glon ten wspomaga działanie układu immunologicznego. Po spożyciu przez człowieka chlorella błyskawicznie przyspiesza tempo regeneracji tkanek oraz tempo rozwoju przyjaznej bakterii Lactobacillus w jelitach. Sprawdza się w leczeniu chorób zwyrodnieniowych mózgu i nerwów. Ten gatunek algi wykorzystuje się przy leczeniu pacjentów cierpiących na choroby Alzheimera i Parkinsona.

Spożywanie powoduje wzrost poziomu serotoniny (hormonu szczęścia). Wieczorem wspomoże wytwarzanie melatoniny, dzięki czemu lepiej się wyśpimy.

Sposób spożywania i dawkowanie:

Nie ma możliwości przedawkowania chlorelli, ale lepiej wprowadzać ją do diety stopniowo, by organizm mógł się przyzwyczaić do jej regeneracyjnego działania, zwłaszcza w odniesieniu do jelit i układu trawiennego. U osób nadwrażliwych może na początku pojawić się trądzik, opryszczka lub wysypka. Jest to spowodowane wzmożonym oczyszczaniem organizmu.

Optymalna dawka to 3 g chlorelli dziennie. W celu wyleczenia zatrucia rtęcią powinno się przyjmować dawkę 5-7 g dziennie (1 łyżeczka to 5 g). Przy takiej ilości możemy zauważyć już zmiany w trawieniu, poziomie energii i ogólnym stanie zdrowia.

Niektóre osoby nie tolerują chlorelli ze względu na niedobór celulazy. Należy w takim przypadku spożywać inne glony lub zastosować suplement w postaci enzymu trawiennego z celulazą.

 

Źródła:

Dawid Wolfe – Superżywność. Jedzenie i Medycyna Przyszłości. Vivante, Białystok 2015.

Obrazy: internet, google-obrazy, pixabay