Strona główna

Umami – znaczy pyszny

przez aleeko . 0 Komentarzy

Umami to jeden z podstawowych smaków odczuwanych przez człowieka. Jego źródłem jest kwas glutaminowy. Został oficjalnie uznany za piąty ze smaków dopiero w 2000 roku. Długo się zastanawiano czy umami można wyodrębnić jako odrębny smak, ze względu na podejrzenie, że można go uzyskać również przez połączenie w odpowiednich proporcjach pozostałych czterech smaków – słodkiego, słonego, kwaśnego i gorzkiego. Jednak naukowcy z University of Miami wykazali, że nasz język posiada receptory wykrywające kwas glutaminowy. W dodatku pozostawia długotrwałe wrażenie na języku, ponieważ jest odbierany całą jego powierzchnią. Słowo „umami” pochodzi z języka japońskiego i oznacza: pyszny, smaczny, wyśmienity.

Sos sojowy – źródło umami

Odkrycie umami

Smak ten kojarzy nam się najczęściej z kuchnią japońską. I słusznie – ponieważ został odkryty przez profesora chemii pracującego na uniwersytecie w Tokio – Kikunae Ikeda w 1908 roku. Profesor zauważył, że popularne w tamtejszej kuchni wodorosty kombu mają unikatowy smak i nazwał go „umami”, czyli pyszny. Wyizolował z nich substancję odpowiedzialną za odczuwanie umami – kwas glutaminowy. Kwas ten często jest spotykany w naturze. Choć smak ten jest trudny do określenia, często definiuje się go jako mięsny, białkowy, pełny. Przykładami tego smaku jest długo gotowany bulion, parmezan, a także pieczone i smażone ryby. Potrawy zawierające ten smak pozostawiają wrażenie tłustości na podniebieniu, pozostawiają wrażenie doskonałego przyprawienia, zbalansowania, esencjonalności. Umami intensyfikuje smak i zapach potraw, przez co używamy nawet o 30% mniej soli. Dlatego wiele osób tak bardzo lubi kuchnię japońską, w której znajdziemy go w postaci glutaminianu sodu.

Źródła smaku umami

Pierwszy pokarm człowieka – mleko kobiece zawiera stosunkowo dużo wolnego glutaminianu sodowego w porównaniu z innymi smakami. Znajduje się też w płynie owodniowym. Niemowlęta reagują pozytywnie tylko na dwa smaki – słodki i umami. Być może dlatego umami kojarzy nam się z poczuciem bliskości, więzi i bezpieczeństwa i poszukujemy go przez całe życie.

            Za czasów starożytnych Rzymian serwowano gęsty sos ze sfermentowanych sardeli (zwany garum), który zawierał umami i dodawany był nawet do słodyczy. Najwięcej tego smaku występuje w produktach i potrawach kuchni japońskiej: wodorostach kombu, wakame, dulse, nori, zielonej herbacie, sosie sojowym, paście miso, tofu, bulionie dashi. Umami  znajdziemy ponadto w gęstym, aromatycznym mięsnym bulionie, serze poddanym procesom fermentacji, w grzybach, nieaktywnych płatkach drożdżowych, orzechach i pestkach, zielonym groszku, kukurydzy, cebuli, burakach i pomidorkach cherry oraz innych przetworach z pomidorów. Umami to również proces. Zwłaszcza długie gotowanie na wolnym ogniu i pieczenie wydobywa ten smak. Za jego obecność odpowiedzialna jest w produktach zawartość  kwasu glutaminowego oraz związków chemicznych o nazwie rybonukleotydy.

Pomidorki cherry

            W potrawach kuchni narodowej wielu krajów da się zauważyć dużą zawartość glutaminianu sodowego – np. spaghetti bolognese, chili con carne, jajecznica na boczku, sosy na bazie ryb owoców morza.

Syntetyczne umami

Odkąd profesor Ikeda w laboratorium wyizolował kwas glutaminowy i odkrył tajemnicę smaku umami, na masową skalę zaczęto produkować glutaminian sodu, oznaczany na produktach spożywczych jako E621 lub MSG. Jest to produkt chemiczny, imitujący naturalny smak umami. Niestety, jest on składnikiem wielu przetworzonych potraw – gotowych dań, także tych w proszku, zupek chińskich, chipsów, bulionów w kostkach.

Zupka chińska

Glutaminian sodu nie jest klasyfikowany jako substancja szkodliwa w Unii Europejskiej, jednak część osób nie toleruje tej substancji (co czwarta osoba). Po jej spożyciu czują się źle, narzekają na ból głowy, mają nudności, sztywnieje im kark, czują ucisk w klatce piersiowej. Jest to tzw. syndrom chińskiej restauracji. Takie osoby muszą unikać produktów z tym składnikiem. Niestety, smak umami może uzależniać, gdy jest spożywany w nadmiernych ilościach. Kwas glutaminowy jest niezbędny w naszym organizmie, ponieważ jest ważnym regulatorem procesów metabolicznych i odgrywa zasadnicze znaczenie w mózgu, gdzie obecny jest w wolnej postaci. Pełni rolę neuroprzekaźnika wspierając komunikację pomiędzy poszczególnymi neuronami. W nadmiarze powoduje on nadmierną stymulację komórek i prowadzi do ich uszkodzenia lub śmierci.

Produkty sojowe z dużą zawartością umami

Pasta miso

Jest to pasta ze sfermentowanej soi, czasami z gotowanych zbóż – jęczmienia, prosa, pszenicy, kukurydzy. Zawiera korzystne dla zdrowia probiotyki. Fermentuje przynajmniej pół roku w beczkach. W zależności od użytej mieszanki soi i zbóż może mieć różne kolory: shiro miso – beżowy, akamiso – czerwone, shinshu – żółte, genmai – brązowe. Wybierając pastę miso należy zwrócić uwagę na skład. Nie powinno mieć niczego poza soją, solą, koji oraz ewentualnie dodatkiem innych zbóż.

Zupa miso

Sos sojowy

Jedna z najważniejszych przypraw w kuchni azjatyckiej, wytwarzana z mieszaniny soi, pszenicy, wody i soli. Po dodaniu do nich koji, drożdży i bakterii kwasu mlekowego powstaje zacier, który dojrzewa, a następnie jest wyciskany i filtrowany. W składzie powinny być tylko cztery składniki – soja, ziarna zbóż, sól i woda. Smak powstaje w wyniki 6-miesięcznego okresu fermentacji. Taki naturalny sos dostarcza do organizmu pełnowartościowego białka oraz nienasyconych kwasów tłuszczowych.

Sos sojowy

Tofu

To twarożek sojowy otrzymywany w procesie koagulacji napoju sojowego. Jest dobrym źródłem białka w diecie wegańskiej i fleksitariańskiej. Ponadto zawiera wapń, żelazo, fosfor, potas, sód, witaminy z grupy B, cholinę i witaminę E. W sklepach możemy znaleźć tofu twarde – przypomina ser, dobre do smażenia, gotowania, duszenia, a także tofu jedwabiste – delikatniejsze, możemy nim zastąpić mleko, śmietanę czy jogurt, dobre do deserów i sosów, a ponadto tofu smakowe – np. wędzone, z przyprawami, w zalewach, warto pokroić je w kostkę i połączyć z oliwą oraz przyprawami.

Tofu

Przykładowe przepisy z produktów sojowych (przepisy pochodzą z „Gotuj w stylu eko.pl” – nr 10, jesień 2019)

Rosół

Składniki (6 porcji):

  • mięso (np. porcja rosołowa, wołowina)
  • 4 marchewki
  • 1 pietruszka i cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • kawałek korzenia imbiru
  • por (biała i zielona część)
  • natka pietruszki, liście selera
  • 3 sztuki ziela angielskiego
  • 1 liść laurowy

Przygotowanie:

Najpierw do wody wkładamy umyte kawałki mięsa, imbir, ziele angielskie i liść laurowy. Zbieramy i usuwamy szumowiny. Gotujemy mięso ok. 30 min. Następnie dokładamy obrane i pokrojone warzywa (marchew, pietruszkę, selera), gotujemy 10 minut i dokładamy cebulę, czosnek, por i pod koniec gotowania dokładamy jeszcze natkę pietruszki, łodygi, licie selera. Trochę natki zostawiamy do dekoracji. Rosół należy gotować 3-4 godziny.

Szaszłyki z tofu i ananasa z sosem tamari

Składniki (15 porcji):

  • 200-300 g tofu
  • ananas, papryczka chili – po ½ sztuki
  • 3 czerwone cebulki
  • kawałek korzenia imbiru
  • 1 łyżka sezamu
  • 2 łyżeczki sosu tamari
  • 1 ząbek czosnku
  • łyżeczka miodu i octu ryżowego
  • 1 łyżeczka pociętego świeżego chili
  • 2 łyżki oleju do smażenia

Przygotowanie:

Tofu i ananasa pokroić w dużą kostkę. Smażyć na patelni na mocno rozgrzanym oleju. Przekręcać kostki, aby się nie przypalały. Pod koniec smażenia i karmelizowania ananasa dodać cebulki przecięte na pół. Wlać miód, trochę tamari, tarty imbir i sezam. Następnie zdjąć na talerz i nadziewać na patyczki. Do maczania przygotować dressing – sos tamari, przeciśnięty ząbek czosnku, sezam, ocet ryżowy i drobno pocięte chili.

Spaghetti z klopsikami z wędzonego tofu

Składniki (5 porcji):

  • 1 litr przecieru pomidorowego
  • 2 łyżki koncentratu pomidorowego
  • 1 cebula
  • 4 ząbki czosnku
  • 6 suszonych pomidorów
  • 2 łyżeczki oregano
  • 1 łyżeczka bazylii
  • 1 łyżka mleka kokosowego
  • sól i pieprz
  • 3 opakowania wędzonego tofu
  • ¾ bułki tartej
  • 3 łyżki płatków drożdżowych
  • 3 łyżki sosu sojowego
  • 1 łyżeczka tymianku
  • ½ łyżeczki wędzonej papryki
  • trochę oleju do smażenia
  • 2 opakowania makaronu spaghetti

Przygotowanie:

Sos: cebulę pokrój w kostkę, czosnek zetrzyj na tarce o dużych oczkach i podsmaż na oliwie, dodaj koncentrat pomidorowy i zagotuj. Dodaj wszystkie przyprawy i gotuj przez kilka minut. Gdy sos ostygnie, dodaj łyżkę mleka kokosowego, zamieszaj i odstaw na bok.

Klopsiki: w dużej misce rozkrusz tofu, dodaj bułkę tartą, sos sojowy, płatki drożdżowe i przyprawy. Zmiksuj blenderem. Dłońmi formuj niewielkie kulki i odkładaj na bo. Tofu bardzo dobrze się lepi. Na dużej patelni rozgrzej kilka łyżek oleju, smaż klopsiki z każdej strony na złoto.

Makaron: ugotuj zgodnie z instrukcją na opakowaniu. Makaron wymieszaj z sosem pomidorowym i nakładaj na talerze. Na każdej porcji układaj po 4-5 pulpetów.

Źródła:

Gotuj w stylu eko.pl – Numer 10, jesień 2019, strony: 45-47.

Tabor J. 2019. Umami – jak poszukiwanie piątego smaku wpłynęło na kuchnię Japonii. Ziemia (nie)znana, Uniwersytet Gdański. https://www.academia.edu/40038341/_Umami_jak_poszukiwanie_pi%C4%85tego_smaku_wp%C5%82yn%C4%99%C5%82o_na_kuchni%C4%99_Japonii_.

Medonet. Umami – co to za smak? https://www.medonet.pl/zdrowie,umami—zrodla-smaku–sztuczne-umami–zastosowanie,artykul,1729553.html.

Kombinacja mikroskładników odżywczych w walce z koronawirusem

przez aleeko . 0 Komentarzy

Zestaw mikroskładników. Panująca pandemia koronawirusa jest poważnym wyzwaniem dla zdrowia ludzkiego i gospodarki na całym świecie. Do połowy 2020 roku dotknęła bezpośrednio ponad 16 milionów osób i spowodowała ponad 660 000 zgonów na całym świecie (https://covid19.who.int/). Z pewnością szybkie rozprzestrzenianie się wirusa niesie również obawę o dobrobyt przyszłych pokoleń (Chakraborty 2020). Dlatego też naukowcy na całym świecie poszukują sposobów powstrzymania epidemii, a działania koncentrują się głównie na tworzeniu szczepionek. Jednak stosuje się w nich syntetyczne cząstki, co prawie zawsze wiąże się z mniej lub bardziej poważnymi skutkami ubocznymi.

Badacze z zespołu Dr. Matthiasa Ratha w Kalifornii zaprezentowali ostatnio wyniki swoich najnowszych badań dotyczących specyficznej kombinacji mikroelementów, które hamują wiązanie się koronawirusa z powierzchnią nabłonka oddechowego w pęcherzykach płucnych, ale również są w stanie zmniejszyć ekspresję jego receptora, przez co koronawirus nie może się „zakotwiczyć” w komórkach (Goc i in. 2020). Ponadto te najnowsze doniesienia są ogromną szansą dla ludzkości na bezpieczne i pozbawione skutków ubocznych przeciwdziałanie rozprzestrzenianiu się pandemii.

Mechanizm infekcji koronawirusa

Koronawirus 2 (SARS-CoV-2) wiąże się z określonymi receptorami na powierzchni komórek, następnie wnika do ich wnętrza i dalej przenoszony jest przez pęcherzyki transportowe (endosomy) do jądra komórkowego, gdzie jego materiał genetyczny zostaje włączony do materiału genetycznego komórek ludzkiego organizmu (Li 2016).

