Strona główna

Fleksitarianizm – jedna z najzdrowszych diet

przez aleeko . 0 Komentarzy

Fleksitarianizm. Wszyscy słyszeliśmy o diecie wegetariańskiej albo wegańskiej. Ostatnio coraz więcej osób ogranicza spożycie mięsa ze względów zdrowotnych, etycznych, ekologicznych, ideologicznych, a także ekonomicznych. Fleksitarianizm wywodzi się od angielskich słów „flexible” i „vegetarian” i oznacza elastyczny wegetarianizm. Dieta ta polega na odżywianiu się na co dzień warzywami i owocami, od czasu do czasu pozwalając sobie na mięso (w tym ryby). Nie jest zupełnie nowa – pojawiła się w połowie lat 90. ubiegłego wieku. Ponadto w 2009 roku stała się sławna dzięki kampanii społecznej Paula McCartneya i jego córek. Powiedział on nawet, że „gdyby rzeźnie miały szklane ściany, każdy byłby wegetarianinem”. Ogłosili oni poniedziałek dniem wolnym od mięsa w ramach akcji „Meat Free Monday”. Wsparły ich rzesze fanów oraz sławne osoby, takie jak: Gwyneth Paltrow, Emma Thompson, Jamie Oliver i Cameron Diaz. Z kolei zasady tej diety opracowała amerykańska dietetyczka Dawn Jackson Blatner.

Zasady diety

Po pierwsze dieta zakłada korzystanie z pełni składników odżywczych, które mają w sobie rośliny oraz uzupełnianie diety o składniki odżywcze, które występują tylko w produktach pochodzenia zwierzęcego. Jest dobrym rozwiązaniem dla osób, które chciałaby być wegetarianinami, ale nie potrafią całkowicie zrezygnować z mięsa. Fleksitarianizm nie jest dietą restrykcyjną, nie wprowadza takiego rygoru jak inne diety. Dodatkowo w diecie tej mamy dużo wolności i dowolności. Ponadto można dopasować ją do swoich preferencji żywieniowych i stylu życia, mając jednocześnie świadomość, że jemy zdrowiej. Nie powoduje też wyrzutów sumienia w wyniku złamania restrykcyjnych zasad. Fleksitarianie wybierają mięso kurczaka, indyka, cielęcinę, tłuste ryby, a unikają wieprzowiny i baraniny. W dodatku dieta dopuszcza jadanie na mieście i picie alkoholu (dziennie jeden drink czy kieliszek wina dla kobiet, dwa dla mężczyzn). Dlatego ma szansę stać się coraz bardziej popularna i jest ją łatwiej utrzymać niż inne diety.

Jeśli cierpisz na insulinooporność i chcesz się dowiedzieć więcej o tej diecie, przeczytaj książkę Magadaleny Makarowskiej i Dominiki Musiałowskiej pt.”Dieta flexi w insulinooporności. Twoja droga do wege.”, Wyd. Feeria, Warszawa 2002.

Fleksitarianizm – kompromis pomiędzy wegetarianizmem a jedzeniem mięsa

Grupy produktów zalecane we fleksitarianizmie:

– produkty zastępujące mięso, bogate w białko roślinne, potas, magnez, żelazo i kwas foliowy – tofu, rośliny strączkowe: soczewica, groch, fasola, nasiona i orzechy, jajka

– warzywa i owoce – najlepiej jedzone na surowo, albo gotowane na parze

– produkty pełnoziarniste bogate w błonnik i węglowodany złożone (pisaliśmy o ich roli na naszym blogu)

– nabiał

przyprawy oraz naturalne słodziki.

Podstawowa zasada tej diety mówi: „Więcej warzyw, mniej mięsa” – ale nie ma określonej ilości mięsa, którą powinniśmy spożywać. Może być to raz w tygodniu, a może być podczas rodzinnych obiadów, wyjść na miasto czy spotkań z przyjaciółmi.

Jakie korzyści odniesiemy stosując tą dietę?

1. Poprawa zdrowia

Właściwe proporcje pomiędzy składnikami pochodzenia zwierzęcego i roślinnego są niezbędne do zachowania zdrowia. Warto wiedzieć, że mięso zawiera nie tylko potrzebne nam białko, ale także sporo tłuszczu i sodu. Jeśli je ograniczymy, obniży się w naszym organizmie poziom cholesterolu, ciśnienie krwi i zmniejszy ryzyko chorób serca, cukrzycy i nowotworów. Regularne spożywanie warzyw i owoców, a także produktów pełnoziarnistych chroni przed chorobami cywilizacyjnymi. Badania pokazują, że stosowanie diety fleksitariańskiej skutkuje obniżeniem masy ciała, ciśnienia krwi, poziomu cholesterolu i glukozy. Ponadto zaleca się ją w leczeniu nadciśnienia, cukrzycy, chorób układu krążenia i otyłości. Dodatkowo, redukcja ilości mięsa w jadłospisie jest zalecana także w nowej piramidzie żywienia.

2. Poprawa jakości produktów, niższe koszty i urozmaicenie przepisów

Jeśli już jemy mięso 1-2 razy w tygodniu, zadbajmy by było ono dobrej jakości, najlepiej ekologiczne. Codzienne jedzenie mięsa przez całą rodzinę, to jednak duży wydatek. W żywnieniu tym nie musisz kupować drogich i egzotycznych produktów. Ponadto dieta fleksitariańska to mnogość przepisów kulinarnych i znacznie większa różnorodność niż np. w przypadku diety wegańskiej czy wegetariańskiej.

Warzywa pełne zdrowych składników odżywczych

3. Czerpanie korzyści z pokarmu pochodzenia zwierzęcego

Na początku przejście na wegetarianizm i weganizm nie jest łatwe. Ponadto komponowanie posiłków, które zawierają odpowiednie ilości białka może sprawiać wiele trudności. Fleksitarianizm dostarcza niezbędnych składników odżywczych z roślin, a jednocześnie pozwala dostarczyć produktów pochodzenia zwierzęcego, takich jak kwasy tłuszczowe omega-3 z tłustych ryb morskich czy witamina B12.

4. Wpływ na środowisko

Fleksitarianizm to krok do zmian w kierunku poprawy warunków życia zwierząt rzeźnych i drobiu. Kupujemy mięso z małych, lokalnych ferm czy hodowli, gdzie są one trzymane w znacznie lepszych warunkach, niż tych na skalę przemysłową. Ponadto hodowla bydła i produktów pochodnych jest odpowiedzialna za produkcję 32 mln ton dwutlenku węgla rocznie, co stanowi 51% światowej emisji tego gazu do atmosfery. Do wyprodukowania 300 g pszenicy potrzeba 390 l wody, natomiast aby wyprodukować 300 g stek, trzeba zużyć aż 4650 l wody.

5. Redukcja masy ciała

Zgodnie z badaniami, fleksitarianie ważą o 15% mniej niż ludzie na typowej diecie mięsnej, mają mniejsze rzadziej chorują na schorzenia układu krążenia, cukrzycę i raka. Żyją także przeciętnie o 3,6 roku dłużej. Mięso daje także uczucie sytości na dłużej, a produkty roślinne jadane na co dzień są niskokaloryczne.

Warzywne szaszłyki

Jak przejść na fleksitarianizm?

1. Jadłospis diety osoby żywiącej się w ten sposób opiera się przede wszystkim na warzywach, które są trzonem żywienia. Owoce powinny być jadane rzadziej, jako dodatek.

2. Jedz mniej mięsa, najlepiej raz w tygodniu.

3. Wybieraj żywność wysokiej jakości, najlepiej ekologiczną, od lokalnych producentów. Dotyczy to wszystkich grup żywności.

4. Możesz przejść na tą dietę stopniowo. W pierwszym tygodniu zmień proporcje na talerzu, tak aby mięso zajmowało mniej miejsca. Zastąp je produktami bogatymi w białko, np. roślinami strączkowymi, białym serem. W drugim tygodniu zjedz 5 całkowicie wegetariańskich posiłków. Możesz zacząć od śniadania w postaci owsianki z orzechami, albo kanapek z hummusem. W trzecim tygodniu ogranicz o połowę ilość zjadanego mięsa. Przygotowane przez siebie posiłki doprawiaj ziołami, używaj dużo przypraw. Powinieneś zjeść pięć razy w tygodniu całkowicie wegetariański obiad.

Źródła

Derbyshire E.J., “Flexitarian Diets and Health: A Review of the Evidence-Based Literature.” Front. Nutr. 2016(3): 55.

Forestell C.A., “Flexitarian Diet and Weight Control: Healthy or Risky Eating Behavior?” Front. Nutr. 2018(5): 59.

Gil E. „Fleksitarianizm – elastyczny wegetarianizm.” Focus. Zdrowie i życie, s. 58-61.

Hicks T.M., Knowles S.O., Farouk M.M. “Global Provisioning of Red Meat for Flexitarian Diets.,” Front. Nutr. 2018(5): 50.

Dziurawiec zwyczajny – właściwości lecznicze

przez aleeko . 0 Komentarzy

Dziurawiec zwyczajny. Dziurawiec zwyczajny (Hypericum perforatum) jest rośliną pospolicie występującą w Polsce na ugorach, miedzach, nieużytkach, obrzeżach lasów i dróg, zrębach leśnych i w rowach, osiągającą nawet 1 metr wysokości. Ma charakterystyczne, eliptyczne liście z charakterystycznymi kropkami prześwitującymi patrząc pod słońce, w których znajdują się olejki eteryczne. Stąd jego nazwa polska – dziurawiec i łacińska – perforatum. Ponadto ma duże pięciokrotne żółte kwiaty, zebrane w baldachogrona. Kwitnie od kwietnia do sierpnia, a nawet do września. Świeże kwiaty po roztarciu wydzielają krwistoczerwony sok, dzięki zawartości hiperycyny. Dziurawiec jest jednym z najpopularniejszych i najczęściej używanych roślin o wszechstronnym działaniu. W Delikatesach Ekologicznych „Aleeko” znajdziecie Państwo herbatki i wiele preparatów mających w składzie dziurawiec.

Kwiat dziurawca

Surowiec leczniczy i jego pozyskiwanie

Surowcem zielarskim jest ziele dziurawca. Pozyskiwany jest ze stanu naturalnego i plantacji. Ziele dziurawca zbiera się na początku kwitnienia, ścinając świeżo rozkwitające i dobrze ulistnione wierzchołki o długości do 35 cm ze stanu naturalnego. Następnie suszy się je w przewiewnym miejscu, pod zadaszeniem w temperaturze nie przekraczającej 35 stopni. Najlepiej związać je w małe pęczki. Dodatkowo można je też ułożyć cienką warstwą na bawełnianej ściereczce. Gotowy susz przechowujemy w szczelnych pojemnikach.

Substancje czynne

Dziurawiec zwyczajny zawiera związki antronoidowe, ponadto glikozydy flawonoidowe, m.in. hiperozyd o działaniu moczopędnym, rutozyd i kwercytynę wzmacniającą naczynia włosowate. Dodatkowo w swoim składzie ma także garbniki katechinowe o właściwościach witaminy P oraz olejek eteryczny o właściwościach rozkurczowych i przeciwbakteryjnych, a w dodatku także zawiera hiperycynę – związek żywicowy o działaniu bakteriobójczym, a ponadto kwasy organiczne oraz cholinę, fitosterole, pektyny, cukry, kwas askorbinowy, witaminę K i sole mineralne.

Ziele dziurawca

Właściwości dziurawca

Dziurawiec stosowano w lecznictwie od najdawniejszych czasów. Jego stosowanie zalecali Hipokrates i Pliniusz Starszy oraz Dioskurides. Uważany jest za lek uniwersalny przede wszystkim ze względu na bogaty i różnorodny skład substancji czynnych oraz wielokierunkowe działanie na organizm człowieka.