              W pierwszym etapie zakażenia wirus wiąże się z receptorem na powierzchni komórki. Na powierzchni wirusa znajdują się specyficzne białka SPIKE, które zawierają domenę wiążącą receptory (RBD). Rozpoznaje ona „miejsce dokowania”, czyli specyficzny receptor na powierzchni ludzkich komórek. Obrazowo przedstawiono to na rycinie A. Domena z receptorem pasują do siebie jak klucz do zamka. Receptor, zwany enzymem konwertującym angiotensynę 2 (ACE2), jest białkiem zakotwiczonym w błonie komórkowej w wielu komórkach całego organizmu ludzkiego, z silną ekspresją w sercu, układzie naczyniowym i pokarmowym, nerkach oraz komórkach nabłonka oddechowego w pęcherzykach płucnych typu II (Li 2003, Hofmann 2005).

Ryc. 1: A. Koronawirusy zarażają komórki ludzkiego organizmu poprzez receptor ACE2. B. Zasada metody badawczej stosowanej w tym badaniu do pomiaru interakcji między białkiem wiążącym receptory (RBD) koronawirusa (SARS-CoV-2) a receptorem ACE2 na powierzchni komórek.
(Źródło: https://www.dr-rath-education.org/pl/specyficzna-formula-mikroskladnikow-odzywczych-hamuje-dwa-kluczowe-mechanizmy-infekcji-koronawirusem-sars-cov-2-wiazanie-wirusa-z-receptorem-ace2-i-jego-ekspresje-komorkowa/).

Przedstawiony powyżej mechanizm wpływa na zdolność wirusa do infekcji komórek organizmu i wywoływania choroby koronawirusowej (COVID-19). Dlatego wykorzystuje się go przy tworzeniu szczepionek i poszukiwaniu leków przeciwdziałających chorobie (Du 2009, Du 2017). Z kolei naukowcy z Dr. Rath Research Institute znaleźli bezpieczniejszy sposób zapobiegania interakcji koronawirusa z receptorem ACE2. Jest nim hamowanie ekspresji receptorów ACE2 w komórkach ludzkiego organizmu, przez co nie może się on w komórkach „zakotwiczyć” (rycina B).

Materiały i metody badań

Do testów zastosowano kultury ludzkich komórek nabłonkowych dróg oddechowych oraz formułę mikroskładników odżywczych opracowaną w Instytucie Badawczym Dr. Ratha, w skład której wchodziły: kwercytyna – 400 mg, ekstrakt z roślin krzyżowych – 400 mg, ekstrakt z korzenia kurkumy – 300 mg, ekstrakt z zielonej herbaty (80% polifenoli) – 300 mg i resweratrol – 50 mg. Mieszaninę rozpuszczono w kwasie solnym, a następnie przez kolejne 3-7 dni suplementowano nią kultury komórkowe.

Z kolei badania blokowania RBD (domeny wiążącej receptory) przeprowadzono przy użyciu zestawu do testu neutralizacji wirusa zastępczego GenScript SARS-CoV-2, który może wykryć albo przeciwciało, albo inhibitory blokujące interakcję między domeną wiążącą receptor (RBD) białka SPIKE wirusa a receptorem powierzchniowym komórki ACE2.

Wyniki badań

Okazało się, że specyficzna formuła naturalnych mikroskładników może obniżać ekspresję ACE2 w komórkach nabłonka pęcherzyków płucnych ważnych z punktu widzenia infekcji wirusem. Warto podkreślić, że mikroelementy te są skuteczne w obniżaniu ekspresji receptora ACE2 przy stanach zapalnych, które zawsze towarzyszą nie tylko infekcjom koronawirusem, ale także innym infekcjom (Ivanov 2020). Ponadto przy najwyższym stężeniu mikroskładników wynoszącym 320 μg/ml ekspresja komórkowych receptorów ACE2 zmniejszyła się o 92%. Przedstawiono to na wykresie 1.


Wykres 1: Wpływ badanej formuły mikroskładników odżywczych na ekspresję ACE2 w ludzkich komórkach nabłonka pęcherzyków płucnych. Zmiany w ekspresji ACE2 są przedstawione jako % kontroli.
(Źródło: https://www.dr-rath-education.org/pl/specyficzna-formula-mikroskladnikow-odzywczych-hamuje-dwa-kluczowe-mechanizmy-infekcji-koronawirusem-sars-cov-2-wiazanie-wirusa-z-receptorem-ace2-i-jego-ekspresje-komorkowa/).

Dodatkowo drugi bardzo ważny wynik wskazywał, że zastosowana formuła ekstraktów roślinnych była w stanie zablokować przyłączanie domeny RDB białka SPIKE SARS-CoV-2 do receptora komórki. Zastosowano test przesiewowy o wysokiej czułości. Skuteczność efektu blokującego zależała od stężenia i przy 100 μg/ml powodowała blokowania wiązania w 97%. Ponadto przy 40-krotnie niższym stężeniu (2,5 μg/ml) wiązanie wirusa było blokowane w 20%.


Wykres 2: Blokowanie wiązania białka SPIKE SARS-CoV-2 (RDB) z receptorem ACE2 przez specyficzną formułę mikroskładników odżywczych w % kontroli. „Kontrola blokowania” = 100% zahamowanie wiązania.
(Źródło: https://www.dr-rath-education.org/pl/specyficzna-formula-mikroskladnikow-odzywczych-hamuje-dwa-kluczowe-mechanizmy-infekcji-koronawirusem-sars-cov-2-wiazanie-wirusa-z-receptorem-ace2-i-jego-ekspresje-komorkowa/).

Znaczenie wyników

Badania dowiodły, że mikroskładniki odżywcze mogą silnie hamować ważne mechanizmy komórkowe związane z zakażeniem koronawirusem. Naukowcom z Instytutu Badawczego Dr. Ratha udało się wykazać, że mikroelementy mogą hamować interakcję miejsca wiązania wirusa (RBD białka SPIKE SARS-CoV-2) oraz specyficznego receptora komórkowego (ACE2) o 97%. W dodatku hamowały one ekspresję receptorów ACE2 na ludzkich komórkach nabłonka oddechowego w pęcherzykach płucnych nawet o 92%. Ponadto uzyskane wyniki oznaczają, że zastosowana formuła składników mogłaby prawie całkowicie zapobiec ryzyku infekcji wirusowej. Warto dodać, że informacje te pojawiają się właśnie teraz, gdy naukowcy z całego świata rozpaczliwie poszukują skutecznej metody zapobiegania pandemii.

Z kolei wcześniejsze doniesienia dostarczały informacji, że inna formuła składników, składającą się m.in. z witaminy C, aminokwasów, substancji roślinnych, a także minerałów może znacząco zmniejszyć ekspresję receptorów ACE2 na dwóch typów komórek – komórkach nabłonka oddechowego w pęcherzykach płucnych oraz komórkach śródbłonka układu naczyniowego. To najczęściej atakowane przez koronawirusa komórki (Ivanov 2020).

Ważnym odkryciem podczas tego badania jest również to, że hamowanie ekspresji receptorów ACE2 jest jeszcze silniejsze w warunkach prozapalnych, czyli skuteczność działania mikroskładników odżywczych byłaby jeszcze większa w warunkach klinicznych, również w zaawansowanych stadiach COVID-19, charakteryzujących się stanem zapalnym, a także tzw. burzą cytokinową.

Nadzieja w mikroelementach

Pomimo, że wcześniej istniały doniesienia, które potwierdzały skuteczność mikroelementów w wielu aspektach infekcji wirusowych (Barbour 2007, Jariwalla 2007, Jariwalla 2010, Deryabin 2008), badania nad ich wykorzystaniem w walce z koronawirusem nie były podejmowane. Dlatego te pionierskie wyniki powinny stać się inspiracją dla środowisk naukowych, a także medycznych do podjęcia testów z wykorzystaniem naturalnych mikroskładników. Ponadto o składnikach przeciwwirusowych pisaliśmy na blogu. Dodatkowo, opracowywane ostatnio szczepionki są związane z ryzykiem skutków ubocznych oraz nie mają jeszcze testów klinicznych. Obserwuje się to także w ostrożnym podejściu społeczeństwa do tych nowatorskich i niesprawdzanych strategii walki z koronawirusem. Świadczy to również o świadomości potencjalnych zagrożeń.

Podsumowując, wyniki badań przeprowadzonych w Instytucie Badawczym Dr. Ratha dają nadzieję, że można tą walkę wprowadzić w sposób skuteczny, a także bezpieczny.

Źródła:

A-G

H-Z

Liofilizowana esencja z fermentowanych, ekologicznych warzyw i owoców kluczem do zdrowia!

przez aleeko . 0 Komentarzy

Soki otrzymywane z warzyw i owoców stanowią cenne źródło składników bioaktywnych, witamin, minerałów oraz błonnika, koniecznych dla zdrowia człowieka. Pod wpływem obróbki termicznej i enzymatycznej występujące w warzywach i owocach składniki bioaktywne (przeciwutleniacze) są najczęściej niszczone. Dlatego też tak popularne na naszych stołach wigilijnych dania z gotowanej lub smażonej kapusty czy buraka nie niosą ze sobą szczególnej wartości odżywczej. Jednak zjawisku temu można zapobiec, wykorzystując do ich konserwowania proces fermentacji i liofilizacji.

            Od pokoleń metodą wykorzystywaną przez człowieka do konserwowania żywności, celem przedłużenia jej trwałości w sposób naturalny jest fermentacja, nazywana również kiszeniem.

Proces fermentacji

W procesie fermentacji przy udziale bakterii mlekowych lub drożdży w warunkach beztlenowych związki organiczne znajdujące się np. w warzywach i owocach ulegają przemianom chemicznym w wyniku aktywności metabolicznej drobnoustrojów. Dzieje się tak w następstwie ich różnorodnych reakcji enzymatycznych. W wyniku fermentacji powstały produkt ma przedłużoną trwałość bez dodatków konserwujących, dzięki licznym substancjom bakteriostatycznym i bakteriobójczym. Są wytwarzane przez bakterie mlekowe biorące udział w tym procesie. Podczas fermentacji bakterie kwasu mlekowego i inne bakterie syntetyzują witaminy i minerały, wytwarzają biologicznie aktywne peptydy z enzymami, takimi jak np. proteinaza i peptydaza, usuwają również niektóre substancje antyżywieniowe, szkodliwe dla naszego zdrowia.

           Produkty fermentowane to także naturalne źródło korzystnej dla zdrowia człowieka mikroflory probiotycznej, której właściwości prozdrowotne zostały potwierdzone w badaniach medycznych. Mikroflora probiotyczna zawarta w produktach fermentowanych korzystnie oddziałuje na mikroflorę jelita grubego, zapobiega biegunkom po terapii antybiotykowej lub infekcji rotawirusowej (Lb. Rhamnosus GG i Lb. casei Shitota); stymuluje układ odpornościowy (Lb. casei Shitota, Lb. Casei DN-114001 lub Lb. johnsonii); obniża aktywność enzymów fekalnych (Lb. Gasseri, Lb. acidophilus) oraz wiąże cholesterol (Lb. Acidophilus, Lb. bifidum).

           Ponadto niektóre szczepy probiotyczne wykazują również aktywność antymutagenną i antykancyrogenną, ponieważ wykazują zdolność do wytwarzania substancji hamujących aktywność enzymów kałowych takich jak: b. glukuronidazy, azoreduktazy i nitroreduktazy. Enzymy te są zaangażowane w aktywizację mutagenów i prokancerogenów. Kwasy organiczne produkowane przez różne szczepy Lb. Acidophilus i B. bifidum również wykazują aktywność antymutagenną.

Proces liofilizacji

Liofilizacja jest drugą metodą konserwowania, która pozwala utrwalić wszystkie występujące w warzywach i owocach bioskładniki. Liofilizacja jest procesem składającym się z trzech etapów: zamrażania, sublimacji i desorpcji, polegającym na usunięciu rozpuszczalnika z zamrożonego materiału na drodze sublimacji. Suszenie sublimacyjne powoduje, że większość reakcji chemicznych i mikrobiologicznych mogących zachodzić w artykułach żywnościowych sprzyjających ich psuciu się, zostaje zahamowana. Występujące warunki w procesie liofilizacji uniemożliwiają rozwój drożdży, grzybów, patogenów i przetrwanie szkodliwych bakterii, a tym samym są korzystne dla naszego zdrowia. Ponadto bardzo mała zawartość wody, mniej niż 2%, sprzyja długotrwałemu przechowywaniu. Suszenie sublimacyjne ogranicza chemiczne i enzymatyczne reakcje aromatu oraz degradację związków, np. antocyjanów, witamin, makro i mikroelementów.

Suplementy Powerbiotic

Suplementy Powerbiotic wykazują wysokie i stałe stężenie korzystnych dla zdrowia substancji polifenoli, pektyn, przeciwutleniaczy i mikronizowanego błonnika. Błonnik jest skutecznym probiotykiem. W preparatach Powerbiotic znajduje się kilka tysięcy różnych szczepów bakterii, w tym ponad 700 szczepów bakterii kwasu mlekowego. Tak różnorodny profil flory bakteryjnej jest fizjologiczny dla człowieka oraz ma udowodnione korzystne działanie w regulacji trawienia, a także pracy jelit. Ponadto preparaty Powerbiotic powstają z ekologicznych warzyw i owoców z najczystszych regionów Polski w opatentowanym procesie produkcji.