Dziurawiec na kamienie żółciowe i dolegliwości układu pokarmowego

Roślina ta ułatwia przepływ żółci do dwunastnicy i przeciwdziała zastojowi żółci w pęcherzyku żółciowym, a tym samym zapobiega tworzeniu się kamieni żółciowych. Dlatego współczesna fitoterapia poleca stosowanie dziurawca w stanach zapalnych i skurczowych dróg żółciowych, a także w przypadku zastoju żółci w pęcherzyku żółciowym, początkowych objawach kamicy żółciowej i osłabieniu czynności wątroby.

               Dziurawiec zwyczajny stosuje się także w stanach zapalnych błony śluzowej żołądka i jelit, przy zmniejszonym wydzielaniu soku żołądkowego, zgadze, wzdęciach, biegunce i bólach brzucha, ponieważ ma działanie rozkurczające mięśnie gładkie przewodu pokarmowego.

              Przy wyżej wymienionych dolegliwościach stosuje się głównie napar z ziela dziurawca. Aby go przygotować, wsypujemy łyżkę ziela do szklanki, przykryć talerzykiem i zaparzać ok. 15 minut. Pić pół szklanki 2-3 razy dziennie po jedzeniu jako środek rozkurczowy, a przed posiłkiem jako środek pobudzający wydzielanie soków trawiennych oraz żółciopędny.

Dziurawiec w kamicy moczowej

Zawarte w zielu dziurawca flawonoidy działają moczopędnie i zwiększają dobową ilość wydalanego moczu o 15-30%. W związku z tym ułatwia to usuwanie z organizmu szkodliwych produktów przemiany materii i zapobiega tworzeniu się kamieni moczowych.

Dziurawiec na depresję

Ziele dziurawca działa uspokajająco i uśmierza ból. Ponadto stosuje się go w leczeniu niepokojów i napięć nerwowych, a także przy depresjach. Można go stosować także u dzieci, które moczą się w nocy i mają lęki nocne. Działanie uspokajające dziurawiec zawdzięcza hiperycynie. Substancja ta hamuje rozkład neuroprzekaźników (serotoniny), których niedostateczna ilość w organizmie daje objawy złego nastroju, lęku, przygnębienia. Dodatkowo w kuracjach przeciwdepresyjnych stosowane są leki na bazie dziurawca. Ponadto wyciągi z dziurawca mają podobną skuteczność jak standardowe leki przeciwdepresyjne stosowane w kuracji łagodnego i średniego stopnia depresji.

Dziurawiec na bielactwo

Bielactwo to zanik pigmentu skóry. W jego leczeniu może pomóc ekstrakt z dziurawca. Preparaty podawane są doustnie, a miejsca dotknięte zmianami smaruje się sokiem lub olejem z dziurawca i naświetla promieniami ultrafioletowymi.

Dziurawiec pomocny w gojeniu ran i inne zastosowania

Dziurawiec ma także właściwości ułatwiające gojenie się ran, oparzeń, odmrożeń, ponadto działa ściągająco i antyseptycznie na błony śluzowe i uszkodzoną skórę. Stosuje się go także w schorzeniach dermatologicznych – do przemywania skóry z trądzikiem, ropniami i wrzodami. Dodatkowo olejek eteryczny z dziurawca wchodzi w skład kremów i emulsji regenerujących skórę. Ponadto używa się go do płukania gardła przy zapaleniu jamy ustnej, dziąseł i gardła.

Dziurawiec

Jak zrobić olej z dziurawca?

Ma on niespotykaną czerwoną barwę. W dodatku jego przygotowanie jest bardzo proste – potrzebujemy tylko kwiatów dziurawca i wysokiej jakości oleju słonecznikowego tłoczonego na zimno. Możemy go zrobić w litrowym słoiku. Wtedy napełniamy kwiatami słoik do połowy, spryskujemy spirytusem, aby hiperycyna mogła się rozpuścić. Wstrząsamy słoikiem i zalewamy słoik do pełna olejem. Zakręcamy i odstawiamy minimum na 2-3 tygodnie. Po tym czasie odcedzamy i przelewamy do ciemnego naczynia. Taki olej możemy stosować do masażu kolan. Świetnie pomaga na bóle i zapalenia stawów, skręcenia, stłuczenia i reumatyzm.

Przeciwwskazania i środki ostrożności

Dziurawiec jest używany w wielu dolegliwościach, jednak musimy pamiętać, że latem jego używanie może być niebezpieczne. Zawiera on bowiem substancję fotouczulającą – hiperycynę. Nasza skóra po wyjściu na słońce będzie bardziej narażona na poparzenia słoneczne. Jeśli już musimy wyjść, a stosujemy dziurawiec, stosujmy kremy z wysokim filtrem UVA i UVB.

               Preparaty zawierające dziurawiec mogą zmniejszać skuteczność niektórych leków. Nie wolno stosować dziurawca podczas kuracji z interferonem, niektórymi chemioterapeutykami przeciwnowotworowymi, indynawirem stosowanym przy leczeniu zakażeń wirusem HIV, a także antykoagulantami, takimi jak: warfaryna, cyklosporyna oraz z niektórymi doustnymi preparatami antykoncepcyjnymi.

               Osoby przyjmujące jakiekolwiek farmaceutyki powinny spożycie dziurawca skonsultować się z lekarzem, ponieważ wchodzi on w interakcje z wieloma lekami.

Źródła:

Cybula M., Wszelaki M., Wszelaki N., Dziurawiec, roślina nie(d)oceniona?, „Postępy Fitoterapii” 2005, nr 1-2.

Kościan J. Dziurawiec w mojej apteczce, „Zdrowie z natury” 2020, nr 2, czerwiec-sierpień.

Ożarowski A., Jaroniewski W., Rośliny lecznicze i ich praktyczne zastosowanie, Instytut Wydawniczy Związków Zawodowych, Warszawa 1987.

Senderski M.E., Prawie wszystko o ziołach i ziołolecznictwie, Wyd. M.E. Senderski, Podkowa Leśna 2017.

Ochrona przeciwsłoneczna

przez aleeko . 0 Komentarzy

Wady i zalety słońca

Ochrona przeciwsłoneczna. Wraz z nadejściem ciepłych i słonecznych dni słyszymy o szkodliwości promieniowania słonecznego. Prawdą jest, że słońce niszczy skórę, przyspiesza jej starzenie i może powodować raka. Istnieje jednak kilka powodów, dla których warto wystawić ciało na wpływ jego promieni.

Produkcja witaminy D to nie jedyna zaleta wystawiania ciała na słońce. Ta „witamina słońca” wpływa na prawidłowy rozwój kości u dzieci, u dorosłych zapobiega osteoporozie i jest ważna dla naszej odporności. Więcej o niej pisaliśmy na naszym blogu. Słońce działa przeciwdepresyjnie, sprzyja poprawie nastroju, reguluje pracę układu nerwowego. W dodatku wpływa korzystnie na leczenie objawów egzemy i łuszczycy oraz zapewnia lepszą ochronę organizmu przed mikroorganizmami. Ponadto badania naukowców z uniwersytetów w Southampton i Edynburga donoszą, że dzięki promieniowaniu słonecznemu w organizmie jest wytwarzana większa ilość tlenku azotu. W skórze człowieka znajdują się azotany, które pod wpływem słońca zamieniają się w tlenek azotu. Związek ten obniża ciśnienie krwi w naszym organizmie, co pomaga zmniejszyć ryzyko chorób związanych ze schorzeniami układu krążenia, takimi jak zawał serca czy udar. Badaniom poddano 24 osoby, które wystawiły swoją skórę na promienie słońca i działanie promieniowania ultrafioletowego.

Słońce ma wiele zalet, ale również wady

Powstawanie opalenizny

Azjatki tak bardzo unikają słońca, że zakrywają ciało i noszą parasolki przeciwsłoneczne. Ich celem jest zachowanie mlecznie białej skóry. U nas z kolei opalenizna kojarzy się ze zdrowiem i młodością. Można jednak zauważyć od kilku lat, że opalenizna nie jest już tak modna, jesteśmy bardziej świadomi zagrożeń i nie opalamy się już na tak mocno.

               Opalenizna powstaje wskutek syntezy w naskórku barwnika – melaniny. Jej prekursorem jest aminokwas tyrozyna, który ulega cyklowi przemian oksydacyjno-enzymatycznych, zwanych melanogenezą. Za syntezę melaniny odpowiadają w komórce melanocytu organella zwane melanosomami. Pojawiająca się opalenizna jest jednym z mechanizmów obronnych skóry przed promieniowaniem UV. Pozostałe mechanizmy to pogrubienie warstwy rogowej naskórka, tworzenie kwasu urokanowego, będącego składnikiem potu oraz proces naturalnej odbudowy komórek.

              Warto wiedzieć, że światło słoneczne zawiera 40% promieni świetlnych widzialnych, 59% podczerwonych (IR) oraz 1% ultrafioletowych (UV). Jednak największe biologiczne znaczenie ma promieniowanie UV w zakresach: UVA – 320-400 nm, UVB – 280-320 nm i UVC – 200-280 nm. Najbardziej niebezpieczne dla nas jest promieniowanie UVC o najkrótszej długości fali. Jest ono nośnikiem największej energii i wykorzystuje się je do odkażania pomieszczeń. Warstwa ozonowa blokuje przenikanie ich do powierzchni Ziemi, jednak dziura ozonowa może stanowić zagrożenie dla naszego zdrowia. Promieniowanie UVB powoduje zaczerwienienie skóry, natomiast UVA jej szybkie brązowienie, bez zaczerwienienia czy poparzenia.

Czy się opalać?

Opalona skóra wygląda atrakcyjnie. Opalanie się niesie jednak wiele szkód dla naszej skóry. Jak zatem pogodzić te dwie kwestie? Kluczem jest tu umiar i rozsądne korzystanie ze słońca.

Na pewno nie powinniśmy całkowicie rezygnować z kąpieli słonecznych. W naszym kraju brak wystarczającej ilości słońca, dlatego latem powinniśmy korzystać z jego właściwości choć trochę. Umiarkowane eksponowanie ciała na słońce sprzyja dobremu samopoczuciu, jednak intensywne jego działanie przyspiesza proces starzenia się skóry, powoduje poparzenia, fotostarzenie, a nawet raka. Efekty szkodliwego działania się kumulują i zdolności naprawcze maleją z przybywaniem lat. W dodatku zniszczeniu ulegają białka strukturalne skóry – kolagen i elastyna, dochodzi do uszkodzeń kwasów nukleinowych regulujących przebieg odnowy i wzrostu komórek, zmniejsza się bariera lipidowa skóry, skóra staje się sucha, pomarszczona, powstają przebarwienia i plamy pigmentacyjne. Intensywne opalanie w ciągu jednego sezonu przyspiesza starzenie skóry o sześć miesięcy. Zatem stosowanie ochrony przeciwsłonecznej jest istotną kwestią. Warto wiedzieć, że filtry blokują jednak wytwarzanie witaminy D. Dlatego warto wystawić skórę na słońce przez pierwsze 15-20 minut, a następnie zastosować kosmetyk z filtrem, który uchroni nas przed poparzeniem słonecznym.

             Słońce może być groźne nawet w pochmurny dzień, ponieważ chmury odbijają promienie słoneczne, podobnie jak woda, piasek na plaży, śnieg i skały. Dlatego tak ważna jest ochrona przeciwsłoneczna, niezależnie czy za oknem mamy pełne słońce czy zachmurzone niebo. Preparat nanosimy 15-20 minut przed planowanym wyjściem na słońce. Warto wiedzieć, że około 30 ml preparatu naniesionego na ciało zapewnia jego ochronę.

Odpowiednia ochrona przeciwsłoneczna pozwala bezpiecznie korzystać z jego zalet

Ochrona przeciwsłoneczna – filtry

Jeśli chcemy zapobiec niekorzystnym zmianom zachodzącym w naszej skórze pod wpływem słońca, powinniśmy stosować odpowiednie preparaty kosmetyczne, zawierające tzw. filtry promieniochronne (filtry UV). Istnieją kosmetyki z dwoma rodzajami filtrów – chemicznymi i fizycznymi. Filtry chemiczne pochłaniają promieniowane UV i przekształcają je w nieszkodliwą energię cielną, natomiast filtry fizyczne zawierające tlenki (TiO2, ZnO) powodują odbijanie lub rozpraszanie promieni słonecznych. Z kolei zastosowanie obydwu rodzajów filtru w jednym kosmetyku zwiększa ochronę skóry.

       Jeszcze do niedawna w preparatach na słońce stosowano filtry zabezpieczające tylko przed promieniowaniem UVB, ponieważ to głównie to promieniowanie winiono za oparzenia, uszkodzenie DNA oraz rozwój nowotworów skóry. Później jednak stwierdzono, że promieniowanie UVA też nie jest obojętne dla naszej skóry – powoduje fotostarzenie, może powodować alergie i być przyczyną rozwoju nowotworów skóry. Ponadto efekty działania promieniowania często są widoczne dopiero po wielu latach.

Preparat do opalania powinien być fotostabilny i wodoodporny. Pamiętajmy jednak w przypadku preparatu wodoodpornego, żeby nanosić go kilkakrotnie w ciągu dnia (zaleca się co 2-3 godziny), w szczególności gdy wyjdziemy z wody lub mocno się spocimy. Ponadto piasek może powodować ścieranie się preparatu.

Filtry – oznaczenia

Na opakowaniach kosmetyków znajdziemy współczynnik protekcji słonecznej SPF (Sun Protection Factor). Określa on stosunek progowego czasu naświetlania potrzebnego do wystąpienia pierwszego rumienia na skórze chronionej badanym preparatem do progowego czasu naświetlania, potrzebnego do wystąpienia rumienia na skórze niechronionej.

Dodatkowo na jego podstawie możemy uzyskać informację na temat właściwości ochronnych preparatu kosmetycznego przed poparzeniami słonecznymi. Cyfra przy SPF oznacza ile razy dłużej możemy przebywać na słońcu po zastosowaniu preparatu. Jeśli pierwszy rumień pojawia się po 10 minutach, to po zastosowaniu filtru SPF 10 teoretycznie ten czas powinien się wydłużyć do 100 minut. Istnieje jednak wiele mitów związanych ze stosowaniem filtrów. Nawet jeśli zastosujemy filtr o wartość SPF 75, nie uchroni nas to przed poparzeniem przy całodziennym pobycie nad wodą, jeśli nie będziemy go kilkukrotnie aplikować na skórę w trakcie opalania. Pamiętajmy, że wartości filtrów się nie sumują. Filtr o wartości 50 blokuje 98% promieni UVB, natomiast SPF 100 blokuje 99%. Warunkiem jest tu prawidłowe jego nałożenie.

              Ponadto na opakowaniach kosmetyków pojawiają się skróty IPD (Immediate Pigmentation Darkenng) i PPD (Prolonged Pigment Darkening) oznaczające ochronę przed promieniowaniem UVA. Im wyższa wartość tych wskaźników, tym skuteczniejsza ochrona przeciwsłoneczna. Dodatkowo symbol IR określa stopień ochrony naszej skóry przed promieniowaniem podczerwonym. Taka informacja ma znaczenie dla osób mających problem z pękającymi naczynkami lub w przypadku trądziku różowatego. Ponadto symbol PA to także faktor chroniący przed promieniowaniem UVA. Oznacza się go za pomocą plusów. Im ich więcej, tym skuteczniejsza ochrona przed fotostarzeniem. Zaleca się używanie kosmetyków z co najmniej dwoma plusami.

Ochrona przeciwsłoneczna – jak wybrać odpowiedni preparat?

Dobierajmy preparaty promieniochronne odpowiednie nie tylko do naszej karnacji, ale również do strefy klimatycznej, w której się znajdujemy. Warto wiedzieć, że najbardziej jesteśmy narażeni na działanie promieni słonecznych między 30° szerokości geograficznej północnej latem, w godzinach południowych.

              Dobre jakościowo preparaty zawierają obok filtrów także substancje o działanie ochronnym i pielęgnacyjnym, takie jak witamina E, C i flawonoidy. W Delikatesach Ekologicznych „Aleeko” znajdziecie Państwo szeroką ofertę dobrych kosmetyków do opalania pod postacią kremów, mleczek, balsamów i innych. Jeśli preferujesz naturalną ochronę przeciwsłoneczną, możesz wybrać oleje roślinne. Szczególnie skuteczny jest
olej z pestek malin (28-50 SPF).

Czytajmy uważnie składy kosmetyków na słońce. Wiele preparatów zawiera toksyczne substancje chemiczne i chociaż chronią przed promieniowaniem słonecznym, powodują wiele szkód dla naszego ciała. Częstym składnikiem tego rodzaju kosmetyków jest np. oxybenzone, która jest czynnikiem rakotwórczym i zaburzającym działanie hormonów. Ponadto powoduje uszkodzenie raf koralowych. W wielu krajach jest zakazana. Działanie szkodliwych substancji możemy sprawdzić np. na stronie PiggyPEG.

              Warto wiedzieć, że filtry przeciwsłoneczne do twarzy szybciej się wchłaniają i są lżejsze, choć ich działanie jest podobne jak kremów do ciała. Natomiast blokery przeciwsłoneczne mają postać białych nanocząstek, które pozostawiają na skórze często białą warstwę. Nie jest to szkodliwe i świadczy o prawidłowym nałożeniu kremu.

              Ochrona przeciwsłoneczna to nie tylko filtry chroniące naszą skórę. Na szkodliwy wpływ działania promieni UVA i UVB narażone są również nasze oczy. W celu ich ochrony wybierzmy okulary przeciwsłoneczne mające kategorię ochrony UV 4 z oprawkami minimalnie odstającymi od twarzy. Filtry ochronne mają również niektóre soczewki kontaktowe. Istnieją nawet takie, które działają jak fotochromy przyciemniając się przy intensywnym promieniowaniu.

Ochrona przeciwsłoneczna – fototypy skóry

Jeśli chcemy korzystać ze słońca bezpiecznie, powinniśmy wystawiać ciało na jego promienie stopniowo, rozpoczynając od kilkuminutowej ekspozycji. Pozwoli to zaktywować mechanizmy obronne skóry. Ponadto stosowane preparaty powinny być dobrane do naszej karnacji. Podział na fototypy skóry według amerykańskiego dermatologa Fitzpatricka obejmuje sześć typów skóry:

Typ Cechy charakterystyczne Reakcja na światło słoneczne SPF
I Blady kolor skóry, niebieskie lub piwne oczy, włosy blond lub rude, bardzo często piegi Zawsze ulega oparzeniom, nigdy się nie opala 50+
II Jasny kolor skóry, zielone lub piwne oczy, włosy blond, rude lub brązowe, często piegi Zazwyczaj ulega oparzeniom, trudno się opala 30-50
III Kremowy kolor skóry, ciemny blond lub brązowe włosy, szare lub brązowe oczy, a rzadko piegi Umiarkowanie ulega poparzeniom, opala się przeciętnie 15-25
IV Jasnobrązowa do oliwkowej skóra, ciemne włosy, brązowe lub ciemnobrązowe oczy oraz brak piegów Rzadko ulega oparzeniom, zawsze się opala 6-10
V Brązowa skóra, ciemne lub czarne włosy, ciemnobrązowe oczy Bardzo rzadko ulega oparzeniom, łatwo i mocno się opala 6
VI Ciemnobrązowa lub czarna skóra, czarne włosy, ciemnobrązowe oczy, brak piegów Nigdy nie ulega oparzeniom, nigdy się nie opala 6

Leki fotouczulające

Warto wiedzieć, że istnieje wiele leków, które uwrażliwiają skórę na światło słoneczne. Są to leki z grupy tetracyklin, sulfonamidów, niesterydowych leków przeciwzapalnych. Wśród nich są także leki przeciwtrądzikowe i środki hormonalne. Może to prowadzić do poparzeń skóry. Ponadto podobne działanie mają także zioła np. napar z dziurawca czy sok z selera. Dodatkowo należy także uważać ze stosowaniem maści, szczególnie zawierającymi dziegieć i kwasy AHA. Uczulać mogą także substancje zapachowe, olejki eteryczne i barwniki. W dodatku mogą one stać się przyczyną przebarwień.

Źródła:

Ebisz Marcin, Brokowska Marta, Szkodliwe oddziaływanie promieniowania ultrafioletowego na skórę człowieka, Hygeia Public Health 2015, 50(3): 467-473.

Gliwa Ewa, Goździalska Anna, Jaśkiewicz Jerzy, Wpływ promieniowania UV na skórę. https://repozytorium.ka.edu.pl/bitstream/handle/11315/733/Gliwa_Gozdzialska_Jaskiewicz_Wplyw_promieniowania_UV_na_skore_2013.pdf?sequence=1&isAllowed=y.

Skórska Elżbieta, Oddziaływanie słonecznego promieniowania ultrafioletowego na organizm człowieka. Kosmos 2016, 65(4): 657–667.

Thomas B. Fitzpatrick, The validity and practicality of sun-reactive skin types I through VI, „Archives of Dermatology”, 124 (4), 1988, s. 869-871, DOI: 10.1001/archderm.1988.01670060015008.

Wojciech Stefan Zgliczyński, Solaria w Polsce i na świecie jako problem zdrowia publicznego. W: Analizy BAS [on-line]. Biuro Analiz Sejmowych, 21 sierpnia 2017. s. 4. [dostęp 2018-03-05].

Orkisz św. Hildegardy

przez aleeko . 0 Komentarzy

Orkisz św. Hildegardy. Święta Hildegarda z Bingen (Hildegard von Bingen) urodziła się w 1098 w Rupertsberg koło Bingen nad Renem. Była benedyktynką o licznych umiejętnościach i darach, która od 1136 została przeoryszą klasztoru uznawaną potem przez Kościoły anglikańskie, ewangelickie, starokatolickie i rzymskokatolicki za świętą, od 2012 uznana została za doktora Kościoła rzymskokatolickiego. W czasach średniowiecza przemierzała konno dziesiątki kilometrów głosząc ewangelię, a w swoich listach napominała książęta, królów, biskupów a nawet papieża. Dziś możemy czerpać wiedzę z jej zainteresowania przyrodą i zasad medycyny naturalnej, którą stworzyła. Spuścizna na temat jej medycyny, opartej na Naturze, dzisiaj przeżywa swój renesans.

Orkisz

Orkisz św. Hildegardy

               Podstawą diety według św. Hildegardy jest orkisz, który należy spożywać do każdego posiłku. Dieta orkiszowa oczyszcza i odżywia organizm. Mowa tu o prawdziwym orkiszu, który jest pradawnym zbożem (takim jak np. płaskurka czy kamut), nie poddającym się żadnym manipulacjom genetycznym. Ta roślina w dzisiejszych czasach jest uprawiana na bardzo niewielką skalę, daje niskie plony i dlatego nie może być uprawiana na skalę przemysłową. Tylko pięć odmian jest uważanych za prawdziwe, lecznicze zboże – Oberkulmer Rotkorn (odmiana najmniej alergizująca), Frankenkorn, Schwabenkorn, Ostro, Steiners Roter Tiroler. Ze względu na modę na orkisz, w wyniku krzyżówek genetycznych z pszenicą powstało prawie 100 kolejnych odmian orkiszu, które nie mają nic wspólnego z pradawnym zbożem.

Mniszka pisze w swoim dziele „Physica, Naturalna siła oddziaływania rzeczy”, że: „Orkisz to najlepsze zboże. Jest ono ciepłe, tłuste i mocne, jest też łagodniejsze niż wszystkie inne i człowiekowi, który je spożywa, przywraca prawidłową strukturę ciała i prawidłową krew, wywołuje też pogodny nastrój i radość w duszy. Niezależnie od tego, w jakiej postaci ludzie go jedzą, czy jako chleb, czy w rozmaitych potrawach, jest dobry i łagodny. A jeśli ktoś jest chory i z powody choroby nie może jeść, należy wziąć ziarna orkiszu i zagotować w wodzie, dodając tłuszcz albo żółtko, aby potrawa miała lepszy smak, i podać choremu do jedzenia, to go wzmocni wewnętrznie niczym zdrowa i dobra maść”.