Liofilizat fermentowanego soku ekologicznego z buraka czerwonego

Liofilizat fermentowanego soku ekologicznego buraka czerwonego możesz stosować w każdym okresie życia, ponieważ:

  • oczyszcza krew i wypłukuje kwas moczowy z organizmu,
  • właściwe proporcje sodu i wapnia w soku buraka korzystnie wpływają na pracę serca, stabilizują ciśnienie krwi,
  • zawiera betalainy oraz witaminę A i C, które są silnymi antyoksydantami, chronią organizm człowieka przed działaniem wolnych rodników i dlatego wykazują działanie antynowotworowe, antykancerogenne, antymiażdżycowe, przeciwzapalne i przeciwwirusowe,
  • zawiera witaminy z grupy B, które przeciwdziałają stresowi i depresji,
  • wysoka zawartość błonnika przyspiesza przemianę materii, wspomaga redukcję masy ciała, hamuje apetyt na słodycze,
  • wykazuje skuteczność w zakresie poprawy wydolności wysiłkowej u osób i sportowców, którzy przed wysiłkiem fizycznym pili sok z buraka bogaty m.in. w tlenek azotu powodujący zwiększenie ukrwienia mózgu, lepsze ukrwienie mięśni, rozszerzenie naczyń krwionośnych, ich regenerację i ogólną wydolność organizmu.

Liofilizat fermentowanego soku z ekologicznej kapusty głowiastej białej

Liofilizat ten mogą stosować osoby potrzebujące wsparcia procesów trawiennych oraz w stanach osłabienia organizmu, obniżenia odporności, narażenia na stres, ponieważ:

  • bakterie kwasu mlekowego w nim zawarte dobrze oczyszczają przewód pokarmowy z bakterii gnilnych, stwarzają idealne warunki do rozwoju dobroczynnych bakterii jelitowych oraz poprawiają trawienie,
  • reguluje zasadowość i kwasowość żołądka (dawka 350 mg liofilizatu pół godziny przed jedzeniem zapobiega wytwarzaniu się gazów w żołądku),
  • jest bogatym źródłem glukozynolanów zawierających siarkę. Z nich powstają izotiocyjaniny, tiocyjaniny i indole, które chronią przed rakiem piersi, jąder, prostaty, pęcherza, jak również okrężnicy,
  • zawiera witaminę U (to S-metylometiomina), która ma działanie antynowotworowe (układ pokarmowy – żołądek), przyspiesza gojenie wrzodów żołądka,
  • jest źródłem selenu, który jest przeciwutleniaczem i chroni komórki przed deformacją i uszkodzeniami genetycznymi,
  • zawiera flawonoidy, antocyjany, polifenole, betacyjaniny, betaksyntyny, witaminy oraz pektyny, dlatego ten liofilizat może być wykorzystywany w profilaktyce nowotworowej, a ponadto flawonoidy wykazują działanie grzybobójcze, zapobiegają chorobom naczyń krwionośnych i serca.

Liofilizat soku z fermentowanego suszu ekologicznych jabłek Gold Milenium

Sok bogaty jest w chemiczne metabolity specyficzne dla poszczególnych szczepów bakterii oraz w uwolnione organelle komórkowe w postaci mikrowakuoli o działaniu immunostymulującym. Liofilizat soku poddanego fermentacji jabłek Gold Milenium mogą stosować osoby, które poszukują sposobu na poprawę funkcji jelit, przywrócenie równowagi flory bakteryjnej. Jest polecany w celu poprawę odporności w okresach osłabienia organizmu, przy dużym wysiłku fizycznym i stresie. Szczególnie polecany jest osobom nietolerującym laktozy i białka mleka.

Zawarte w soku błonnik i pektyny pomagają:

  • eliminować z organizmu toksyny i metale ciężkie,
  • ograniczać wchłanianie cholesterolu i trójglicerydów,
  • spowalniać rozkład węglowodanów,
  • regulować pracę przewodu pokarmowego,
  • wpływać na rozwój korzystnej flory jelitowej.

Występujące w soku związki fenolowe wykazują działanie antyutleniające, wspomagają procesy neutralizacji wolnych rodników. W dodatku zapobiegają także chorobom układu krążenia, neurodegeneracyjnym i nowotworowym.

dr hab. n. med. Prof. em. UM Anna Głowacka

Od poczęcia do karmienia – suplementy i witaminy w ciąży oraz w okresie karmienia piersią.

przez aleeko . 0 Komentarzy

Suplementy i witaminy w ciąży

Planowanie dziecka, ciąża, karmienie piersią – wyjątkowy czas wymagający odpowiedniej suplementacji

Odżywianie w ciąży a rozwój dziecka
Związek między odżywianiem kobiety w ciąży a rozwojem płodu został zauważony już w latach 30. XX wieku.

Dalsze badania wykazały, że dieta kobiety w ciąży to jeden z czynników, które warunkują tworzenie się odpowiedniego środowiska w brzuchu przyszłej matki.

Środowisko to ma z kolei ogromny wpływ na rozwój dziecka. Niekorzystne warunki panujące w brzuchu mamy mogą wpływać negatywnie na organizm rozwijającego się dziecka i w późniejszym czasie prowadzić do rozwoju u niego różnego rodzaju schorzeń, m.in. chorób serca, cukrzycy czy nawet chorób psychicznych [13].

To, jak odżywia się kobieta w ciąży ma więc ogromne znaczenie dla rozwoju jej dziecka.
Już w czasie planowania ciąży przyszła mama powinna skupić się przede wszystkim na prawidłowym zbilansowaniu swojej diety.

Specjaliści zauważają jednak, iż zmiany zachodzące w ciele przyszłej mamy powodują ograniczenie przyswajalności niektórych witamin i mikroelementów. Jednocześnie rozwijający się płód powoduje zwiększenie zapotrzebowania na część z nich [5].

Z tego względu właściwą dietę warto wspomóc dodatkową suplementacją już w okresie starania się o dziecko i utrzymać to połączenie do zakończenia karmienia piersią.

Co suplementować w okresie planowania dziecka, ciąży oraz laktacji?
Najistotniejszymi składnikami dla rozwijającego się dziecka i przyszłej mamy są:

W okresie ciąży i laktacji znacząco wzrasta zapotrzebowanie również na inne witaminy i mikroelementy.
Organizm kobiety w ciąży musi zaspokoić zarówno jej potrzeby żywieniowe, jak i rozwijającego się dziecka.

KWAS FOLIOWYJednym z najważniejszych związków dla rozwijającego się dziecka jest kwas foliowy.
Jego niedobórmoże przyczyniać się między innymi do rozwoju wad układu nerwowego dziecka.
Eksperci zwracają również uwagę na wpływ kwasu foliowego na prawidłową masę urodzeniową dziecka oraz prawidłowy czas trwania ciąży [1, 4, 5, 10, 11].

Kwas foliowy jest również niezbędny dla zdrowia przyszłej mamy. Wpływa na właściwe funkcjonowanie układu odpornościowego, wspomaga metabolizm homocysteiny oraz prawidłową produkcję krwi.

Suplementacja kwasu foliowego jest istotna także dla matek karmiących. Badania pokazują, że odpowiedni poziom kwasu foliowego w mleku mamy jest utrzymywany kosztem rezerw jej organizmu. Niestety po 4 miesiącach niedostarczania go z zewnątrz jego zasoby w organizmie wyczerpują się [5, 8].

ZALECANE SPOŻYCIE KWASU FOLIOWEGO

Odpowiednią dawkę kwasu foliowego indywidualnie dobiera lekarz ginekolog.Zalecane dawki uzależnione są bowiem od ryzyka wystąpienia wad płodu [19].

Kobiety z grupy niskiego ryzyka
(bez obciążeń wadami płodu w wywiadzie)
400 μg / doba (od 12 tyg. przed planowaną ciążą do karmienia piersią włącznie)
Kobiety z grupy średniego ryzyka (m.in. przyjmowanie niektórych leków, problemy z wydolnością nerek oraz układu pokarmowego, występowanie wad płodu w wywiadzie lub najbliższej rodzinie, otyłość, palenie papierosów i picie alkoholu, obniżona aktywność MTHFR) 800 μg / doba,
w tym aktywne foliany + wit. B12 (od 12 tyg. przed planowaną ciążą do karmienia piersią włącznie)
Kobiety z grupy wysokiego ryzyka (występowanie wad cewy nerwowej u matki, ojca lub ich potomstwa) 5 mg/doba, w tym aktywne foliany + wit. B12 (od 12 tyg. przed planowaną ciążą oraz I w trymestrze ciąży), 800 μg /doba (II i III trymestr ciąży oraz laktacja)

AKTYWNA FORMA KWASU FOLIOWEGO

Warto wiedzieć, że kwas foliowy, aby mógł być prawidłowo wykorzystywany przez organizm, musi zostać przekształcony w jego biologicznie aktywną postać 5-MTHF. Końcowy etap tego złożonego procesu jest związany z udziałem enzymu reduktazy (MTHFR) [9]. Dane pokazują, iż problem obniżonej aktywności tego enzymu dotyczy nawet 40% populacji europejskiej [2, 3, 5]. W rezultacie organizm nie przekształca kwasu foliowego prawidłowo, w związku z czym jego suplementacja może nie być wystarczająca. W takim przypadku należy rozważyć suplementację biologicznie aktywną formą kwasu foliowego. Aktywna forma nie musi ulegać wspomnianym wcześniej przekształceniom, w związku z czym może zostać od razu wykorzystana przez organizm.

ŻELAZO
Żelazo wpływa na prawidłowe funkcjonowanie układu odpornościowego oraz produkcję krwi. Zapotrzebowanie na ten pierwiastek wzrasta w czasie ciąży, gdyż należy zapewnić jego odpowiednie ilości nie tylko organizmowi matki, ale także jej dziecku, łożysku oraz zwiększającej się masie hemoglobiny.
W okresie laktacji zwiększone zapotrzebowanie na żelazo wynika ze strat tego składnika wraz z wydzielanym mlekiem [6].

Niedobory żelaza mogą przyczyniać się do przedwczesnego porodu. Z kolei niedobory żelaza u matek karmiących mogą wpływać negatywnie na rozwój psychomotoryczny dziecka [5].

ŹRÓDŁA I ZALECANE SPOŻYCIE ŻELAZA

Żelazo z pokarmów zwierzęcych jest lepiej przyswajalne niż z produktów roślinnych. Jego wchłanianie z pożywienia szacuje się na ok. 10-15%, a w przypadku jego niedoborów wzrasta około 2-, 3-krotnie.

Naturalnymi źródłami żelaza są m.in. podroby (gł. wątroba i nerki), czerwone mięso, jaja. Przyswajalność żelaza zmniejsza obecność niektórych białek, polifenoli i fitynianów, a zwiększa obecność witaminy C [12].

Polskie Towarzystwo Ginekologiczne zaleca suplementację żelaza u kobiet, u których występuje ryzyko wystąpienia niedoborów tego składnika. W czasie planowania ciąży rekomendowana dawka to minimum 18 mg, w okresie ciąży 26-27 mg, a w czasie karmienia piersią – 20 mg [5].
U kobiet ze stwierdzonymi znacznymi niedoborami żelaza zaleca się wyższe dawki, ustalane indywidualnie z lekarzem ginekologiem [5].

WITAMINA D3

Odpowiedni poziom witaminy D3 jest niezbędny do prawidłowego rozwoju układu szkieletowego rozwijającego się dziecka. Witamina ta jest także istotna dla zdrowia przyszłej matki oraz mamy karmiącej. Ma wpływ na właściwy stan jej układu odpornościowego, a także mięśni i kości.

Należy pamiętać, iż rozwijające się dziecko jest uzależnione od przezłożyskowego transportu witaminy D3, w związku z czym jej niedobór w organizmie matki prowadzi również do niedoboru u płodu [6].

ŹRÓDŁA I ZALECANE SPOŻYCIE WIT. D3
Synteza przezskórna, zachodząca podczas wystawiania ciała na działanie promieni słonecznych, pokrywa około 80% dziennego zapotrzebowania na witaminę D3. Od kwietnia do września, pomiędzy godziną 10 a 15 rekomenduje się co najmniej 15 minutową ekspozycję na słońce bez zastosowania filtru ochronnego. Niestety, ze względu na geograficzne położenie Polski odpowiednia ekspozycja jest w zasadzie niemożliwa w okresie jesienno-zimowym.
Syntezę przezskórną ograniczają również m.in. zanieczyszczenie środowiska oraz otyłość [5, 9].
Pozostałe 20% zapotrzebowania na wit. D3 zapewnia właściwa dieta (np. jaja, ryby) [13].

Polskie Towarzystwo Ginekologiczne zaleca, by kobiety planujące ciążę, będące w ciąży oraz karmiące piersią przyjmowały wit. D3 w dawce 2 000 IU / dobę
[5].

DHA / EPA

Suplementacja kwasów omega-3 w okresie ciąży i karmienia piersią jest niezwykle istotna zarówno dla rozwijającego się dziecka oraz zdrowia mamy.
DHA stanowi 96% wszystkich tłuszczów omega-3 znajdujących się w mózgu oraz 93% tłuszczów omega-3 występujących w siatkówce oka [6]. W związku z tym DHA jest niezbędny do prawidłowego rozwoju widzenia oraz mózgu. EPA z kolei odpowiada za stabilizację obecności DHA w komórkach nerwowych oraz przyczynia się do prawidłowej pracy serca [6].

ŹRÓDŁA I ZALECANE SPOŻYCIE KWASÓW OMEGA-3
Polskie Towarzystwo Pediatryczne iTowarzystwo Badań nad Miażdzycą zalecają przyszłym mamom łączne spożycie wcodziennej diecie kwasów DHA iEPA na poziomie od 1 do 1,5 g [14].