               Orkisz był znany i uprawiany już w czasach starożytnych. Spożywali go gladiatorzy i zawodnicy biorący udział w igrzyskach – dawał im siłę i wytrzymałość.

Orkisz – badania naukowe

W ostatnich latach w Niemczech i Włoszech odbyły się trzy duże sympozja, które potwierdziły niezwykłe właściwości tego zboża. Orkisz stał się obiektem wielu badań naukowych, w ramach których dowiedziono, że jest lekkostrawnym źródłem białka, nienasyconych kwasów tłuszczowych, witamin (m.in. B1, B2, A, E, D), a także składników mineralnych, takich jak: potas, wapń, żelazo, magnez, miedź, cynk, selen. Zawiera tryptofan – aminokwas, który jest prekursorem serotoniny, czyli „hormonu szczęścia” i melatoniny – hormonu wpływającego na dobry sen. Dlatego Hildegarda miała rację, ze wywołuje pogodny nastrój i radość w duszy. Zawiera także fenyloalaninę – prekursor adrenaliny i noradrenaliny, wpływającą korzystnie na układ nerwowy. Szczególnie ważnym odkryciem było stwierdzenie przez profesora Wolfganga Weuffena w tym zbożu obecności thiocyanadu (rhodanidu), który wykazuje działanie przeciwnowotworowe i ma zdolność stymulacji komórek macierzystych. Ponadto wspiera wzrost komórek mięśniowych, nerwowych, rozrodczych, układu immunologicznego, włosów, paznokci.

               Jest zbożem przyjaznym dla żołądka i jelit, a jego składniki są szybko przyswajalne i udostępnione całemu organizmowi, dzięki czemu umożliwia optymalne odżywienie i wzmocnienie wszystkich komórek. Mogą go spożywać nawet osoby cierpiące na alergie pokarmowe. Orkisz zawiera więcej lekkostrawnego białka niż pszenica, a jednocześnie duże ilości błonnika korzystnie wpływającego na układ pokarmowy. W zbożu tym znajduje się gluten, jednak jest on lepiej przyswajalny niż ten pochodzący z pszenicy. Mąka orkiszowa nadaje się do pieczenia chleba, ciast, naleśników, racuchów, robienia makaronów. Dobrze smakuje w formie gotowanej i pieczonej.

Orkisz – działanie lecznicze

Prawdziwy orkisz wykazuje działanie korzystnie wpływające na nasze zdrowie i może wspomagać leczenie m.in. takich chorób jak:

– nowotwory

– choroby reumatyczne

– cukrzyca, podwyższony poziom lipidów we krwi

– choroby krwi, serca, wątroby

– alergie, atopowe zapalenie skóry, utrudniona przemiana związków wapnia

– nerwice, depresja, spadek nastroju

– schorzenia układu pokarmowego, celiakia

– osłabienie organizmu, spadek odporności – wzmacnia go dzięki zawartości cynku i selenu.

               Ponadto orkisz działa rozgrzewająco i wspomaga ukrwienie. Ma wysoką wartość odżywczą – osoby, które go spożywają dostarczają do organizmu odpowiednią ilość białka, węglowodanów, tłuszczów czy witamin z grupy B. W dodatku wspomaga rozwój mięśni i poprawia skład morfologiczny krwi, Korzystnie też wpływa na organizm diabetyków – poziom glukozy utrzymuje się przez dłuższy czas. Wspomaga dobry nastrój ze względu na zawartość niektórych aminokwasów.

Produkty z orkiszem

Chleb orkiszowy

Wśród szerokiego wyboru mąk orkiszowych, w Delikatesach Ekologicznych „Aleeko” znajdziecie również mąkę z ziaren odmiany Schwabenkorn z certyfikatem rolnictwa ekologicznego. Ponadto możecie Państwa zakupić ziarno orkiszu. Znajdziecie tu Państwo bogatą ofertę kasz orkiszowych, makaronów orkiszowych, kawę orkiszową, a także wiele przekąsek z orkiszu.

Książka – dieta św. Hildegardy

Polecamy Państwu szeroką ofertę książek na temat medycyny św. Hildegardy.

Celiakia a nieceliakalna nadwrażliwość na gluten i alergia na pszenicę

przez aleeko . 0 Komentarzy

Celiakia

Celiakia (glutenozależna enteropatia jelita cienkiego) kiedyś uważana była za przewlekłą niestrawność występującą w wieku dziecięcym. Jest to choroba autoimmunologiczna o podłożu genetycznym trwająca całe życie. Przejawia się trwałą nietolerancją glutenu – białka zapasowego zawartego w zbożach (pszenicy, życie, jęczmieniu, owsie). Gluten działa toksycznie na kosmki jelitowe, prowadząc do ich zaniku. W związku z tym wchłanianie pokarmu jest zaburzone, co prowadzi do wystąpienia różnorodnych objawów klinicznych. Jedyną metodą leczenia celiakii jest stosowanie przez całe życie ścisłej diety bezglutenowej. Badania dowodzą, że cierpi na nią przynajmniej 1% populacji. Ponadto pojawiają się doniesienia o tym, że częstość występowania celiakii ciągle wzrasta, co wiąże się z coraz większym spożyciem glutenu oraz coraz lepszą diagnostyką.

Zboża – najczęstsze źródło glutenu

              Warto wiedzieć, że choroba może się ujawnić w każdym wieku. Obecnie najczęściej wykrywa się celiakię u osób między 30 a 50 rokiem życia. Ponadto częściej występuje u kobiet niż u mężczyzn. Jednak większość osób nie wie, co jest przyczyną problemów zdrowotnych. W  Polsce na celiakię choruje prawie 400 tysięcy osób, ale wie o tym zaledwie 3-5%. W dodatku nieleczona celiakia może doprowadzić do poważnych problemów ze zdrowiem – osteoporozy, zaburzeń psychicznych, zmniejszenia płodności, a nawet nowotworów przewodu pokarmowego. Ponadto bardziej narażone są na nią osoby z cukrzycą typu I, niektórymi chorobami autoimmunologicznymi oraz zespołami uwarunkowanymi genetycznie, takimi jak zespół Downa. W dodatku jej ryzyko jest również większe, jeśli mamy w rodzinie przypadki celiakii. 

Objawy celiakii

Celiakia może dawać bardzo różne i niejednoznaczne objawy. Ponadto wiąże się to z wiekiem chorego. Klasycznym objawem celiakii u dzieci i dorosłych jest przewlekła biegunka i spadek masy ciała. Warto wiedzieć, że blisko w 90% przypadków choroba daje o wiele więcej objawów, zupełnie z nią niekojarzonych, które są efektem zaburzonego wchłaniania składników odżywczych.

               Celiakia pełnoobjawowa daje następujące objawy:

  • bóle i wzdęcia brzucha, powiększenie obwodu brzucha
  • biegunki
  • utrata masy ciała
  • zaburzenia rozwoju u dzieci, niski wzrost
  • zmiana nastrojów, depresja
  • anemia
  • uczucie stałego zmęczenia

              Z kolei celiakia skąpoobjawowa występuje dużo częściej i daje wiele niespecyficznych, pozajelitowych objawów, takich jak np.

  • afty i wrzodziejące zapalenia jamy ustnej
  • wczesna osteoporoza, bóle kostne i stawowe
  • bóle głowy
  • słabe szkliwo zębów
  • ciągłe zmęczenie
  • padaczka
  • zapalenia jamy ustnej
  • podwyższony poziom cholesterolu
  • opryszczkowe zapalenie skóry.

              W dodatku jedną z odmian celiakii jest jej postać utajona. Przeciwciała mogą znajdować się we krwi, a brak jest zmian jelitowych oraz objawów choroby. Ponadto z biegiem czasu postać utajona u pacjenta może przejść w postać pełno- lub skąpoobjawową.

Jak wykryć celiakię?

Po pierwsze w przypadku podejrzenia celiakii, należy porozmawiać z lekarzem pierwszego kontaktu. Powinien on skierować nas do gastroenterologa (w przypadku dziecka do gastroenterologa dziecięcego). Należy nie wprowadzać na własną rękę diety bezglutenowej, ponieważ może to uniemożliwić rozpoznanie. Następnym etapem jest wykonanie zleconych przez gastroenterologa badań krwi. Zwykle oznacza się stężenie przeciwciał:

•            przeciwko endomysium mięśni gładkich (EmA),

•            przeciwko transglutaminazie tkankowej (tTG).

              Ponadto obecnie dostępne są również przeciwciała przeciwko tzw. nowej gliadynie (DGP lub GAF). Warto wiedzieć, że nie ma potrzeby oznaczania wszystkich przeciwciał. Wykonuje się też badania genetyczne oceniające ekspansję genów HLA-DQ2 i HLA-DQ8 oraz biopsję jelita cienkiego.

Celiakia – niebezpieczne powikłania

Nieleczona celiakia może mieć poważne konsekwencje. Najgroźniejsze wśród nich to nowotwory złośliwe, np. gardła, przełyku, jelita cienkiego, tarczycy, wątroby, węzłów chłonnych. Z kolei inne możliwe powikłania to wrzodziejące zapalenie jelita cienkiego, osteoporoza, niepłodność, nawracające poronienia, przedwczesny poród oraz wczesna menopauza.

               Ponadto mogą się pojawić schorzenia współistniejące:

  • układu kostnego: wczesna osteoporoza, niski wzrost, reumatoidalne zapalenie stawów, brak osiągnięcia szczytowej masy kostnej,
  • układu nerwowego: ataksja (objawiająca się zwykle zaburzeniami koordynacji w obrębie kończyn górnych, a w mniejszym stopniu dolnych, obniżeniem napięcia mięśniowego, drżeniami mięśniowymi i zaburzeniami mowy), polineuropatia i padaczka; depresje, nerwice, demencja, otępienie, miopatie, neuropatia obwodowa, oczopląs,
  • układu krwiotwórczego: anemia z niedoborem żelaza (zwykle oporna na leczenie doustnymi preparatami żelaza), niedokrwistości często towarzyszy niedobór wit. B12, niedobór witaminy K (trombocytoza), zapalenie naczyń,
  • choroby płuc: sarkoidoza, astma,
  • schorzenia nerek i wątroby: kłębuszkowe zapalenie nerek, stłuszczenie wątroby, marskość wątroby oraz przewlekłe zapalenie wątroby,
  • choroby endokrynologiczne: cukrzyca typu I, zaburzenia płodności, skłonność do poronień, choroba Hashimoto, choroby trzustki, choroba Addisona.

Nieceliakalna nadwrażliwość na gluten (NCGS, ang. non-celiac gluten sensitivity)

Objawy NCGS są podobne do objawów celiakii, ale występują szybciej, bo po kilku godzinach czy dniach od spożycia glutenu. W przeciwieństwie do celiakii nie stwierdza się również uszkodzeń błony śluzowej w biopsji jelita. Ponadto NCGS jest stosunkowo niedawno opisaną choroba związaną z nietolerancją glutenu. Objawy mają charakter reakcji uczuleniowej natychmiastowej lub opóźnionej. Nie poznano jeszcze mechanizmów immunologicznych nadwrażliwości na gluten, ani jej markerów serologicznych czy zmian histopatologicznych.

              Diagnostyka nieceliakalnej nadwrażliwości na gluten polega na wykluczeniu celiakii oraz alergii na pszenicę (zależnej od IgE). Objawy nadwrażliwości na gluten to m.in.: przewlekłe biegunki, problemy pokarmowe, uczucie przelewania w jelitach, nudności, wymioty, ból brzucha, zapalenie języka, bóle brzucha, wahania nastroju, drętwienie i bolesność kończyn, przewlekłe zmęczenie i osłabienie, a dodatkowo problemy skórne (szczególnie po zjedzeniu pokarmów z glutenem). Ponadto NCGS pojawia się u około 6% populacji.

              Warto wiedzieć, że w diagnostyce wykonuje się badania:

– przeciwciał (TG2, EMA): ujemne

– biopsję dwunastnicy: nie stwierdza się zaników kosmków, wynik prawidłowy

– testy skórne, testy alergiczne: ujemne.

            Po pierwsze leczenie nadwrażliwości na gluten polega przede wszystkim na stosowaniu diety bezglutenowej (w przypadku nadwrażliwości na gluten niewielkie ilości glutenu są tolerowane w diecie).

Alergia na pszenicę a alergia na gluten

Celiakia, nieceliakalna nadwrażliwość na gluten i alergia na pszenicę są odrębnymi schorzeniami i nie należy ich ze sobą mylić. Warto wiedzieć, że pszenica jest jednym z najczęstszych alergenów – 10-25% osób z alergią na pokarm ma objawy uczulenia na białka obecne w pszenicy, np. inhibitory trypsyny i amylazy, albuminy. Chociaż gluten to jedno z białek występujących w pszenicy, ale najczęściej alergię wywołuje białko należące do frakcji albumin/globulin o nazwie inhibitor amylazy trypsyny. W celu identyfikacji białka, które jest odpowiedzialne za objawy alergii na pszenicę powinno się wykonać badanie stężenia specyficznych IgE we krwi. Objawami alergii na pszenicę są m.in. obrzęki naczyniowe, duszności, nieżyt nosa, pokrzywka, astma, skurcze brzucha, wymioty, a nawet wstrząs anafilaktyczny. Ponadto do reakcji alergicznej może doprowadzić nawet wdychanie drobin pszenicy (np. mąki pszennej). Częstotliwość występowania alergii na pszenicę to ok. 0,4-4% populacji.

Diagnostyka alergii na pszenicy obejmuje badanie:

– przeciwciał (TG2, EMA): ujemne,

– biopsji dwunastnicy: nie stwierdza się zaników kosmków, wynik prawidłowy,

– testów skórne, testów alergiczne: wynik dodatni.

               Leczenie alergii na pszenicę polega przede wszystkim na wyeliminowaniu pszenicy z diety.

Dieta w celiakii i innych chorobach glutenozależnych

Niestety celiakia jest chorobą, której się nie da wyleczyć. Jedyną metodą pozbycia się dolegliwości jest stosowanie przez całe życie ścisłej diety bezglutenowej. Ponadto podstawową zasadą tej diety jest bezwzględny zakaz spożywania produktów zawierających pszenicę, żyto, jęczmień, owies (ten niecertyfikowany), a także pszenżyto i orkisz oraz wszelkich wyrobów z ich dodatkiem. W dodatku bardzo ważne jest przy tym uzupełnienie brakujących witamin i soli mineralnych. Ponadto dieta ta obejmuje pokarmy naturalnie nie zawierające glutenu, jak i produkty spożywcze, w których zawartość glutenu jest mniejsza niż 20 mg w 1000 g produktu. Są one oznakowane symbolem przekreślonego kłosa. Trzeba pamiętać, ze zwykle gotowe produkty bezglutenowe są mocno przetworzone, zawierają niezdrowy tłuszcz palmowy, konserwanty i spulchniacze oraz niewiele błonnika pokarmowego. W naszych Delikatesach znajdziecie Państwo szeroki wybór zdrowych produktów bezglutenowych.

              Naturalnie nie zawierają glutenu między innymi: ryż, kukurydza, ryż, gryka, proso, amarantus, soja, mąka ziemniaczana, a także orzechy, ryby, jaja, cukier, miód, kawa ziarnista, herbata oraz napoje alkoholowe z wyjątkiem piwa i whisky słodowej. Do przemysłowych produktów bezglutenowych należy bezglutenowa skrobia pszenna i mąka bezglutenowa. Często razem z celiakią mamy niedobór enzymu trawiącego laktozę (cukier mleczny) i wtedy wymagane jest także przejściowe wykluczenie z diety mleka i produktów mlecznych. Po zastosowaniu diety zwykle dolegliwości ustępują w ciągu 2 tygodni, a zmiany w strukturze kosmków jelitowych jelita cienkiego w ciągu 6-8 tygodni. Warto skorzystać z pomocy poradni dietetycznych, które ułożą prawidłowy jadłospis.

Chleb bezglutenowy

Uwaga na etykiety

               Bardzo ważne jest dokładne czytanie etykiet, ponieważ gluten występuje często występuje jako dodatek w pasztetach, wędlinach, konserwach mięsnych i rybnych, jogurtach, serkach topionych, parówkach, lodach, cukierkach, chipsach, sosach, proszku do pieczenia czy śmietankach w proszku, a także niektórych leków. Wyłączamy potrawy ciężkostrawne i wzdymające (warzywa strączkowe, kapustne, niektóre owoce pestkowe, żółty ser, śmietanę, tłuste mięsa i wędliny, konserwy itp.) oraz potrawy smażone. Jedzmy dużo surowych warzyw. Stosujemy następujące techniki przyrządzania potraw: gotowanie, gotowanie na parze, duszenie, pieczenie. Powinniśmy jednak wiedzieć o specyficznych cechach produktów bezglutenowych opartych na skrobiach. Mieszanki mąk bezglutenowych i pieczywo bezglutenowe zawierają wielokrotnie mniej białka, witamin (głównie z grupy B) oraz składników mineralnych (takich jak magnez, żelazo, cynk, miedź) w porównaniu z mąką pszenną, żytnią i „zwykłym” pieczywem. Jedynie w produktach bezglutenowych na bazie gryki, amarantusa i prosa oraz w mniejszym stopniu kukurydzy, poziom białka, składników mineralnych, witamin z grupy B i błonnika jest odpowiedni. Czasami, w ciężkich stanach niedożywienia, wskazana jest suplementacja przez podawanie preparatów żelaza, wapnia, magnezu i witamin, oczywiście zawsze pod kontrolą lekarza.

               W przypadku alergii na pszenicę nie dochodzi do zniszczenia kosmków jelitowych i dlatego nie ma potrzeby stosowania diety niskolaktozowej i lekkostrawnej. Starajmy się zastępować produkty zawierające gluten ich bezglutenowymi odpowiednikami. Nie rezygnujmy z dotychczasowych przyzwyczajeń, jedzmy kanapki, makaron, pierogi, naleśniki, ale bezglutenowe.

               Cały czas są prowadzone badania nad nowymi metodami leczenia celiakii, np. przez dodanie do produktów zawierających gluten bakteryjnych enzymów trawiących to białko i osłabiających jego niszczący wpływ na błonę śluzową jelita. Prowadzi się także badania nad opracowaniem odmian zbóż bezglutenowych na drodze inżynierii genetycznej.

Źródła:

Konińska G., Marczewska A., Sabak-Huzior P., Źródlak M. (red.) 2018. Celiakia i dieta bezglutenowa

Praktyczny poradnik, Warszawa, 1-77.

Opracowanie – dr n. med. Magdalena Golachowska. Nadwrażliwość na gluten, niezwiązana z celiakią (Non-Coeliac Gluten Sensitivity).

http://www.celiakia.pl/wp-content/uploads/2013/12/Nadwrazliwosc_na-gluten_Golachowska.pdf

Ścibor K., Ostrowska-Nawarycz L., Kopański Z., Brukwicka I., Uracz W., Maslyak Z., Sklyarov I. 2015. Nietolerancja glutenu problemem zdrowotnym XXI wieku. Journal of Clinical Healthcare 1: 18-43.

Dlaczego warto jeść szparagi?

przez aleeko . 0 Komentarzy

Szparagi. Szparag lekarski (Asparagus officinalis L.) jest gatunkiem rośliny dwupiennej, wieloletniej należącej do rodziny szparagowatych, występującej naturalnie w obszarze śródziemnomorskim. Ponadto jest jedyną jadalną rośliną z tego rodzaju. Znany był już w starożytnym Egipcie 5000 lat temu, a w Grecji i Rzymie w II w. p.n.e., z kolei w Europie Północnej powszechnie był uprawiany w XVI w.

            Cześć podziemna to tzw. karpa, mająca postać zdrewniałego kłącza, rozrastającego się co roku w górę i na boki. Wyrastają z niej mięsiste i włókniste korzenie. W korzeniach tych są pobierane i magazynowane składniki pokarmowe. Z pączków w górnej części karpy wyrastają na wiosnę młode pędy, tzw. wypustki, stanowiące część jadalną szparagów. Jeśli nie zostaną zebrane w odpowiednim terminie, stają się zdrewniałe i łykowate, a więc nienadające się do spożycia.

Zielone szparagi rosną przy dostępie słońca, dzięki czemu wytwarzają chlorofil

           Obecnie największymi producentami szparagów są kolejno: Chiny, Peru, USA, Niemcy i Hiszpania. Ponadto szparagi uprawia się też w Polsce na obszarze około 1700 ha, co pozwala rocznie wyprodukować około 4000 ton tych warzyw. Zarejestrowanych jest 9 odmian. Warto wiedzieć, że różnią się sposobem uprawy w zależności od dostępu światła. Odmiany białe, tzw. bielone, są uprawiane bez dostępu światła i nie prowadzą procesu fotosyntezy. Ich wypustki rosną w ziemi. Odmiany zielone nie są tak popularne w Polsce. Ponadto ich uprawę prowadzi się z dostępem światła, a wypustki tych roślin są bardziej zasobne w witaminy, natomiast uboższe w saponiny.

            Sezon na szparagi trwa od połowy kwietnia do lipca.

Wartości odżywcze szparagów

Szparagi są cenione ze względu na małą liczbę kalorii, a wysoką wartość odżywczą i korzyści zdrowotne dla naszego organizmu, wynikające z włączenia ich do naszej diety.

           Zielone szparagi mają dość ostry, wyrazisty smak. Ponadto są miękkie i nie trzeba ich obierać przed gotowaniem, dzięki czemu posiadają najwięcej prozdrowotnych właściwości. Godne uwagi jest, że sto gramów tego warzywa to jedynie 18 kalorii. Ponadto pod skórką znajduje się bogactwo witamin i składników mineralnych. Z kolei pędy szparagów zawierają także łatwostrawne białka, cukry.

Przede wszystkim znajdziemy w nich:

– kwas foliowy – szczególnie ważny dla kobiet planujących ciążę, ponieważ odpowiada za prawidłowy rozwój płodu. W dodatku kwas foliowy spowalnia proces starzenia, pomaga w regeneracji uszkodzonych komórek, wspomaga także pracę układu krążenia

– asparagina – związek organiczny wspomagający pracę nerek i odpowiadający za prawidłowy poziom nawodnienia organizmu

– witaminy A (jako ekwiwalent retinolu), B1 (tiamina), B2 (ryboflawina), B3 (niacyna, PP), B6, C, E i K  oraz beta-karoten – wpływają pozytywnie na pracę układu nerwowego, wzrok, poprawiają kondycję skóry, włosów i paznokci, ponadto mają udział w prawidłowym krzepnięciu krwi

– wapń, fosfor – odpowiadają za kondycję kości i zębów, z kolei wysoka ilość potasu oraz niska zawartość sodu w połączeniu z asparaginą dodatkowo sprawiają, że szparagi mają właściwości moczopędne

glutation – wzmacnia układ odpornościowy, w dodatku wspomaga wątrobę w procesie oczyszczania organizmu z toksyn, ponadto zapobiega rozwojowi komórek nowotworowych oraz choroby Alzheimera

– błonnik – poprawia perystaltykę jelit

– inulina – prebiotyk korzystnie wpływający pożyteczne bakterie jelitowe, ponadto zapewnia prawidłowe funkcjonowanie układu pokarmowego.