Polskie Towarzystwo Ginekologiczne rekomenduje przyjmowanie co najmniej 600 mg DHA dziennie wprzypadku niskiego spożycia ryb przez kobietę w ciąży. Jednocześnie zaleca dalszą suplementację DHA w czasie laktacji, aby zapewnić jego optymalną zawartość w mleku matki. Zaleca również, by źródłem DHA były małe ryby lub algi z rodzaju Schizochytrium [5].

JOD

W czasie ciąży zapotrzebowanie na ten pierwiastek znacząco wzrasta ze względu na jego utratę przez nerki oraz ze względu na potrzeby rozwijającego się dziecka [5]. Niedobór jodu u przyszłych mam może przyczyniać się do uszkodzenia ośrodkowego układu nerwowego rozwijającego się dziecka oraz zwiększać ryzyko wystąpienia u niego niedorozwoju mózgowego [5].

Polskie Towarzystwo Ginekologiczne rekomenduje kobietom przyjmowanie 200 μg jodu na dobę od momentu planowania ciąży do karmienia piersią włącznie [5]. Ważne, aby nie przekraczać zalecanej dziennej dawki. Nadmiar jodu może bowiem negatywnie wpłynąć na rozwój dziecka.

POZOSTAŁE WITAMINY I MINERAŁY

W czasie ciąży i laktacji rośnie zapotrzebowanie również na inne mikroelementy i witaminy, takie jak witamina A (w czasie karmienia piersią o 85%), C (w czasie karmienia do 60%), E, witaminy z grupy B oraz cynk (w ciąży o ok. 37%, w czasie karmienia o 50%), magnez, selen czy biotynę [5, 6, 18].

Wymienione składniki wpływają między innymi na prawidłowy stan skóry i włosów, produkcję krwi, funkcjonowanie układu odpornościowego oraz metabolizm homocysteiny. Niedobory witamin i składników mineralnych mogą powodować zwiększone uczucie znużenia i zmęczenia u kobiety w ciąży i mamy karmiącej.

Należy zwrócić uwagę na fakt, że zmiany zachodzące w organizmie kobiety w ciąży ograniczają przyswajanie niektórych składników diety [5]. Poziom witamin i mikroelementów uzależniony jest także między innymi od ewentualnych zaburzeń wchłaniania w organizmie kobiety oraz występowania nudności wraz z wymiotami.
W tej sytuacji można wspomóc zbilansowaną dietę poprzez właściwą suplementację dostosowaną do indywidulanych potrzeb kobiety.

Trzeba zaznaczyć, że kobieta w ciąży i mama karmiąca nie mogą przyjmować zbyt wielu preparatów w tym samym czasie, ponieważ nadmiar witamin i składników mineralnych może mieć równie negatywny skutek dla zdrowia, jak i ich niedobór.

Źródła:
1. Kapka-Skrzypczak L., Niedzwiecka J., Skrzypczak M., Diatczyk J., Wojtyła A., Kwas foliowy – skutki niedoboru i zasadnosc suplementacji, Med Og Nauk Zdr. 2012; 18(1): 65-69
2. Gawecki J. red., Witaminy, Wydawnictwo AR w Poznaniu, 2002
3. Gawecki J., Hryniewiecki L. red., Zywienie człowieka. Podstawy nauki o zywieniu, PWN, 2008
4. Swiatkowska D., Poradnik zywienia kobiet w ciazy, Instytut Matki i Dziecka, 2013
5. Rekomendacje Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego w zakresie stosowania witamin i mikroelementów u kobiet planujacych ciaze, ciezarnych i karmiacych, Ginekol Pol. 5/2014, 85, 395-399
6. Jarosz M., Normy zywienia dla populacji Polski 2017, Instytut Zywnosci i Zywienia
8. https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/6685760
9. Morga J., Ekspert: Ponad 90 proc. Polaków ma niedobory witaminy D, Nauka w Polsce, 2014
10. Kapka-Skrzypczak L., Niedzwiecka J., Skrzypczak M., Diatczyk J., Wojtyła A., Dieta ciezarnej a ryzyko wad wrodzonych dziecka, Med Og Nauk Zdr. 2011, 17(4), 218-223
11. Kapka-Skrzypczak L., Niedzwiecka J., Skrzypczak M., Diatczyk J., Wojtyła A., Kwas foliowy – skutki niedoboru i zasadnosc suplementacji, Med Og Nauk Zdr. 2012, 18(1), 65-69
12. Makowska-Donajska M., Hirnle L., Suplementacja witamin i składników mineralnych podczas ciazy, Ginekologia i Perinatologia Praktyczna 2017, tom 2, nr 4, 166-172
13. Seremak-Mrozikiewicz A., Barlik M., Drews K., Programowanie wewnatrzmaciczne jako przyczyna chorób przewlekłych wieku dor¬osłego, Ginekol Pol. 2014; 85: 43-48
14. Wendołowicz A., Stefanska E., Ostrowska L., Zywienie kobiet w okresie ciazy, Medycyna Ogólna i Nauki o Zdrowiu 2014; 20(3): 341-345
18. Wawrzyniak A., Hamułka J., Gorzel K., Ocena spozycia witamin i składników mineralnych z suplementami diety wsród kobiet karmiacych, Roczn. PZH 2009, 60, nr 4, 353-356
19. Suplementacja folianów w okresie przedkoncepcyjnym, w ciąży i połogu.Rekomendacje Polskiego Towarzystwa Ginekologówi Położników, Ginekologia i Perinatologia Praktyczna 2017tom 2, nr 5, strony 210–214.

Len – dobroczynne właściwości prozdrowotne i kosmetyczne

przez aleeko . 0 Komentarzy

Len zwyczajny (Linum usitatissimum) jest jedną z najstarszych roślin uprawnych. Od początku naszej cywilizacji dostarczał włókien i oleju tłoczonego z nasion. Jest rośliną jednoroczną o wzniesionej, cienkiej łodydze, osiągającej 80 cm wysokości. Ma lancetowate, wydłużone liście i niebieskie lub białe kwiaty zebrane w luźne, wiechowate kwiatostany. Kwitnie od czerwca do sierpnia. Nasiona (siemię lniane) są płaskie, błyszczące, barwy brązowej. Nazwa rodzajowa Linum oznacza nić, a usitatissimum – bardziej użyteczny.

Len zwyczajny

Nasiona lnu leczniczo wykorzystywano były już w VI w przed naszą erą przez lekarzy greckich i rzymskich przy zapaleniu błon śluzowych, bólach podbrzusza i biegunce. Od lat 90. dwudziestego wieku roślina była używana w przemyśle płóciennym i papierniczym. Jest też doceniana przez dietetyków i medyków ze względu na właściwości zdrowotne i zawartość biologicznie aktywnych związków. Stosuje się ją także w produkcji paszy dla zwierząt oraz w przemyśle kosmetycznym.

Surowiec zielarski

Surowcem zielarskim są nasiona lnu. W celach leczniczych wykorzystuje się olej wytłaczany na zimno z nasion oraz wytłoki.

Substancje czynne

Skład nasion jest następujący: 6% śluzu w łupinie nasiennej, ok. 45% tłustego oleju, glikozydy cyjanogenne (do 1,5% – tylko z rozdrobnionych i namoczonych nasion). Ponadto białka, sterole, glikozydy, kwasy organiczne m.in. askorbinowy, enzymy, sole mineralne ze związkami magnezu, żelaza, kobaltu, miedzi i cynku.

               Olej lniany zawiera przede wszystkim glicerydy kwasów nienasyconych: linolenowego, linolowego, olejowego oraz w mniejszym stopniu – glicerydy kwasów nasyconych, a ponadto fitosterole oraz witaminę E.

Olej lniany

Ze względu na swoje wartości odżywcze siemię lniane jest naszym polskim superfoods.

Wartości odżywcze

Nasiona lnu mają w sobie wiele związków biologicznie czynnych  działaniu prozdrowotnym – przede wszystkim kwasy tłuszczowe omega-3, białka, błonnik pokarmowy, lignany, witaminy (C, E, B1, B2, B3, B5, B6 oraz kwas foliowy) oraz składniki mineralne (Ca, Mg, P, Cu, Zn).

Siemię lniane

               Siemię lniane składa się w 35-40% z lipidów i jest jednym z najbogatszych roślinnych źródeł kwasów tłuszczowych omega-3, a szczególnie kwasu alfa-linolenowego (ALA), który jest w organizmie prekursorem ważnych kwasów nienasyconych: EPA i DHA. Inne kwasy tłuszczowe zawarte w roślinie to kwas oleinowy, linolowy (jednonienasycone), palmitynowy i stearynowy (nasycone). Stosunek kwasów omega-6 do omega-3 w siemieniu lnianym jest bardzo korzystny i wynosi 0,3:1. W postaci nieprzetworzonej (w trakcie przetwarzania znaczna część substancji aktywnych ulega utlenieniu) siemię jest także dobrym źródłem tokoferoli. W diecie wegańskiej jest polecane jak zamiennik tranu.

               Zawartość białek w nasionach lnu wynosi od 20-30%, jednak białko z tych roślin nie jest uważane za pełnowartościowe ze względu na ograniczoną ilość lizyny. Ponadto zawiera również bioaktywne peptydy uważane za obniżające ryzyko chorób sercowo-naczyniowych.

               Siemię lniane jest bardzo dobrym źródłem błonnika pokarmowego. Składa się on z frakcji rozpuszczalnej w wodzie (pektyny, śluzy i gumy) odpowiadającej za utrzymywanie poziomu glikemii poposiłkowej i obniżającej poziom glukozy we krwi. Druga frakcja to błonnik nierozpuszczalny w wodzie (celuloza i ligniny) o właściwościach przeczyszczających i zapobiegających zaparciom, poprzez zwiększenie masy kału i skrócenie czasu pasażu jelitowego. Stosunek rozpuszczalnego do nierozpuszczalnego błonnika w siemieniu lnianym wynosi ok. 40:60.

               Nasiona lnu zawierają około 800 razy większą ilość lignanów w porównaniu z innymi źródłami roślinnymi. Pełnią rolę antyoksydantów i fitoestrogenów.

               Siemię lniane zawiera niewielkie ilości związków cyjanowych, dlatego nie powinno się go spożywać w nadmiernych ilościach.

Właściwości lecznicze i prozdrowotne lnu

1. Leczenie zaparć, zespołu jelita drażliwego, wrzodów i innych schorzeń układu pokarmowego

Ze względu na wysoką zawartość błonnika wykazuje właściwości ułatwiające wypróżnianie, wiążąc wodę i zwiększając objętość stolca. Przy stosowaniu siemienia lnianego w zespole jelita drażliwego rzadziej dochodziło do zaparć i bólów brzucha. Ponadto siemię lniane jest wykorzystywane jako śluzowy środek osłaniający i przeciwzapalny w chorobach przewodu pokarmowego, przy wrzodach żołądka i dwunastnicy, w kurczowych bólach brzucha, w schorzeniach dróg moczowych, a także żółciowych. Śluz z lnu jest odporny na czynniki hydrolizujące. Ponadto przy wrzodach zmniejsza dolegliwości – ból, pieczenie i zgagę.

2. Schorzenia układu oddechowego

Nasiona lnu są stosowane w stanach zapalnych górnych dróg oddechowych, przy chrypce, kaszlu, przeziębieniu i zapaleniu oskrzeli. W dodatku wykorzystuje się je również w leczeniu chorób płuc, zwłaszcza zapalenia oskrzeli z obfitym zaleganiem flegmy. Przy kaszlu suchym zmniejsza podrażnienie, natomiast w kaszlu mokrym ułatwia oczyszczenie oskrzeli z zalegającej wydzieliny. W postaci okładów (tzw. kataplazmów) stosuje się tą roślinę przy zapaleniu opłucnej.

3. Regulacja stężenia hormonów płciowych i łagodzenie skutków menopauzy

Lignany wykazują działanie konkurencyjne w stosunku do endogennych estrogenów. Wspomagają utrzymywanie homeostazy, w przypadku nadmiaru jak i niedoboru hormonów steroidowych. Wiążą wolne receptory estrogenowe, stymulując szlak przekaźnikowy, co pomaga redukować niekorzystne skutki w przypadku niskiego endogennego poziomu hormonu. W przypadku wysokiego poziomu estrogenów działają także regulująco, obniżając ryzyko rozwoju nowotworów hormononiezależnych, m.in. raka piersi i jajników. Mogą łagodzić dolegliwości przy menopauzie i być stosowane zamiast terapii hormonalnej. Lignany w przewodzie pokarmowym są przetwarzane przez bakterie jelitowe na enterodiol i enterolakton, które wykazują słabe działanie estrogenowe. Zmniejszają objawy naczynio-ruchowe u kobiet z menopauzą. Ponadto chronią przed osteoporozą.

4. Len jako pomoc w chorobach skórnych

Okłady z nasion lnu stosowane są w stanach zapalnych skóry, na egzemy, wrzody oraz oparzenia, odmrożenia, trudno gojące się rany, przy wysuszeniu skóry oraz przy skłonnościach do łuszczenia i pękania naskórka. Olej lniany przyspiesza regenerację naskórka i błon śluzowych. Stosuje się go zewnętrznie w owrzodzeniach, w stanach zapalnych skóry w formie maści, mazideł i emulsji. W dodatku nienasycone kwasy tłuszczowe z oleju wpływają na funkcjonowanie membran i przestrzeni międzykomórkowych, zapobiega utracie wody i otrzymując optymalny poziom nawilżenia, a witamina E zawarta w oleju powoduje, że skóra jest bardziej odporna na utratę wilgoci i dłużej zachowuje elastyczność.

5. Pomocny przy odchudzaniu

Błonnik znajdujący się w nasionach lnu absorbuje wodę i zwiększa swoją objętość w żołądku, dając uczucie sytości. Ponadto spowalnia opróżnianie żołądka i wchłanianie substancji odżywczych, przez co hamuje apetyt. Dlatego siemię lniane może być stosowane w profilaktyce otyłości i przy odchudzaniu. Badania donoszą, że len utrzymuje wyższy poziom leptyny, czyli hormonu zmniejszającego uczucie głodu.

6. Profilaktyka cukrzycy

Cukrzyca powoduje hiperglikemię i zaburzenia przemian węglowodanów, białek i lipidów w organizmie. Błonnik, lignany i kwasy tłuszczowe omega-3 znajdujące się w siemieniu lnianym wykazują działanie protekcyjne jeśli chodzi o ryzyko rozwoju cukrzycy oraz działają wspomagająco w jej leczeniu. Ponadto błonnik zapobiega gwałtownym skokom poziomu glukozy we krwi i wspomaga kontrolę glikemii poposiłkowej.

7. Len reguluje poziom cholesterolu

Olej lniany wpływa dobroczynnie na układ krążenia. Fitosterole i nienasycone kwasy tłuszczowe wspomagają usuwanie z organizmu nadmiaru złego cholesterolu LDL i podnoszą jednocześnie poziom dobrego cholesterolu HDL. Ponadto kwasy te wpływają na rozszerzenie naczyń wieńcowych i zwiększenie siły skurczów serca, zmniejszają ryzyko nadciśnienia, miażdżycy i chorób serca.

Wydalanie kwasów żółciowych jest podstawowym sposobem usuwania przez organizm nadmiaru cholesterolu. Błonnik rozpuszczalny znajdujący się w siemieniu lnianym wiąże kwasy tłuszczowe i usuwa je z jelit, redukując krążenie jelitowo-wątrobowe. Ponadto redukująco wpływa na poziom trójglicerydów.

Zawarte w siemieniu kwasy alfa-linolenowe (ALA) są prekursorami prostaglandyn i leukotrienów, które wpływają obniżająco na napięcie ściany naczyń. Okazuje się, że spożywanie tych kwasów wiąże się ze znaczącym spadkiem ciśnienia nadtętniczego i obniżeniem ciśnienia skurczowego.

8. Len wzmacnia włosy

Witaminy i minerały zawarte w nasionach lnu i oleju lnianym odżywiają skórę głowy, a kwasy tłuszczowe wpływają na właściwy poziom nawilżenia. Olejem lnianym można olejować suche, zniszczone włosy. Stają się one sprężyste, miękkie i doskonale nawilżone.

Len korzystnie wpływa na włosy

               Siemię lniane bardzo korzystnie wpływa na nasz organizm i ze względu na zawartość błonnika, kwasów omega-3, alfa-linolenowego (ALA), białka i lignanów jest coraz częściej stosowany, także w postaci suplementów diety. W Delikatesach Ekologicznych „Aleeko” znajdziecie Państwa szeroki wybór produktów zawierających len – oleje, nasiona i kosmetyki (mydło, szampon, balsam do ciała, mleczko do ciała, krem pod oczy i inne).

Źródła:

Senderski M.E. Prawie wszystko o ziołach i ziołolecznictwie. Wyd. M.E. Senderski, Podkowa Leśna,  2017.

Wawryka J., Teodorczyk A., Zdrojewicz Z. Zastosowanie lecznicze siemienia lnianego. Medycyna Rodzinna 1/2017; 20(1): 41-47.

https://www.poradnikzdrowie.pl/zdrowie/metody-alternatywne/len-zdrowotne-i-lecznicze-wlasciwosci-lnu-aa-G4km-gyDr-8RF8.html

Dieta stulatków

przez aleeko . 0 Komentarzy

Dieta stulatków. Badania pokazują, że wyjątkowo długowieczni mieszkańcy japońskiej wyspy Okinawa zawdzięczają swój sekret zasadzie „jedz tak, aby napełnić brzuch w 80%” wypowiadając tę formułę w swoim języku przed każdym posiłkiem: „hara hachi bu”. Mężczyźni żyją średnio 85 lat, a kobiety 87 i cztery miesiące. Ponadto na wyspie tej również mieszka najwięcej stulatków na świecie. Tajemnica mieszkańców Okinawy to dieta, aktywne spędzanie czasu i aktywne życie. Japończycy zamieszkujący wyspę są bardzo zdrowi – choroby układu sercowo-naczyniowego występują tu niezwykle rzadko – mają o 80% mniejszą zachorowalność niż pozostali mieszkańcy świata, a ponadto o 50% mniejszą zachorowalność na nowotwory w porównaniu z innymi krajami na świecie. Co więcej, większość okinawskich stulatków nigdy poważnie nie chorowała i nie odwiedziła w swoim życiu szpitala.

Wyspa Okinawa

              Warto wiedzieć, że sekret ich długowieczności i zdrowia kryje się m.in. w diecie, która jest niskokaloryczna, urozmaicona, oparta głównie na roślinach. Została ona opisana przez Hectora Garcia i Francesca Miralles w książce „Ikigai. Japoński sekret długiego i szczęśliwego życia”. Naukowcy obserwowali mieszkańców i to co jedzą przez 25 lat. Okazuje się, że nie tylko geny pozytywnie wpływają na długowieczność. Na podstawie badań sformułowali siedem wniosków dotyczących diety długowieczności:

1. Różnorodna dieta. Mieszkańcy Okinawy odżywiają się bardzo różnorodnie – naliczono 206 spożywanych regularnie produktów, przede wszystkim pochodzenia roślinnego.

Sushi

Dieta mieszkańców wyspy obejmuje jedzenie wielu różnorodnych produktów, ale w niewielkich ilościach. Ponadto powinno się jeść je z przyjemnością. Wśród nich 35 spożywa się regularnie, a aż 18 niemal każdego dnia. Dlatego warto się zastanowić nad różnorodnością własnej diety i włączyć do niej produkty lokalne, bogate w składniki odżywcze, specyficzne dla naszej strefy klimatycznej. O polskich superfoods pisaliśmy na naszym blogu.

2. Mieszkańcy Okinawy jedzą co najmniej 5 porcji warzyw i owoców.

Pochodzi z nich ponad 30% dziennego spożycia kalorii. Specjaliści od zdrowego żywienia powtarzali od dawna, że trzeba jeść dużo warzyw i owoców, ponieważ są bogatym źródłem witamin i mikroelementów. Ponadto bardzo ważne są wśród nich przeciwutleniacze, które wymiatają wolne rodniki uszkadzające nasze komórki i sprzyjające starzeniu się oraz chorobom.

              Dodatkowo produkty roślinne są pełne złożonych związków chemicznych. Są wśród nich substancje dobrze poznane, tak jak błonnik niezbędny do funkcjonowania bakterii jelitowych i korzystnie wpływający na trawienie pokarmów. W dodatku rośliny zawierają łagodne toksyny, które służą im do obrony przed zwierzętami, np. odstraszają pasożyty czy zniechęcają amatorów niedojrzałych owoców.

Warto wiedzieć, że w niewielkich ilościach dla ludzi te substancje nie są szkodliwe, za to pobudzają mechanizmy związane z długowiecznością i odpornością. Te substancje to białka zwane sirtuinami. Sprzyjają spalaniu kalorii, chronią przed chorobami i wydłużają życie. U naszych przodków też istniały takie mechanizmy jak u roślin, np. w czasach gdy brakowało pożywienia. Można aktywować je stosując głodówkę, albo wzbogacać nasz jadłospis w sirtuiny.  Znajdziemy je w zielonych częściach roślin (jarmuż, natka pietruszki, lubczyk, liście selera), owocach (daktylach, truskawkach, jagodach), produktach gryczanych, sojowych, zielonej herbacie, a także w niewielkich ilościach czerwonego wina. Chociaż okinawska recepta na zdrowie dopuszcza jedzenie mięsa, to nie występuje ono w jadłospisie częściej niż raz w tygodniu.

3. Dieta pełna zbóż. Podstawą diety są zboża – biały ryż uzupełniany o makaron soba lub udon.

Danie z makronem soba

Ryż jest podstawowym elementem kuchni azjatyckiej. Syci, dostarcza cukry złożone i nie ma ani grama tłuszczu. W dodatku dietetycy radzą zamienić znaczną część spożywanego pieczywa i produktów glutenowych na ryż (jest bezglutenowy), a ponadto włączyć do jadłospisu soję i produkty pochodne. Soja jest źródłem fitoestrogenów, powoduje również obniżenie poziomu cholesterolu, co jest niezwykle ważne w profilaktyce chorób krążenia. Ponadto ma właściwości przeciwnowotworowe. To doskonały zamiennik mięsa i produktów mlecznych (zawiera wapń).

Makaron soba jest składnikiem wielu dań

4. Dieta z mniejszą ilością cukru. Mieszkańcy Okinawy jedzą jedną trzecią cukru w porównaniu z innymi regionami Japonii. Jedyny cukier jaki stosują to cukier trzcinowy.

Warto podkreślić, że biały cukier sprzyja otyłości i chorobom cywilizacyjnym, dlatego jest go tak mało w diecie Japończyków z Okinawy.

5. Ryby w diecie. Mieszkańcy wyspy średnio trzy razy w tygodniu jedzą ryby.

Ryby na targu w Okinawie są powszechnie dostępne

Zamiast ryb można spożywać owoce morza –  mogą to być skorupiaki czy małże. Chodzi o dużą zawartość kwasów tłuszczowych omega-3 i omega-6 oraz witaminę B12. Spośród ryb zaleca się jedzenie takich gatunków, jak: łosoś, anchovies, tuńczyk, makrela, dorada, sardynki, pstrąg. Jednak ważna jest jakość ryb, należy wybierać te z niskim poziomem rtęci. Warto podkreślić, że zdrowe tłuszcze są niezbędne, aby układ krwionośny i odpornościowy miał się dobrze do późnej starości, a szare komórki działały sprawnie nawet po setnych urodzinach.

6. Dieta ze zmniejszoną ilością soli. Mieszkańcy Okinawy dziennie do posiłków używają 7 gramów soli – prawie o połowę mniej niż reszta kraju.

Zamiast soli używaj przypraw. Mieszkańcy Okinawy do potraw dodają shiso (podobne w smaku do kuminu z dodatkiem mięty), kolendrę, fenkuł i przyprawy: kurkumę, imbir, wasabi. Nie tylko nadają im smaku, ale też uzupełniają o antyoksydanty. W dodatku na czele stoją algi bardzo bogate w jod i wapń.

7. Dieta niskokaloryczna. Japończycy z wyspy Okinawa przyjmują mniej kalorii dziennie – 1785, czyli o około 15% mniej niż reszta Japonii.

Stres, zanieczyszczenia środowiska czy nadmiar kalorii to czynniki sprzyjające przewlekłym zapaleniom, które przez lata uszkadzają tętnice, zwiększają ryzyko zachorowania na nowotwory i schorzenia neurodegeneracyjne, takie jak np. choroba Alzheimera. Jednak możemy zapobiegać temu ograniczając produkty bogate w węglowodany, zwłaszcza w cukry proste. Ponadto dostarczają one do organizmu dużych dawek glukozy, co pobudza wydzielanie insuliny. Sprzyja to odkładaniu tkanki tłuszczowej, a to z kolei przewlekłym reakcjom zapalnym. Dlatego należy ograniczać słodycze, produkty z białej mąki oraz słodkie napoje. Zamiast tego poleca się tłuszcze zawarte w tłustych rybach, algach, oliwie z oliwie, pełnotłustych produktach mlecznych, jajach i orzechach.

               Okazuje się, że pod względem diety Okinawa najbardziej przypomina kraje basenu Morza Śródziemnego, np. Hiszpanię i Grecję. Dieta śródziemnomorska uznawana jest za zbilansowaną i korzystną dla zdrowia.

Kawiarnia w Okinawie

              Dodatkowo bardzo ważne jest także regularne jadanie posiłków, zgodne z zegarem biologicznym. Idealnie jest jeśli spożywamy 4-5 posiłków w czterogodzinnych odstępach czasu. Powinniśmy zacząć jeść do godziny po przebudzeniu i skończyć do trzech godzin przed snem. Śniadanie powinno być najbardziej obfitym posiłkiem, a kolacja najmniejszym.

               Sama dieta to za mało, aby dożyć setki w dobrym zdrowiu. Bardzo ważna jest aktywność fizyczna, nastawienie do życia i trzymanie się kilku podstawowych zasad.

Targ w Okinawie

Styl życia i filozofia życiowa mieszkańców Okinawy

Codzienne czynności i dokonywane wybory, ale również sposób myślenia o życiu ludzi zamieszkujących Okinawę – wszystko to tworzy swoistą mieszankę przyczyniającą się do lepszej kondycji i dłuższego życia w zdrowia. Ich filozofia życiowa opiera się na kilkunastu zasadach:

1. Cel w życiu

Znajdź sens życia. Może on być związany z pasją, hobby albo uczeniem się. Chodzi o powód, dla którego warto się budzić każdego dnia. Poczucie bycia zajętym i aktywnym pozwala cieszyć się zdrowiem, aż do sędziwego wieku. Bardzo ważne jest czerpanie z tego szczęścia.

2. Unikaj hałasu, pośpiechu i stresu

Poświęć codziennie czas na medytację, wyciszenie, ćwiczenia oddechowe.

3. Ciesz się drobnymi rzeczami

Jedną z podstawowych zasad jest optymizm i cieszenie się życiem, nawet w starości. Cieszmy się z każdych urodzin. Podejdźmy do życia jak do długiej, ciekawej i miłej przygody.