           Dodatkowo roślina ta jest zasobna w biologicznie czynne związki. Korzenie i kłącza zawierają m.in. asparaginę, saponiny sterydowe, kumarynę, koniferynę, wanilinę, rutynę, fruktany, lotne olejki, karotenoidy. Z kolei w pędach stwierdzono m.in. glikozyd koniferynę, kwas chelidonowy, saponiny oraz znaczne ilości aminokwasu asparaginy wraz z tyrozyną, argininą i metylosulfoniową pochodną metioniny, natomiast w owocach wyodrębniono m.in. kapsantynę, fizaminę i znikome ilości alkaloidów.

Właściwości zdrowotne

Ze względu na właściwości odżywcze, szparagi:

– pozytywnie wpływają na pracę układu pokarmowego

– poprawiają perystaltykę jelit

– szparagi obniżą ciśnienie, poziom cholesterolu, wzmocnią serce – ze względu na zawartość fitosteroli

– mają właściwości moczopędne, dlatego pomagają przy infekcjach dróg moczowych – zawarta w szparagach asparagina wspomaga pracę nerek i odpowiada za prawidłowy poziom nawodnienia organizmu, ponadto w dietach oczyszczających zaleca się picie wody pozostałej po ugotowaniu szparagów.

– wspomagają wątrobę w procesie oczyszczania organizmu z toksyn

– szparagi korzystnie wpływają na wzrok – ze względu na fakt, że zawierają dużo beta-karotenu, ponadto wspomagają funkcjonowanie układu krążenia i pracę oczu. Ponadto witamina A, w którą jest przekształcany beta-karoten, jest składnikiem barwnika wzrokowego występującego w siatkówce oka, w dodatku beta-karoten zmniejsza ryzyko zwyrodnienia plamki żółtej, która jest główną przyczyną utraty wzroku w starszym wieku. Udowodniono również, że może hamować rozwój kseroftalmii – zespołu suchego oka.

– zwiększają krzepliwość krwi i zapobiegają pękaniu naczyń włosowatych

– wzmacniają odporność

W Delikatesach Ekologicznych „Aleeko” znajdziecie Państwo białe szparagi w zalewie i suplementy ze szparagami.

Szparagi – kto nie może ich jeść?

Warto pamiętać, że szparagi działają moczopędnie, dlatego ich dużych ilości nie mogą spożywać osoby cierpiące na dnę moczanową. Ponadto zawierają dużo puryn, które mogą powodować gromadzenie się kwasu moczowego w organizmie, dlatego nie powinny ich także spożywać osoby cierpiące na kamienie nerkowe.

Szparagi – rodzaje

W zależności od sposobu uprawy mamy różne odmiany szparagów, chociaż najbardziej popularne są zielone i białe.

– szparagi zielone – uprawiane są z dostępem światła, zielone szparagi są najcieńsze ze wszystkich odmian, ponadto bardziej aromatyczne, ostre i wyraziste w smaku. W dodatku są miękkie i nie trzeba ich obierać przed gotowaniem, a pod skórką znajduje się całe bogactwo składników mineralnych, takich jak potas, magnez, fosfor czy wapń. Szparagi zielone są uprawiane w Ameryce i ponadto są popularne we Francji.

Zielone szparagi

– szparagi białe – rosną pod ziemią i nie dociera do nich światło słoneczne, w dodatku są średniej grubości i charakteryzują się delikatnym i łagodnym smakiem. Białe szparagi są twardsze od zielonych, dlatego  przed gotowaniem należy je obrać, przez co tracą cenne wartości odżywcze. Mimo to, białe szparagi działają korzystnie na organizm, poprawiając stan skóry, włosów i paznokci. W Polsce uprawa białych szparagów jest bardziej popularna, niż zielonych.

Białe szparagi

– szparagi fioletowe – rosną tylko kilka centymetrów nad ziemią i posiadają grubą łodygę o barwie purpurowo-fioletowej, ponadto zawierają więcej cukrów i mniejszą ilość błonnika niż biała i zielona odmiana. W dodatku są trudne w uprawie, ponieważ mogą one rosnąć jedynie krótko i należy je zebrać, zanim pod wpływem słońca zabarwią się na kolor zielony. Ponadto spotyka się je dość rzadko – głównie w Anglii i we Włoszech.

Jak przyrządzić szparagi?

Szparagów nie można gotować zbyt długo, aby zachować ich cenne właściwości. Powinny być lekko twarde (ale dente). Ponadto można je gotować na parze.

Gotowanie szparagów

Szparagi należy wstawić do wysokiego garnka, najlepiej związać nitką, aby gotowały się równomiernie. Wlej wodę tak, aby główki wystawały nad jej powierzchnię. Dodaj 1 łyżeczkę cukru, 1 łyżeczkę soli i odrobinę masła. Zielone szparagi gotujemy około 3-4 minut, a białe około 7 minut.

Szparagi mogą być dodatkiem do dania głównego lub formą przystawki. Można je przyrządzać w formie zup (najczęściej typu krem), omletu, tarty, zapiekanki, są też efektywnym składnikiem sałatek. Francuzi jadają szparagi polane sosem na bazie białego wina. Lekko kontrastują z ich łagodnym smakiem, np. winegret, musztardowym, holenderskim. Dobrze smakują z tartą bułką zrumienioną na maśle. Warto polać je odrobiną oliwy z oliwek i skropić sokiem z cytryny. Szparagi dobrze komponują się ze smakiem tymianku. Poniżej zamieszczamy kilka przepisów na szparagi.

Przepis na makaron ze szparagami

Składniki:

12 zielonych szparagów

100 g makaronu tagliatelle

1 ząbek czosnku

parmezan

sok z cytryny

oliwa

sól, pieprz, bazylia

Przygotowanie:

Najpierw szparagi kroimy na talarki, a czubki kroimy wzdłuż na pół. Potem na patelni rozgrzewamy oliwę, następnie dodajemy do niej posiekany lub rozgnieciony czosnek i podsmażamy. Dodajemy pokrojone szparagi i kilka kropel soku z cytryny. Smażyć przez kilka minut na patelni. Ugotowany makaron dodajemy na patelnię wraz z ziołami i mieszamy. Całość posypujemy tartym parmezanem.

Przepis na szparagi z jajkiem sadzonym

Składniki:

pęczek szparagów

młode ziemniaki

1 łyżka masła

2 jajka

koperek lub natka pietruszki

pomidorki koktajlowe

Przygotowanie:

Młode ziemniaki ugotować. Następnie umyć szparagi i odłamać twarde, białe końce. Zielone łodyżki wrzucić na lekko osolony wrzątek i gotować przez ok. 4 minuty. Potem odcedzić, włożyć do garnka, doprawić solą, pieprzem i dodać łyżkę masła. Delikatnie przemieszać. Na odrobinie oliwy usmażyć jajka sadzone, doprawić solą i pieprzem. Dalej ziemniaki wyłożyć na talerze, obok położyć szparagi a na nie jajko sadzone. Posypać posiekanym koperkiem i udekorować połówkami pomidorków koktajlowych.

Przepis na łososia ze szparagami

Składniki:

1 pęczek szparagów

ok. 600 g filetów łososia

2 ząbki czosnku

1 łyżka mąki razowej

1 łyżka oliwy

1/2 cebuli

2/3 szklanki bulionu (lub bulionu w kostce)

125 ml śmietanki do gotowania

2 łyżeczki posiekanego koperku

Łosoś ze szparagami

Przygotowanie:

Najpierw szparagi umyć i odłamać grube końce. Łodyżki pokroić ukośnie na ok. 1/2 cm plasterki, główki pozostawić w całości. Skórę z łososia usunąć, pokroić go na porcje, doprawić solą, pieprzem, natrzeć przeciśniętym przez praskę czosnkiem i obtoczyć w mące. Rozgrzać na patelni oliwę, włożyć łososia i na dość dużym ogniu obsmażyć go z dwóch stron, po około 1 minucie (w środku ma pozostać surowy) delikatnie odłożyć na talerz. Na patelni wrzucić pokrojoną w kosteczkę cebulę. Smażyć przez ok. 3 minuty często mieszając. Następnie dodać pokrojone szparagi (łodyżki i główki) i mieszając smażyć przez ok. 1 – 2 minuty. Wlać bulion i po zagotowaniu, a następnie gotować jeszcze przez ok. 3 minuty. Doprawić świeżo zmielonym pieprzem. Potem wlać śmietankę roślinną i wymieszać. W powstały sos włożyć podsmażonego łososia, posypać koperkiem i gotować przez ok. 2 minuty. Sos można doprawić solą w razie potrzeby.

Przepisy pochodzą ze strony kwestiasmaku.com (zmodyfikowano).

Źródła:

Cieślik E., Siembida A. Charakterystyka wartości odżywczej i właściwości prozdrowotnych szparaga lekarskiego (Asparagus officinalis L.). Postępy Fitoterapii 4/2011: 275-281.

Wpływ poziomu witaminy D na COVID-19

przez aleeko . 1 Komentarz

Zapadalność i śmiertelność na COVID-19. Badacze wciąż poszukują przyczyn dramatycznych różnic w śmiertelności na COVID-19 w populacjach różnych krajów. Próbują znaleźć odpowiedź na pytanie, dlaczego w Hiszpanii, Włoszech i Szwajcarii tak wiele osób zmarło na ten typ koronawirusa, a w innych krajach ta śmiertelność jest znacznie niższa.

               Najnowsze dane pokazują, że kluczowe znaczenie może mieć tu poziom witaminy D. Jaką rolę pełni ta witamina w naszym organizmie?

Rola witaminy D w organizmie

Witamina D została odkryta w roku 1922 przez amerykańskiego biochemika Elmera V. McCollima. Godnym uwagi jest fakt, że nazwa ta dotyczy dwóch związków chemicznych rozpuszczalnych w tłuszczach – ergokalcyferolu (witamina D2) oraz cholekalcyferolu (witamina D3). Witaminę D2 znajdziemy w roślinach i grzybach, a witamina D3 znajduje się w produktach odzwierzęcych, ale powstaje też na skutek promieniowania ultrafioletowego na skutek syntezy w skórze. Ponadto witamina D właściwie nie jest witaminą, a prohormonem, ponieważ może być wytwarzana przez ludzki organizm. Proces ten zachodzi w wyniku pewnych przekształceń cholesterolu, które następują pod wpływem promieniowania słonecznego, oddziałującego przez ludzką skórę. W dodatku witaminę D bardzo trudno dostarczyć do organizmu, mimo zbilansowanej diety i aktywności fizycznej na świeżym powietrzu. Dlatego też wiele osób boryka się z jej niedoborami.

Przebywanie na słońcu przyczynia się do powstawanie witaminy D w naszym organizmie

              Podstawową funkcją witaminy D w organizmie człowieka jest regulacja gospodarki wapniowo-fosforanowej oraz uczestnictwo w rozwoju i mineralizacji kości. Ważnym aspektem jest, że przy zbyt małej ilości witaminy D wapń zawarty w pożywieniu nie jest całkowicie wykorzystany, co może prowadzić do upośledzenia mineralizacji kości. Ponadto witamina ta wpływa korzystnie na system nerwowy i na skurcze mięśni, w tym także serca, dodatkowo wpływa na procesy podziału komórek, jak również zmniejsza stany zapalne skóry. W dodatku ma także ogromny wpływ na funkcjonowanie układu odpornościowego. Świadczy o tym m.in. umiejscowienie jej receptorów nie tylko w tkankach kostnych, mięśniowych, czy sercu, ale również w jelitach, przytarczycach i niemal wszystkich komórkach układu immunologicznego. Ponadto reguluje ekspresję prawie 300 genów, a więc aż 3% genomu człowieka. Więcej o witaminie D pisaliśmy na naszym blogu.

Osłabiona odporność – skutek niedoboru witaminy D

Niedobór witaminy D dostarczanej do organizmu może powodować znaczny spadek jego odporności, a więc częstsze zachorowania. Ponadto organizm, który posiada odpowiednią ilość witaminy D jest w stanie sam się bronić przed wieloma chorobami wirusowymi czy bakteryjnymi. Ważnym aspektem jest, że spadek odporności w okresie jesienno-zimowym może być związany z mniejszą ekspozycją na promieniowanie słoneczne, a więc z obniżonym poziomem witaminy D w organizmie.