4. Zadbaj o swój rozwój duchowy

Włącz się w działanie wspólnoty religijnej, albo zaangażuj w wolontariat. Działaj w zespole ludzi w ramach rozrywki, ale także w ramach pracy na rzecz sąsiedztwa, dzielnicy, miasteczka. Bądź gotów do pomocy otaczającym ludziom.

5. Wzmacniaj więzi rodzinne, przyjacielskie i społeczne

Spędzaj dużo czasu z bliskimi osobami, nie zaniedbuj spotkań, świętowania czy wspólnego robienia ciekawych rzeczy. Więzy rodzinne i przyjacielskie oraz fakt, że zawsze można na nie liczyć, daje silne poczucie bezpieczeństwa. Otaczaj się ludźmi myślącymi podobnie jak Ty.

6. Codzienna, nawet mała aktywność fizyczna na miarę aktualnych możliwości – polecane są głównie spacery lub praca w ogródku

Nawet mieszkańcy Okinawy, którzy mają więcej niż 80 czy 90 lat, są bardzo aktywni fizycznie. Nie siedzą w domu, patrząc przez okno lub czytając gazetę. Dużo spacerują, wstają wcześnie rano i od razu po śniadaniu ruszają do ogrodu, by pielić grządki. Nie uprawiają żadnego konkretnego sportu, ale nie przestają się ruszać w trakcie codziennych zajęć. Inne, intensywniejsze formy ruchu polecane przez specjalistów to: pływanie (ok. 45 minut trzy razy w tygodniu), slow jogging (biegniemy 30-60 minut truchtem w takim tempie, by móc rozmawiać), jazda na rowerze (skutecznie zmniejsza obciążenie stawów czy ścięgien), zumba (oprócz spalania kalorii modeluje także sylwetkę), nording walking (angażuje 90% mięśni odciążając nogi), tai-chi (polecane osobom starszym lub cierpiącym na choroby przewlekłe trzy razy w tygodniu po 45 minut).

Źródła:

Dajka K. 2018. Dieta długowieczności. Wydawnictwo WAM, Kraków: 1-208.

Garcia H., Miralles F. 2017. “IKIGAI. Japoński sekret długiego i szczęśliwego życia”. Wydawnictwo Muza, Warszawa: 1-224.

Stradowski J. Co jeść by dożyć setki? Focus. Zdrowie i Życie 2/2020: 27-31.

https://ncez.pl/abc-zywienia-/zasady-zdrowego-zywienia/dieta-dlugowiecznosci-z-okinawy

https://www.focus.pl/artykul/sekret-stulatkow-z-japonii?page=1

Naturalne oczyszczanie twarzy

przez aleeko . 0 Komentarzy

Oczyszczanie twarzy i demakijaż. Chociaż oczyszczanie twarzy powinno być codzienną, rutynową czynnością, która przygotowuje naszą skórę na działanie innych kosmetyków, to czasami zdarza nam się popełniać błędy. W poniższym wpisie przedstawiamy kolejne etapy podstawowej pielęgnacji twarzy, jaką jest oczyszczanie oraz podpowiadamy jakich używać preparatów i na co zwrócić uwagę.

Skutki niewłaściwego oczyszczania twarzy i zaniedbania tego etapu to:

– zanieczyszczona, poszarzała, pozbawiona blasku skóra

–  zaburzenia produkcji kolagenu i elastyny, przez co skóra szybciej się starzeje

– zmniejszona jędrność skóry i zmarszczki

– niedoskonałości, wypryski, zaskórniki, podrażnienia

– zatkane pory i zwiększone wydzielanie sebum

– ograniczona skuteczność maseczek, kremów i serum, ponieważ ich składniki nie będą mogły dostać się w głąb skóry.

Najczęstszymi błędami w pielęgnacji są:

1) Pomijanie mycia twarzy rano lub mycie jej samą wodą – często zapominamy, że w nocy również nasza skóra wydziela pot, łuszczy się, osadzają się na niej alergeny i roztocza z poduszki. Nadmiar sebum może prowadzić do rozwoju drobnoustrojów, powodujących łojotokowe zapalenie skóry. Ponadto dobrze oczyszczona skóra lepiej przyjmuje kosmetyki pielęgnacyjne.

2) Niedokładne spłukiwanie kosmetyków do oczyszczania – warto wiedzieć, że ich resztki mogą podrażniać i blokować pory.

3) Mycie twarzy zbyt gorącą wodą, która może podrażniać skórę i rozszerzać naczynka krwionośne, wysuszać skórę i spowodować zwiększoną produkcję sebum – dlatego najlepsza do mycia jest letnia woda.

4) Zbyt intensywne złuszczanie – używanie szczoteczki sonicznej, peelingów ziarnistego i enzymatycznego i kwasów owocowych jednocześnie. W rezultacie może to wywołać podrażnienia i stan zapalny.

5) Stosowanie do twarzy ręcznika do ciała – powinniśmy do twarzy używać osobnego ręcznika, a najlepiej codziennie świeżego. Dlatego warto kupić kilka małych ręczników i wymieniać je każdego dnia. Jeśli wybierzemy białe, to można je wrzucić do pralki i prać w 90 stopniach, co dodatkowo zapewni ich sterylność.

6) Tarcie twarzy szorstkim ręcznikiem – powinniśmy osuszać twarz delikatnie przykładając materiał do twarzy.

7) Nakładanie kosmetyków do pielęgnacji na suchą skórę – warto wiedzieć, że kremy, sera, mleczka wchłoną się lepiej gdy nałożymy je na jeszcze wilgotną skórę. Wtedy też zatrzymają wilgoć w skórze.

8) Używanie chusteczek do demakijażu rano – nie są one odpowiednie do oczyszczania. Demakijaż i właściwe oczyszczanie twarzy to nie to samo.

Oczyszczanie twarzy to podstawowy krok pielęgnacji

Dlaczego oczyszczanie skóry jest tak ważne?

Oczyszczanie to etap pielęgnacji skóry, na którym powinniśmy skupiać się najbardziej. Ponadto dzięki prawidłowemu zabiegowi uzyskamy następujące efekty:

– odświeżona i oczyszczona z różnego rodzaju zanieczyszczeń skóra

– odblokowane oraz oczyszczone pory

– złagodzone stany zapalne

– wzmocniona naturalna bariera ochronna

– nawilżona, miękka i gładka skóra

– lepsze wchłanianie się kosmetyków.

Etapy oczyszczania krok po kroku

Najpierw dokładnie umyjmy dłonie, przygotujmy ręcznik do twarzy i kosmetyki, których użyjemy. Jeśli skóra jest problematyczna, trądzikowa i skłonna do podrażnień wybierzmy do osuszania papierowy ręcznik jednorazowy. Ponadto oczyszczanie powinno być delikatne, bez pocierania. Zabieg powinniśmy wykonywać rano i wieczorem.

Poranne oczyszczanie twarzy

Krok 1

Ma na celu zmycie ze skóry nadmiaru sebum i potu, nagromadzonego na skórze podczas snu. Twarz należy myć delikatnie. Sprawdzą się tu preparaty typu: żel, pianka, emulsja, płyn micelarny.

Krok 2

Przywrócenie skórze prawidłowego pH. W tym celu stosujemy tonik lub hydrolat.

Wieczorne oczyszczanie twarzy

Wieczorem konieczne jest dokładniejsze, dwuetapowe oczyszczanie. Najpierw musimy usunąć makijaż, a potem zanieczyszczenia pochodzące ze środowiska zewnętrznego, z którymi nasza skóra zmagała się przez cały dzień.

Krok 1

Demakijaż – do jego wykonania będą nam potrzebne takie kosmetyki i akcesoria, jak np.: olejek, pasta, mleczko, żel, emulsja, płyn micelarny, rękawica lub ściereczka.

Krok 2

Właściwe oczyszczanie, za pomocą pianki, żelu, pudru myjącego, glinki, pasty, płynu micelarnego. Do tego etapu wybierz inny kosmetyk myjący niż w pierwszym etapie.

Krok 3

W celu przywrócenia skórze prawidłowego pH zastosujmy tonik lub hydrolat. Ponadto to etap pielęgnacji, o którym bardzo często zapominamy, a jest on ważny dla naszej skóry. Przygotowuje ją do dalszych etapów dbania o naszą skórę.

Czym oczyszczać twarz i jakie wybrać kosmetyki do demakijażu?

Na rynku jest dostępny szeroki wachlarz kosmetyków do pielęgnacji. Wybierzmy takie, które nie zawierają SLS (Sodium Laureth Sulfate), ALS (Ammonium Lauryl Sulfate), SCS (Sodium Coco Sulfate) i MLS (Magnesium Laureth Sulfate), parabenów czy innych szkodliwych dla zdrowia i kondycji naszej skóry składników. Aby prawidłowo oczyścić skórę nie potrzebujemy silnych detergentów myjących z syntetycznymi substancjami, które naruszają warstwę hydrolipidową skóry i niszczą naturalną mikroflorę. Warto zaopatrzyć się w naturalne, a najlepiej ekologiczne kosmetyki z certyfikatem, które są gwarancją bezpieczeństwa.

            Przy wyborze odpowiedniego kosmetyku powinniśmy wziąć pod uwagę następujące czynniki: jaki mamy typ cery, czy mamy problemy skórne, czy mieszkamy na wsi czy w mieście (w mieście jesteśmy narażeni na więcej zanieczyszczeń), w jaki sposób się przemieszczamy, jaki rodzaj pracy wykonujemy, jaką mamy porę roku.

Kosmetyki do oczyszczania i demakijażu

Olejki

Twarz możemy oczyszczać metodą OCM (Oil Cleaning Method) z zastosowaniem olejów roślinnych. Oleje, oprócz właściwości oczyszczających, odblokowują i wzmacniają naturalną barierę hydrolipidową naskórka. Olej trzeba dopasować do typu skóry (np. firmy Nacomi) i zmieszać go z innym, stanowiącym bazę, takim jak np. olej rycynowy lub migdałowy.

           Możemy zastosować gotowe mieszanki olejków przeznaczonych do oczyszczania twarzy, np. Provida Clear Skin, Marilou Bio do oczyszczania twarzy i demakijażu, Orientana, Nacomi, Vianek i wiele innych.

Płyny micelarne

Do oczyszczania twarzy możemy zastosować również płyny micelarne, np. Biolaven czy Nacomi. Płyn micelarny to roztwór zawierający kuliste cząsteczki mikroskopijnej wielkości, nazywane micelami. Tworzą one związki chemiczne, które działają jak magnes – przyciągają do siebie zanieczyszczenia takie jak kurz, resztki makijażu czy sebum. Micele najpierw przyciągają do siebie zanieczyszczenia, a potem rozpuszczają je w roztworze wodnym. W dodatku ten lekki kosmetyk nie narusza bariery ochronnej skóry.

Pianki do mycia twarzy

Możemy wybrać pianki do mycia twarzy. Sprawdzą się tu kosmetyki Ava czy Nacomi. Ich zaletą jest szczególna delikatność. W zależności od rodzaju cery, dla której jest przeznaczona, może zawierać w swoim składzie nawilżającą glicerynę, kojące bądź antybakteryjne wyciągi roślinne czy witaminy A i E. Pianka do mycia twarzy nie zawiera z kolei mydła, więc nie wysusza skóry twarzy.

Pianka do twarzy

Żele do mycia twarzy

Żel do mycia twarzy to kosmetyk dedykowany szczególnie do cery tłustej, ale znajdziemy w ofercie również delikatne żele do wrażliwej skóry. Oczyszcza skórę bardzo dokładnie.

Mleczka i śmietanki

Mleczka i śmietanki do twarzy to kosmetyki o gęstszej konsystencji emulsji typu olej w wodzie lub woda w oleju. Pozwala to na dokładne usunięcie wszystkich zanieczyszczeń. Ze względu na swój skład, dobrze sprawdza się przy cerach suchych, wrażliwych i alergicznych. Nie naruszają bariery hydolipidowej skóry.

Mydła i kostki

Jeszcze inna możliwość to zastosowanie mydła/kostki do twarzy. Kiedyś dermatolodzy i kosmetolodzy odradzali stosowania mydła do mycia twarzy, ponieważ wysuszało ono skórę. Dziś mamy jednak specjalistyczne kostki, przeznaczone do skóry twarzy.

Inne kosmetyki

Możemy również oczyszczać skórę za pomocą specjalnych past oraz balsamów. Polecane są one do skóry normalnej.  Inną opcją są glinki i pudry myjące.

Akcesoria

           Do demakijażu twarzy i oczyszczania możemy zastosować takie akcesoria jak: ściereczki bambusowe i rękawice z mikrofibry, które pozwolą nam na zmycie makijażu jedynie wodą, szczoteczki i gąbki konjac.

           W podróży do demakijażu mogą nam się przydać jednorazowe chusteczki.

Tonizacja

           Na zakończenie oczyszczania powinniśmy zastosować tonik lub hydrolat, które dobieramy odpowiednio do typu naszej skóry.

Zdrowy piknik

przez aleeko . 0 Komentarzy

Zdrowy piknik. W Polsce coraz bardziej popularne staje się piknikowanie, jako sposób spędzania wolnego czasu z rodziną czy przyjaciółmi. Ta forma relaksu i biesiadowania na łonie natury jest szczególnie ceniona w Ameryce, a z kolei we Francji „śniadanie na trawie” stało się także inspiracją dla malarzy.

Typowy piknik kojarzy się przede wszystkim z wiklinowym koszem ze smakołykami i kocem rozłożonym na zielonej trawie. Dziś można kupić wiklinowe koszyki lub walizki z pełnym wyposażeniem, w skład którego wchodzą sztućce, miseczki, kubki, talerze. Na wypad za miasto możemy zabrać biodegradowalne naczynia, albo wykorzystać bezpieczne dla środowiska i dla zdrowia naczynia Dora’s, w których nasze przekąski się nie zniszczą i zachowają świeżość. Pamiętajmy o papierowych serwetkach do wytarcia rąk.