              Godny uwagi jest fakt, że witamina ta jest potrzebna do prawidłowego funkcjonowania organizmu niezależnie od wieku człowieka – począwszy od niemowlęcia, aż do późnej starości, podczas gdy jej niedobór może prowadzić do rozwoju wielu chorób i problemów zdrowotnych. Badania wskazują, że niewątpliwie może mieć to związek z licznymi chorobami infekcyjnymi, nowotworowymi i autoimmunologicznymi. Dlatego jednym z objawów niedoboru witaminy D lub niskiego jej poziomu jest częste łapanie infekcji wirusowych oraz bóle mięśniowe.

Określanie poziomu witaminy D

Ważnym aspektem jest, że aby sprawdzić poziom witaminy D wystarczy wykonać proste badanie krwi. Ponadto ewentualne braki, szczególnie zimą warto uzupełnić stosując dobrej jakości suplementy. Bezpieczna górna dzienna dawka witaminy D to 4 000 IU witaminy. Uważa się, że prawie nie można jej przedawkować. 

             Godnym uwagi jest fakt, że poziom witaminy D określa się na podstawie stężenia kalcydiolu 25(OH)D. Ponadto prawidłowym stężeniem jest obecnie 30-50 ng/ml 25(OH)D. Podczas gdy niedobór witaminy D, który występuje poniżej poziomu 30 ng/ml, można podzielić na [w ng/ml]:

  • lekkie: 20-30
  • średnie: 10-20
  • ciężkie: 0-10

              Dodatkowo, okazuje się, że niedobory witaminy dotyczą aż 50-80 % populacji [Thacher, Clarke 2011]. W związku z tym jej niski poziom znacząco zaburza fizjologiczną równowagę organizmu. Dlatego w rezultacie powoduje wzrost ryzyka rozwoju wielu przewlekłych chorób [Alpert, Shaikh 2007; Holick 2006, 2007; Zittermann, Gummert, Börgermann 2009]. Wyniki badań udowadniają, że takimi chorobami są przede wszystkim: osteoporoza, krzywica i osteomalacja. Ponadto niedobór witaminy D wykazano również przy chorobach nowotworowych, miopatii, chorobach układu krążenia (takich, jak: zespół metaboliczny, cukrzyca typu 2, nadciśnienie, zawał), jak również chorobach autoimmunologicznych (reumatoidalne zapalenie stawów, stwardnienie rozsiane, cukrzyca typu 1, nieswoiste zapalenie jelit, łuszczyca), a ponadto depresji, a także infekcji [Holick 2004, 2006; Holick, Chen 2008; Kuryłowicz i in. 2007; Thacher, Clarke 2011; Timpini i in. 2011; Zhang, Naughton 2010]. Ponadto, czynnikami, który wpływają na obniżony poziom witaminy D są: upośledzone wchłanianie tłuszczów z przewodu pokarmowego, choroby przewlekłe nerek i wątroby, otyłość, a w dodatku także stosowanie takich leków jak glikosteroidy oraz leki przeciwdrgawkowe.

Słoneczny krajobraz

Niedobór witaminy D a zachorowalność na COVID-19

Ważnym aspektem jest, że ostatnio badacze z Northwestern University przeprowadzili badania, w których porównano dane z krajów o dużej liczbie potwierdzonych pacjentów z COVID-19 (Niemcy, Korea Południowa, Chiny, Szwajcaria, Iran, USA, Hiszpania, Włochy) od 20 kwietnia 2020. Wobec braku danych dotyczących poziomu witaminy D u chorych, w rezultacie naukowcy wykorzystali wcześniej ustalone powiązania między witaminą D, a białkiem C-reaktywnym (CRP). Wyniki wskazywały, że ryzyko ciężkich przypadków COVID-19 wśród pacjentów z niedoborem witaminy D wynosi 17,3%, podczas gdy równoważna liczba pacjentów z prawidłowym poziomem witaminy D wynosi 14,6%. Godnym uwagi jest fakt, że oznacza to zmniejszenie ryzyka o 15,6%.

Ponadto, dane te wskazują na obniżenie burzy cytokin przez witaminę D u pacjentów z COVID-19 [Daneshkhah i in. 2020]. Ponadto badacze uważają, że witamina D może także pośrednio ograniczać zapadalność i ryzyko zgonów na COVID-19, poprzez spadek ryzyka chorób przewlekłych. Jeżeli poziom witaminy D jest prawidłowy, ryzyko zachorowania na choroby przewlekłe się zmniejsza. Z kolei śmiertelność u osób z tzw. chorobami współistniejącymi, czyli chorobami przewlekłymi, jest bardzo duża. W dodatku witamina D zmniejsza ryzyko infekcji górnych dróg oddechowych poprzez bezpośredni wpływ na strukturę wirusa.

              Podobnie inni naukowcy (Grant i in. 2020) również donoszą, że zwiększenie stężenia witaminy D w surowicy może zmniejszać częstość występowania, nasilenie, a także ryzyko śmierci z powodu grypy, zapalenia płuc, jak również obecnej epidemii koronawirusa.

              Ponadto, dowodów na wpływ witaminy D na zachorowalność i śmiertelność na COVID-19 dostarczają badania przeprowadzone dla 20 krajów europejskich, w których zidentyfikowano i porównano średni poziom witaminy D oraz zachorowalność i śmiertelność spowodowaną przez ten typ koronawirusa. Okazuje się, że te dwie wartości bezsprzecznie są silnie ze sobą skorelowane. Ważnym aspektem jest, że poziomy witaminy D są bardzo niskie w starzejącej się populacji, szczególnie w Hiszpanii, Włoszech i Szwajcarii. Dlatego wiąże się to z tak wysoką śmiertelnością na COVID-19 w tych krajach.

Podsumowanie

Witamina D w postaci suplementów

              Reasumując, wobec wyników najnowszych badań naukowcy uważają, że niewątpliwie można doradzić suplementację witaminy D, aby zapobiec zakażeniu SARS-CoV-2 [Ilie i in. 2020]. Warto także korzystać z naturalnego źródła witaminy D, jakim jest słońce w odpowienich dawkach.

Źródła:

Alpert P.T., Shaikh U.: The effects of vitamin D deficiency and insufficiency on the endocrine and paracrine systems. Biol. Res. Nurs., 2007; 9: 117-129.

Daneshkhah, Ali, et al. The Possible Role of Vitamin D in Suppressing Cytokine Storm and Associated Mortality in COVID-19 Patients. medRxiv, 2020. https://www.medrxiv.org/content/10.1101/2020.04.08.20058578v4.

Grant, William B., et al. Vitamin D supplementation could prevent and treat influenza, coronavirus, and pneumonia infections, 2020. https://www.preprints.org/manuscript/202003.0235/v1.

Holick M.F.: Sunlight and vitamin D for bone health and prevention of autoimmune diseases, cancers and cardiovascular disease. Am.J.Clin. Nutr., 2004; 80(suppl): 1678S-88S.

Holick M.F.: High prevalence of vitamin D inadequacy and implication for health. Mayo Clin.Proc., 2006; 81:353-373.

Holick M.: Vitamin D deficiency. N. Engl. J. Med., 2007; 357: 266-281.

Holick M.F, Chen T.C.: Vitamin D deficiency: a worldwide problem with health consequences. Am.J.Clin.Nutr.,2008; 87: 1980S-1086S.

Ilie, P. C., S. Stefanescu, and L. Smith. The role of Vitamin D in the prevention of Coronavirus Disease 2019 infection and mortality, 2020. https://www.researchsquare.com/article/rs-21211/v1

Kuryłowicz A., Bednarczuk T., Nauman J.: Wpływ niedoboru witaminy D na rozwój nowotworów i chorób immunologicznych. Endokrynol. Pol., 2007; 58: 140-152.

Thacher T.D., Clarke B.L.: Vitamin D insuffinecy. Mayo.Clin.Proc.,2011;86(1):50-60.

Timpini A.m Pini L., Tantucci C., Cossi S., Grassi V.: Vitamin D and health status in eldery. Inter.Energ.Med., 2011; 6:11-21.

Zhang R., Naughton D.P.: Vitamin D in health and disease: Current perspectives. Nutr J.,2010; 9:65-70.

Zittermann A., Gummert J.F., Börgermann J.: Vitamin D deficiency and mortality. Curr. Opin. Clin. Nutr. Metab. Care, 2009; 12: 634-639.

Polskie superfoods

przez aleeko . 0 Komentarzy

Rodzime superfoods. Jeśli chcemy zachować młodą i piękna skórę, cieszyć się szczupłą sylwetką, być zdrowi i pełni energii każdego dnia, to wcale nie musimy sięgać po egzotyczne superfoods (superżywność). W naszym kraju mamy bogactwo produktów, które cechuje tzw. wysoka gęstość odżywcza, czyli bardzo duża zawartość witamin, składników mineralnych i innych związków czynnych biologicznie, które są niezbędne dla naszego organizmu. Wymienione produkty to bomby odżywcze, które zapewnią nam dużą dawkę dobroczynnych składników, a jednocześnie niewielką ilość kalorii (oprócz orzechów, ale te jemy tylko w niewielkich ilościach). Niektóre z nich są obiektem zazdrości naszych zagranicznych sąsiadów i naszymi hitami eksportowymi. Oczywiście nie zamykają one listy wszystkich krajowych produktów o superwłaściwościach zdrowotnych. Trzeba by dorzucić do tej listy całą masę dziko rosnących roślin i ziół. Doceńmy naszą narodową superżywność i jedzmy ją jak najczęściej w codziennych posiłkach.  Mamy jej w Polsce pod dostatkiem.

1. Czarne jagody (borówki)

Te drobne owoce rosnące w lesie zawierają dużo polifenoli, karotenoidów i witaminy C. Mają w sobie bogactwo przeciwutleniaczy, czyli pogromców wolnych rodników. W jednej garści tych owoców znajdziemy ich znacznie więcej niż w marchwi, jabłkach czy brokułach. Zawierają także kwercytynę i antocyjany, działające przeciwzapalnie. Czarne jagody świetnie wpływają na nasz wzrok, poprawiają pamięć i wspierają układ odpornościowy. Mają właściwości odmładzające, ponieważ wzmacniają naczynia włosowate i pobudzają syntezę kolagenu. Dobrze wpływają na naszą cerę ujędrniając ją i poprawiając koloryt. Oprócz świeżych jagód, możemy je jeść pod postacią konfitury, która będzie świetnym dodatkiem do owsianki, albo ciasta.

Czarne jagody – polskie superfoods

2. Fasola

Powinny ją włączyć do diety osoby, które jedzą mało mięsa, lub nie jedzą go wcale. Jest bardzo dobrym źródłem białka i ma mało tłuszczu. Syci na długo ze względu na zawartość błonnika. Jest dobrym dodatkiem dla osób odchudzających się i uprawiających sport. Skuteczna w obniżaniu poziomu cholesterolu. W kolorowych odmianach fasoli znajdziemy wiele polifenoli, które działają przeciw wolnym rodnikom. Fasola to superfoods, które zawiera witaminy z grupy B, m.in. kwas foliowy. Dzięki temu pomaga w racy układu nerwowego, ułatwia skupienie. Zanim ugotujemy fasolę warto ją namoczyć na noc, a potem odlać wodę. Zapobiegnie to działaniu wzdymającemu fasoli.

3. Dynia

W tym warzywie znajduje się dużo błonnika, który świetnie oczyszcza jelita i cały przewód pokarmowy. Zawiera kilka rodzajów karotenoidów w dużym stężeniu, które zmniejszają ryzyko zachorowania na nowotwory i raka szyjki macicy. Karotenoidy, alfa- i beta-karoten z dyni chronią przed jaskrą i degradacją plamki żółtej w oku, a także poprawiają koloryt cery. Sprawiają, że skóra jest bardziej odporna na szkodliwe promieniowanie UV. Możemy jeść świeżą dynię, przetwory, albo pić sok z dyni. O właściwościach prozdrowotnych dyni pisaliśmy na naszym blogu.