Na piknik można również wybrać się rowerem

Menu na piknik

Na wyjazd za miasto sprawdzi się jedzenie, które nie brudzi, można jeść je rękoma i które przede wszystkim będzie zdrowe. Poniższe przekąski można spokojnie zabrać także w podróż. Jeśli sobie przygotujemy taki prowiant, nie będzie nas kusiło niezdrowe jedzenie na stacjach czy w przydrożnych barach. Okazuje się, że najczęściej porzucamy zdrowe nawyki żywieniowe, właśnie podczas urlopu, gdy wybieramy się na wakacje.

Przykładowe menu na piknik

Owocowe muffinki na piknik

Składniki:

Przygotowanie:

Najpierw masło roztapiamy w rondelku. W jednej miseczce wymieszaj mąkę, cukier trzcinowy i proszek do pieczenia, a w drugiej jajko, mleko i odrobinę rozpuszczonego masła. Połącz składniki z obu miseczek i dobrze wymieszaj łyżką lub mikserem. Następnie dodaj owoce. Dalej dokładnie wymieszaj, a potem wlej ciasto do formy z papilotkami (do 3/4 ich pojemności) i wstaw na 25 minut do rozgrzanego do 200°C piekarnika.

Sałatka w słoiku

Składniki:

Słoiki świetnie się sprawdzą do przechowywania sałatek

Przygotowanie:

Najpierw jedną łyżeczkę przyprawy rozmieszaj z oliwą i cytryną. Natrzyj nią pierś z kurczaka. Następnie usmaż ją na patelni grillowej (5 minut z każdej strony) lub upiecz w piekarniku. Potem kukurydze i fasolkę odcedź, paprykę i ostudzone mięso pokrój w kostkę. Pomidorki przekrój na pół. Ser pokrój w grubszą kostkę. Przygotuj słoiki z zamknięciem, do których przełożysz składniki. Ułóż je warstwami, na wierzchu ułóż świeżą rukolę i polej oliwą. Takie przygotowanie sprawdzi się na piknikowym wypadzie za miasto.

Wrapy z kurczakiem na piknik

Składniki:

Wrapy z kurczakiem

Przygotowanie:

Najpierw piersi z kurczaka pokrój w paski, natrzyj przyprawą do drobiu i usmaż na patelni grillowej. Następnie tortille posmaruj serkiem. Potem pokrój awokado w plastry i skrop sokiem z cytryny, aby nie ściemniało. Porwij sałatę na mniejsze kawałki, a pomidora i paprykę w plastry. Potem lekko podpiecz na patelni tortille. Następnie włóż warzywa i kurczaka do środka tortilli. Dodaj pestki dyni i dokładnie zroluj. Na końcu kanapkę podawaj przekrojoną na pół.

Wytrawne muffinki

Składniki:

Przygotowanie:

Po pierwsze cukier trzcinowy, sól i drożdże rozpuść w ciepłej wodzie. Następnie mieszaninę połącz mąką, jajkiem i majonezem. Dokładnie wyrób ciasto tak, aby było elastyczne i gładkie. Jeśli ciasto będzie zbyt luźne, dodaj więcej mąki. Z kolei jeśli będzie zbyt twarde, dodaj odrobinę więcej wody. Potem ciasto przełóż do miski, przykryj ściereczką i odstaw na około 60 minut w ciepłe miejsce, aby wyrosło. Następnie kiełbasę chorizo pokrój w plasterki – podsmaż ją na patelni tak, aby się wytopiło z niej trochę tłuszczu. Ciasto delikatnie pomieszaj z serem mozzarella, parmezanem, kiełbasą, pokrojonymi oliwkami i przyprawą prowansalską. Następnie przełóż ciasto do foremek na muffinki wcześniej wysmarowanych olejem. Na końcu wstaw do nagrzanego do 180 stopni Celsjusza piekarnika na około 20 minut.

Ciasteczka owsiane na piknik

Składniki:

Ciasteczka owsiane

Przygotowanie:

Najpierw roztopić masło. Potem do miski wsypać płatki owsiane, mąkę, cukier, proszek do pieczenia i ziarna. Następnie dodać roztopione masło i wymieszać. Dodać jajka oraz miód, a potem wymieszać. Piekarnik nagrzać do 180 stopni C. W dalszej kolejności blachę wyłożyć papierem do pieczenia. Następnie nabierać łyżkę stołową masy i nakładać na blaszkę formując kształt ciastek. Piec przez ok. 15 minut na złoty kolor.

Bagietka faszerowana

Składniki:

  • 2 żytnie bagietki (lub pełnoziarniste)
  • suszone pomidory
  • rukola
  • mozzarella
  • szynka parmeńska
  • serek śmietankowy do smarowania
  • pesto
  • olej

Przygotowanie:

Najpierw bagietki pokrój na 15 cm kawałki, potem wydrąż miąższ ze środka. Potem pesto połącz z serkiem. Następnie pozłóż na stole 30 cm kawałek folii spożywczej, posmaruj ją z wierzchu olejem. Następnie na folię nałóż rukolę, szynkę parmeńską, łyżkę mieszanki pesto z serkiem, suszone pomidory i kawałki mozzarelli. Wszystko razem ściśle zawiń w folię. Jeden koniec folii przełóż przez środek bułki i delikatnie wciągnij farsz w środek bułki. Na końcu delikatnie przytrzymując farsz usuń folię z kanapki.

Zdrowe chipsy

Składniki:

  • owoce pokrojone w plasterki – ananasy, jabłka, banany, truskawki, mango posypane cynamonem
  • warzywa pokrojone w cienkie plasterki – ziemniaki, buraki, marchewka, pietruszka korzeniowa, seler posypane ziołami i skropione oliwą (można opcjonalnie dodać sól morską)
Chipsy z batata

Przygotowanie:

Na początku owoce i warzywa ułóż na papierze do pieczenia i wysusz w piekarniku rozgrzanym do temperatury 120°C przez 1,5-2 godziny. Warto w trakcie przewrócić chipsy na blaszce, co przyspieszy proces suszenia.

Paluchy z masłem czosnkowym

Składniki:

Paluchy z masłem czosnkowym

Przygotowanie:

Najpierw rozpuść drożdże w 3 łyżkach mleka, dodając szczyptę cukru i odstaw na 10 minut. Potem do miski wsyp mąkę i sól, a następnie wlej mleko. Wymieszaj, dodając rozpuszczone i ostudzone masło. Wyrabiaj ciasto do momentu, aż będzie gładkie i elastyczne. Następnie odstaw na 90 minut aby wyrosło. Potem przygotuj masło czosnkowe – do 70 g masła wymieszaj z posiekanymi 3 ząbkami czosnku i 2 łyżkami posiekanej pietruszki. Na stolnicy oddziel połowę ciasta i rozwałkuj na grubość ok. 0,5 cm. Pokrój nożem na paluchy á la grissini (ok. 20 cm). Następnie uformuj zaokrąglone końce. Rozmieszaj jajko z łyżką mleka i posmaruj paluchy przed włożeniem ich do piekarnika. Nada im to ładny, złoty kolor. Piecz swoją przekąskę w temperaturze 180°C przez 20 minut. Na końcu paluchy maczaj w maśle czosnkowym przed jedzeniem.

Sałatka tabbouleh z komosy ryżowej

Składniki:

  • komosa ryżowa – ok. 4 łyżek
  • groszek zielony – 2/3 szklanki
  • ser mozzarella
  • cebula czerwona
  • świeża, posiekana mięta
  • posiekana natka pietruszki
  • świeża, posiekana kolendra
  • sok z cytryny – 1 łyżeczka
  • łyżeczka oliwy z oliwek
  • przyprawy: odrobina soli i czarnego pieprzu
  • 1 łyżka pestek granatu

Przygotowanie:

Po pierwsze komosę ryżową ugotować według przepisu na opakowaniu, ostudzić. Następnie mieszamy z groszkiem, pokrojoną w kostkę mozzarellą oraz czerwoną cebulą, potem doprawić ziołami, sokiem z cytryny, oliwą, solą i pieprzem. Na końcu wierzch posypujemy pestkami granatu.

Czekoladowy pudding z tapioki z wiśniami

Składniki (na 1 porcję):

Pudding w słoiczku

Konfitura wiśniowa:

Przygotowanie:

Najpierw wiśnie lekko rozdrabniamy widelcem i łączymy z syropem klonowym oraz nasionami chia. Potem odstawiamy. Napój z orzechowy dokładnie mieszamy z kakao i podgrzewamy w rondlu. Następnie, kiedy zacznie wrzeć, zmniejszamy ogień i wsypujemy tapiokę. Gotujemy około 20 minut, co jakiś czas mieszając, aż będzie zupełnie przezroczysta. Masa powinna być gęsta. Potem gorący pudding słodzimy syropem klonowym i przelewamy do słoiczka. Na wierzch nakładamy konfiturę wiśniową.

Chlebek bananowy z orzechami pekan

Składniki:

Przygotowanie:

Banany miksujemy z olejem i wanilią na gładką masę. Mąkę owsianą mieszamy z solą, proszkiem do pieczenia, sodą, kakao i posiekanymi orzechami (garść odkładamy do dekoracji). Suche składniki łączymy z mokrymi. Masę wlewamy do formy keksowej wyłożonej papierem do pieczenia. Dekorujemy posiekanymi orzechami lub przekrojonym wzdłuż bananem. Wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do 200 stopni Celsjusza miej więcej na 30 minut. Chlebek wyjmujemy z formy i studzimy.

Fleksitarianizm – jedna z najzdrowszych diet

przez aleeko . 0 Komentarzy

Fleksitarianizm. Wszyscy słyszeliśmy o diecie wegetariańskiej albo wegańskiej. Ostatnio coraz więcej osób ogranicza spożycie mięsa ze względów zdrowotnych, etycznych, ekologicznych, ideologicznych, a także ekonomicznych. Fleksitarianizm wywodzi się od angielskich słów „flexible” i „vegetarian” i oznacza elastyczny wegetarianizm. Dieta ta polega na odżywianiu się na co dzień warzywami i owocami, od czasu do czasu pozwalając sobie na mięso (w tym ryby). Nie jest zupełnie nowa – pojawiła się w połowie lat 90. ubiegłego wieku. Ponadto w 2009 roku stała się sławna dzięki kampanii społecznej Paula McCartneya i jego córek. Powiedział on nawet, że „gdyby rzeźnie miały szklane ściany, każdy byłby wegetarianinem”. Ogłosili oni poniedziałek dniem wolnym od mięsa w ramach akcji „Meat Free Monday”. Wsparły ich rzesze fanów oraz sławne osoby, takie jak: Gwyneth Paltrow, Emma Thompson, Jamie Oliver i Cameron Diaz. Z kolei zasady tej diety opracowała amerykańska dietetyczka Dawn Jackson Blatner.

Zasady diety

Po pierwsze dieta zakłada korzystanie z pełni składników odżywczych, które mają w sobie rośliny oraz uzupełnianie diety o składniki odżywcze, które występują tylko w produktach pochodzenia zwierzęcego. Jest dobrym rozwiązaniem dla osób, które chciałaby być wegetarianinami, ale nie potrafią całkowicie zrezygnować z mięsa. Fleksitarianizm nie jest dietą restrykcyjną, nie wprowadza takiego rygoru jak inne diety. Dodatkowo w diecie tej mamy dużo wolności i dowolności. Ponadto można dopasować ją do swoich preferencji żywieniowych i stylu życia, mając jednocześnie świadomość, że jemy zdrowiej. Nie powoduje też wyrzutów sumienia w wyniku złamania restrykcyjnych zasad. Fleksitarianie wybierają mięso kurczaka, indyka, cielęcinę, tłuste ryby, a unikają wieprzowiny i baraniny. W dodatku dieta dopuszcza jadanie na mieście i picie alkoholu (dziennie jeden drink czy kieliszek wina dla kobiet, dwa dla mężczyzn). Dlatego ma szansę stać się coraz bardziej popularna i jest ją łatwiej utrzymać niż inne diety.

Jeśli cierpisz na insulinooporność i chcesz się dowiedzieć więcej o tej diecie, przeczytaj książkę Magadaleny Makarowskiej i Dominiki Musiałowskiej pt.”Dieta flexi w insulinooporności. Twoja droga do wege.”, Wyd. Feeria, Warszawa 2002.

Fleksitarianizm – kompromis pomiędzy wegetarianizmem a jedzeniem mięsa

Grupy produktów zalecane we fleksitarianizmie:

– produkty zastępujące mięso, bogate w białko roślinne, potas, magnez, żelazo i kwas foliowy – tofu, rośliny strączkowe: soczewica, groch, fasola, nasiona i orzechy, jajka

– warzywa i owoce – najlepiej jedzone na surowo, albo gotowane na parze

– produkty pełnoziarniste bogate w błonnik i węglowodany złożone (pisaliśmy o ich roli na naszym blogu)

– nabiał

przyprawy oraz naturalne słodziki.

Podstawowa zasada tej diety mówi: „Więcej warzyw, mniej mięsa” – ale nie ma określonej ilości mięsa, którą powinniśmy spożywać. Może być to raz w tygodniu, a może być podczas rodzinnych obiadów, wyjść na miasto czy spotkań z przyjaciółmi.

Jakie korzyści odniesiemy stosując tą dietę?

1. Poprawa zdrowia

Właściwe proporcje pomiędzy składnikami pochodzenia zwierzęcego i roślinnego są niezbędne do zachowania zdrowia. Warto wiedzieć, że mięso zawiera nie tylko potrzebne nam białko, ale także sporo tłuszczu i sodu. Jeśli je ograniczymy, obniży się w naszym organizmie poziom cholesterolu, ciśnienie krwi i zmniejszy ryzyko chorób serca, cukrzycy i nowotworów. Regularne spożywanie warzyw i owoców, a także produktów pełnoziarnistych chroni przed chorobami cywilizacyjnymi. Badania pokazują, że stosowanie diety fleksitariańskiej skutkuje obniżeniem masy ciała, ciśnienia krwi, poziomu cholesterolu i glukozy. Ponadto zaleca się ją w leczeniu nadciśnienia, cukrzycy, chorób układu krążenia i otyłości. Dodatkowo, redukcja ilości mięsa w jadłospisie jest zalecana także w nowej piramidzie żywienia.

2. Poprawa jakości produktów, niższe koszty i urozmaicenie przepisów

Jeśli już jemy mięso 1-2 razy w tygodniu, zadbajmy by było ono dobrej jakości, najlepiej ekologiczne. Codzienne jedzenie mięsa przez całą rodzinę, to jednak duży wydatek. W żywnieniu tym nie musisz kupować drogich i egzotycznych produktów. Ponadto dieta fleksitariańska to mnogość przepisów kulinarnych i znacznie większa różnorodność niż np. w przypadku diety wegańskiej czy wegetariańskiej.

Warzywa pełne zdrowych składników odżywczych

3. Czerpanie korzyści z pokarmu pochodzenia zwierzęcego

Na początku przejście na wegetarianizm i weganizm nie jest łatwe. Ponadto komponowanie posiłków, które zawierają odpowiednie ilości białka może sprawiać wiele trudności. Fleksitarianizm dostarcza niezbędnych składników odżywczych z roślin, a jednocześnie pozwala dostarczyć produktów pochodzenia zwierzęcego, takich jak kwasy tłuszczowe omega-3 z tłustych ryb morskich czy witamina B12.

4. Wpływ na środowisko

Fleksitarianizm to krok do zmian w kierunku poprawy warunków życia zwierząt rzeźnych i drobiu. Kupujemy mięso z małych, lokalnych ferm czy hodowli, gdzie są one trzymane w znacznie lepszych warunkach, niż tych na skalę przemysłową. Ponadto hodowla bydła i produktów pochodnych jest odpowiedzialna za produkcję 32 mln ton dwutlenku węgla rocznie, co stanowi 51% światowej emisji tego gazu do atmosfery. Do wyprodukowania 300 g pszenicy potrzeba 390 l wody, natomiast aby wyprodukować 300 g stek, trzeba zużyć aż 4650 l wody.

5. Redukcja masy ciała

Zgodnie z badaniami, fleksitarianie ważą o 15% mniej niż ludzie na typowej diecie mięsnej, mają mniejsze rzadziej chorują na schorzenia układu krążenia, cukrzycę i raka. Żyją także przeciętnie o 3,6 roku dłużej. Mięso daje także uczucie sytości na dłużej, a produkty roślinne jadane na co dzień są niskokaloryczne.

Warzywne szaszłyki

Jak przejść na fleksitarianizm?

1. Jadłospis diety osoby żywiącej się w ten sposób opiera się przede wszystkim na warzywach, które są trzonem żywienia. Owoce powinny być jadane rzadziej, jako dodatek.

2. Jedz mniej mięsa, najlepiej raz w tygodniu.

3. Wybieraj żywność wysokiej jakości, najlepiej ekologiczną, od lokalnych producentów. Dotyczy to wszystkich grup żywności.

4. Możesz przejść na tą dietę stopniowo. W pierwszym tygodniu zmień proporcje na talerzu, tak aby mięso zajmowało mniej miejsca. Zastąp je produktami bogatymi w białko, np. roślinami strączkowymi, białym serem. W drugim tygodniu zjedz 5 całkowicie wegetariańskich posiłków. Możesz zacząć od śniadania w postaci owsianki z orzechami, albo kanapek z hummusem. W trzecim tygodniu ogranicz o połowę ilość zjadanego mięsa. Przygotowane przez siebie posiłki doprawiaj ziołami, używaj dużo przypraw. Powinieneś zjeść pięć razy w tygodniu całkowicie wegetariański obiad.

Źródła

Derbyshire E.J., “Flexitarian Diets and Health: A Review of the Evidence-Based Literature.” Front. Nutr. 2016(3): 55.

Forestell C.A., “Flexitarian Diet and Weight Control: Healthy or Risky Eating Behavior?” Front. Nutr. 2018(5): 59.

Gil E. „Fleksitarianizm – elastyczny wegetarianizm.” Focus. Zdrowie i życie, s. 58-61.

Hicks T.M., Knowles S.O., Farouk M.M. “Global Provisioning of Red Meat for Flexitarian Diets.,” Front. Nutr. 2018(5): 50.

Dziurawiec zwyczajny – właściwości lecznicze

przez aleeko . 0 Komentarzy

Dziurawiec zwyczajny. Dziurawiec zwyczajny (Hypericum perforatum) jest rośliną pospolicie występującą w Polsce na ugorach, miedzach, nieużytkach, obrzeżach lasów i dróg, zrębach leśnych i w rowach, osiągającą nawet 1 metr wysokości. Ma charakterystyczne, eliptyczne liście z charakterystycznymi kropkami prześwitującymi patrząc pod słońce, w których znajdują się olejki eteryczne. Stąd jego nazwa polska – dziurawiec i łacińska – perforatum. Ponadto ma duże pięciokrotne żółte kwiaty, zebrane w baldachogrona. Kwitnie od kwietnia do sierpnia, a nawet do września. Świeże kwiaty po roztarciu wydzielają krwistoczerwony sok, dzięki zawartości hiperycyny. Dziurawiec jest jednym z najpopularniejszych i najczęściej używanych roślin o wszechstronnym działaniu. W Delikatesach Ekologicznych „Aleeko” znajdziecie Państwo herbatki i wiele preparatów mających w składzie dziurawiec.

Kwiat dziurawca

Surowiec leczniczy i jego pozyskiwanie

Surowcem zielarskim jest ziele dziurawca. Pozyskiwany jest ze stanu naturalnego i plantacji. Ziele dziurawca zbiera się na początku kwitnienia, ścinając świeżo rozkwitające i dobrze ulistnione wierzchołki o długości do 35 cm ze stanu naturalnego. Następnie suszy się je w przewiewnym miejscu, pod zadaszeniem w temperaturze nie przekraczającej 35 stopni. Najlepiej związać je w małe pęczki. Dodatkowo można je też ułożyć cienką warstwą na bawełnianej ściereczce. Gotowy susz przechowujemy w szczelnych pojemnikach.

Substancje czynne

Dziurawiec zwyczajny zawiera związki antronoidowe, ponadto glikozydy flawonoidowe, m.in. hiperozyd o działaniu moczopędnym, rutozyd i kwercytynę wzmacniającą naczynia włosowate. Dodatkowo w swoim składzie ma także garbniki katechinowe o właściwościach witaminy P oraz olejek eteryczny o właściwościach rozkurczowych i przeciwbakteryjnych, a w dodatku także zawiera hiperycynę – związek żywicowy o działaniu bakteriobójczym, a ponadto kwasy organiczne oraz cholinę, fitosterole, pektyny, cukry, kwas askorbinowy, witaminę K i sole mineralne.

Ziele dziurawca

Właściwości dziurawca

Dziurawiec stosowano w lecznictwie od najdawniejszych czasów. Jego stosowanie zalecali Hipokrates i Pliniusz Starszy oraz Dioskurides. Uważany jest za lek uniwersalny przede wszystkim ze względu na bogaty i różnorodny skład substancji czynnych oraz wielokierunkowe działanie na organizm człowieka.

Dziurawiec na kamienie żółciowe i dolegliwości układu pokarmowego

Roślina ta ułatwia przepływ żółci do dwunastnicy i przeciwdziała zastojowi żółci w pęcherzyku żółciowym, a tym samym zapobiega tworzeniu się kamieni żółciowych. Dlatego współczesna fitoterapia poleca stosowanie dziurawca w stanach zapalnych i skurczowych dróg żółciowych, a także w przypadku zastoju żółci w pęcherzyku żółciowym, początkowych objawach kamicy żółciowej i osłabieniu czynności wątroby.

               Dziurawiec zwyczajny stosuje się także w stanach zapalnych błony śluzowej żołądka i jelit, przy zmniejszonym wydzielaniu soku żołądkowego, zgadze, wzdęciach, biegunce i bólach brzucha, ponieważ ma działanie rozkurczające mięśnie gładkie przewodu pokarmowego.

              Przy wyżej wymienionych dolegliwościach stosuje się głównie napar z ziela dziurawca. Aby go przygotować, wsypujemy łyżkę ziela do szklanki, przykryć talerzykiem i zaparzać ok. 15 minut. Pić pół szklanki 2-3 razy dziennie po jedzeniu jako środek rozkurczowy, a przed posiłkiem jako środek pobudzający wydzielanie soków trawiennych oraz żółciopędny.

Dziurawiec w kamicy moczowej

Zawarte w zielu dziurawca flawonoidy działają moczopędnie i zwiększają dobową ilość wydalanego moczu o 15-30%. W związku z tym ułatwia to usuwanie z organizmu szkodliwych produktów przemiany materii i zapobiega tworzeniu się kamieni moczowych.

Dziurawiec na depresję

Ziele dziurawca działa uspokajająco i uśmierza ból. Ponadto stosuje się go w leczeniu niepokojów i napięć nerwowych, a także przy depresjach. Można go stosować także u dzieci, które moczą się w nocy i mają lęki nocne. Działanie uspokajające dziurawiec zawdzięcza hiperycynie. Substancja ta hamuje rozkład neuroprzekaźników (serotoniny), których niedostateczna ilość w organizmie daje objawy złego nastroju, lęku, przygnębienia. Dodatkowo w kuracjach przeciwdepresyjnych stosowane są leki na bazie dziurawca. Ponadto wyciągi z dziurawca mają podobną skuteczność jak standardowe leki przeciwdepresyjne stosowane w kuracji łagodnego i średniego stopnia depresji.

Dziurawiec na bielactwo

Bielactwo to zanik pigmentu skóry. W jego leczeniu może pomóc ekstrakt z dziurawca. Preparaty podawane są doustnie, a miejsca dotknięte zmianami smaruje się sokiem lub olejem z dziurawca i naświetla promieniami ultrafioletowymi.

Dziurawiec pomocny w gojeniu ran i inne zastosowania

Dziurawiec ma także właściwości ułatwiające gojenie się ran, oparzeń, odmrożeń, ponadto działa ściągająco i antyseptycznie na błony śluzowe i uszkodzoną skórę. Stosuje się go także w schorzeniach dermatologicznych – do przemywania skóry z trądzikiem, ropniami i wrzodami. Dodatkowo olejek eteryczny z dziurawca wchodzi w skład kremów i emulsji regenerujących skórę. Ponadto używa się go do płukania gardła przy zapaleniu jamy ustnej, dziąseł i gardła.

Dziurawiec

Jak zrobić olej z dziurawca?

Ma on niespotykaną czerwoną barwę. W dodatku jego przygotowanie jest bardzo proste – potrzebujemy tylko kwiatów dziurawca i wysokiej jakości oleju słonecznikowego tłoczonego na zimno. Możemy go zrobić w litrowym słoiku. Wtedy napełniamy kwiatami słoik do połowy, spryskujemy spirytusem, aby hiperycyna mogła się rozpuścić. Wstrząsamy słoikiem i zalewamy słoik do pełna olejem. Zakręcamy i odstawiamy minimum na 2-3 tygodnie. Po tym czasie odcedzamy i przelewamy do ciemnego naczynia. Taki olej możemy stosować do masażu kolan. Świetnie pomaga na bóle i zapalenia stawów, skręcenia, stłuczenia i reumatyzm.

Przeciwwskazania i środki ostrożności

Dziurawiec jest używany w wielu dolegliwościach, jednak musimy pamiętać, że latem jego używanie może być niebezpieczne. Zawiera on bowiem substancję fotouczulającą – hiperycynę. Nasza skóra po wyjściu na słońce będzie bardziej narażona na poparzenia słoneczne. Jeśli już musimy wyjść, a stosujemy dziurawiec, stosujmy kremy z wysokim filtrem UVA i UVB.

               Preparaty zawierające dziurawiec mogą zmniejszać skuteczność niektórych leków. Nie wolno stosować dziurawca podczas kuracji z interferonem, niektórymi chemioterapeutykami przeciwnowotworowymi, indynawirem stosowanym przy leczeniu zakażeń wirusem HIV, a także antykoagulantami, takimi jak: warfaryna, cyklosporyna oraz z niektórymi doustnymi preparatami antykoncepcyjnymi.

               Osoby przyjmujące jakiekolwiek farmaceutyki powinny spożycie dziurawca skonsultować się z lekarzem, ponieważ wchodzi on w interakcje z wieloma lekami.

Źródła:

Cybula M., Wszelaki M., Wszelaki N., Dziurawiec, roślina nie(d)oceniona?, „Postępy Fitoterapii” 2005, nr 1-2.

Kościan J. Dziurawiec w mojej apteczce, „Zdrowie z natury” 2020, nr 2, czerwiec-sierpień.

Ożarowski A., Jaroniewski W., Rośliny lecznicze i ich praktyczne zastosowanie, Instytut Wydawniczy Związków Zawodowych, Warszawa 1987.

Senderski M.E., Prawie wszystko o ziołach i ziołolecznictwie, Wyd. M.E. Senderski, Podkowa Leśna 2017.