4. Szpinak

Te superfoods są bardzo bogate w żelazo, a oprócz tego zawierają koenzym Q10, nazywany substancją młodości. To przeciwutleniacz, działający jak filtr przeciwsłoneczny i chroniący skórę przed słońcem. Ma także działanie odnawiające komórki. Liście szpinaku przydadzą się tym, którzy dużo pracują przed komputerem – zawarte w nim luteina i zeaksantyna chronią oczy przed zmęczeniem i szkodliwym działaniem wolnych rodników. Znajdziemy w nich także dużo potasu. W naszym sklepie znajdziecie Państwo sok ze szpinaku, zawierający wszystkie te dobrodziejstwa.

5. Pomidory

Pomidory zawierają likopen, który jest silnym antyoksydantem. Aby wydobyć to bogactwo, powinniśmy spożywać jak najwięcej potraw z pomidorami na ciepło. Należy go spożywać w obecności tłuszczu, dlatego przygotowując sos pomidorowy, dodajmy do niego kilka kropli oliwy z oliwek. Pomidory też wzmacniają serce. Mają w składzie dużo obniżającego cholesterol błonnika i potasu, regulującego ciśnienie krwi. W Delikatesach Ekologicznych „Aleeko” dostępny jest szeroki wybór przetworów z ekologicznych pomidorów.

Pomidory są cennym źródłem likopenu

6. Olej rzepakowy

To nasz odpowiednik oliwy z oliwek, zalecany przez dietetyków. W naszej szerokości geograficznej jest polecany ze względu na zawartość kwasów omega-3 i omega-6. W dodatku zawiera kwas oleinowy, który zmniejsza ilość złego cholesterolu LDL i poprawia proporcję dobrego HDL. Można go używać także do smażenia. To polskie superfoods zawiera witaminy, między innymi D2, która przekształca się w D3 w naszym organizmie. Wzmacnia ona kości i odporność. O właściwościach różnych rodzajów olejów pisaliśmy na blogu.

7. Gęś owsiana

W Polsce jest hodowana szczególna rasa gęsi, tzw. gęś owsiana, zwana inaczej białą kołudzką. Gęsinę poleca się osobom na diecie odchudzającej, pomimo, że jest dosyć kaloryczna. Zawiera za to unikalne połączenie białka, nienasyconych kwasów tłuszczowych oraz kwasów CLA. Przyspieszają one przemianę materii i ułatwiają budowanie masy mięśniowej. Mięso z gęsi zawiera również wiele żelaza i witamin. Choć zawiera dużo tłuszczu, to są to korzystne dla nas nienasycone kwasy tłuszczowe.

8. Orzechy włoskie

To superfoods obniża ryzyko zawału serca nawet o 50%, dzięki naienasyconym kwasom tłuszczowym omega-3 oraz argininie. Ten aminokwas poprawia elastyczność naczyń krwionośnych i zwiększa przepływ krwi. Orzechy ponadto zawierają resweratrol, który występuje nie tylko w czerwonym winie. Ma on działanie przeciwnowotworowe, przeciwzapalne i reguluje poziom cholesterolu we krwi. Podobne właściwości ma również zawarty w orzechach kwas elagowy. Orzechy są bardzo kaloryczne, dlatego nie powinniśmy ich jeśli więcej niż 5-7 sztuk dziennie. Na naszym blogu pisaliśmy o właściwościach różnych rodzajów orzechów.

9. Jabłka

Jabłka bogate są w pektyny, pomagają oczyszczać organizm, pozytywnie wpływają na naszą florę jelitową i pomagają przy kłopotach w trawieniu. Ponadto zmniejszają ryzyko infekcji górnych dróg oddechowych, utrzymują cholesterol na właściwym poziomie, a zawarta w nich kwercytyna zapobiega osadzaniu się blaszek miażdżycowych w tętnicach. Polskie odmiany jabłek są słynne na całym świecie. Te nasze polskie superfoods powinniśmy spożywać codziennie dbając, żeby pochodziły z ekologicznej uprawy. Możemy również przyjmować suplementy z liofilizowanych, fermentowanych jabłek, które pochodzą z ekologicznych jabłek odmiany Gold Milenium uprawianych na skraju Puszczy Białowieskiej.

Polskie jabłka znane są na całym świecie

10. Jogurt

Zawarte w nich prebiotyki i probiotyki mają korzystny wpływ na naszą mikroflorę jelitową. Prebiotyki oczyszczają układ pokarmowy  ze szkodliwych mikroorganizmów, chronią jelito grube oraz zwiększają wchłanianie wapnia, magnezu, żelaza i cynku. Probiotyki natomiast wzmacniają naturalną odporność, zmniejszają skłonność do alergii, pomagają w leczeniu stanów zapalnych jelita. Jogurt jest szczególnie korzystny dla kobiet, ponieważ chroni przed rakiem piersi oraz infekcjami układu moczowego. Więcej o produktach probiotycznych przeczytacie Państwo tutaj.

11. Kapusta kiszona

Zawiera dużo witaminy C i witamin z grupy B, sporo witaminy E, zwanej eliksirem młodości, niacyny, beta-karotenu i składników mineralnych, takich jak: wapń, magnez, żelazo, potas czy siarka. Kiszona kapusta, nasze polskie superfoods, dzięki korzystnym mikroorganizmom powstającym w procesie kiszenia i dużej zawartości witaminy C, wzmacnia odporność organizmu, co jest szczególnie ważne w okresie jesienno-zimowym, kiedy wzrasta ryzyko przeziębień i grypy. Ponadto reguluje pracę układu pokarmowego, oczyszcza organizm, poprawia wygląd skóry, włosów i paznokci. Poza tym kiszona kapusta jest w Polsce tania (3-4 zł za kg), a jeśli chcemy mieć pewność, że została ukiszona z ekologicznych warzyw, możemy zrobić to sami, albo kupić w sklepie ekologicznym. Zwróć uwagę, czy jest to kapusta kiszona czy kwaszona.

W Stanach Zjednoczonych i Australii kiszonki stały się bardzo modne. W Australii kapusta kiszona kosztuje 100 dolarów za kilogram. Uważa się, że dzięki kapuście udała się wyprawa Kolumba, ponieważ bogata w witaminę C kiszonka zapobiegała szkorbutowi u marynarzy. Kiszonki jedli też Wikingowie, był to jeden z sekretów ich zdrowia.

O produktach kiszonych pisaliśmy na naszym blogu. Jeśli nie lubimy kapusty kiszonej, możemy przyjmować ją pod postacią suplementu w postaci liofilizowanego soku z kiszonej kapusty, który świetnie wspomoże naszą mikroflorę jelitową i odporność.

12. Jarmuż

Liście jarmużu przypominają w smaku kapustę (należy do rodziny kapustnych). W średniowiecznej Europie był jednym z  najpopularniejszych warzyw. Jest bogaty w białko, błonnik, wapń, żelazo, fosfor, cynk, magnez. Zawiera wiele silnych przeciwutleniaczy, takich jak chlorofil, luteina czy sulforafan, które eliminują z organizmu substancje uszkadzające DNA i powodujące nowotwory, a także hamują wzrost komórek rakowych. Już szklanka jarmużu zaspokaja aż 90% dziennego zapotrzebowania na witaminę C, 100% – na witaminę A i 450-600% – na witaminę K. Zawiera też witaminy E oraz z grupy B. W naszej ofercie znajdziecie Państwo produkty z jarmużu. O właściwościach tego warzywa pisaliśmy na blogu.

13. Żurawina

Żurawina ma silne właściwości przeciwbakteryjne i dlatego jest często stosowana przy chorobach układu moczowego, pokarmowego, jak również przy stanach zapalnych dziąseł. W jej owocach znajdują się proantocyjanidy, które nie niszczą bakterii, ale zapobiegają ich przyleganiu do ścian organów. W taki sposób działają m.in. na bakterie Helicobacter pylori, uważaną za główną przyczynę wrzodów żołądka. Żurawina zawiera bardzo dużo przeciwutleniaczy, m.in. witaminę C, beta-karoten, polifenole i flawonoidy, zapobiegające chorobom serca, obniżając poziom złego cholesterolu, a podnosząc poziom dobrego oraz zapobiegają stwardnieniu tętnic. Te superfoods zawierają polifelnol – kwas elagowy może powodować zabijać komórki nowotworowe i eliminować substancje kancerogenne z organizmu. Szerokie właściwości żurawiny opisaliśmy dla Państwa na naszym blogu. Przetwory z żurawiny znajdziecie Państwo w naszym sklepie.

Żurawina – niezastąpiona przy leczeniu infekcji dróg moczowych

14. Miód i produkty pszczele

Produkty pochodzące od pszczół – miód, pierzga czy propolis posiadają niezwykłe właściwości odżywcze i lecznicze. Są bogate w minerały, probiotyki, enzymy, antyoksydanty i substancje o działaniu antybakteryjnym, antywirusowym i przeciwgrzybiczym. Pierzga, pyłek kwiatowy zbierany przez pszczoły, jest bogatym źródłem łatwo przyswajalnego białka, dostarcza wszystkich niezbędnych aminokwasów, zawiera witaminy z grupy B, C, E, karotenoidy, lecytynę. Z kolei propolis wzmacnia odporność i działa jak antybiotyk. O właściwościach miodów pisaliśmy na naszym blogu. Szeroki wybór miodów znajdziecie Państwo w Delikatesach Ekologicznych „Aleeko”.

15. Siemię lniane

Podobnie jak nasiona chia, jest bogatym źródłem nienasyconych kwasów tłuszczowych, obniżających poziom cholesterolu i trójglicerydów we krwi. Ponadto zawiera sporo błonnika (3 g w łyżce). Siemię pozytywnie wpływa na pracę jelit, stosuje się je przy wrzodach. Są najbogatszym źródłem lignanów, przeciwdziałającym nowotworom, chorobom serca i stanom zapalnym. Obniża również poziom cukru we krwi u osób z cukrzycą typu 2 i zawiera dużo wapnia. Siemię lniane z ekologicznych upraw kupicie Państwo w naszym sklepie.

16. Kasza jaglana

Kasza jaglana powstaje z prosa, które przez setki lat stanowiło podstawę diety Słowian. Ma właściwości zasadotwórcze, bogata jest w beta-karoten, witaminy z grupy B, żelazo, wapń, fosfor, potas i lecytynę. Ma w swoim składzie krzem, który jest niezbędny dla zdrowej skóry, włosów i paznokci, a także zapobiega zmianom miażdżycowym. Ponadto dostarcza białka i węglowodanów złożonych. Nie zawiera natomiast glutenu, jest lekkostrawna. O właściwościach kaszy jaglanej i innych kasz, możecie Państwo poczytać na blogu.

17. Rokitnik

Owoce rokitnika można porównać do jagód goji czy acai, tak bardzo cenionych na świecie. W Polsce te pomarańczowe owoce są niedoceniane, pomimo że zawierają połączenie składników, które zwykle nie występują w pojedynczych produktach. Mają w składzie bardzo dużo witaminy C – w zależności od odmiany 300-3000 mg witaminy C w 100 g. W dodatku witamina jest tracona podczas gotowania czy przechowywania w niewielkim stopniu. Ponadto rokitnik jest bogaty też w karotenoidy, witaminę E (czterokrotnie więcej niż nasiona słonecznika) i K, a ponadto dostarcza kwasów omega-3 i omega-6, potasu, cynku, wapnia, żelaza, kwasu foliowego i fitosteroli. Wykazuje również silne właściwości przeciwzapalne, przeciwwirusowe i antynowotworowe. Wzmacnia odporność, łagodzi przebieg atopii i łuszczycy. Produkty z rokitnikiem znajdzie Państwo w naszym sklepie. O jego cennych właściwościach dla zdrowia i urody pisaliśmy na naszym blogu.

Rokitnik – nasze rodzime jagody goji czy acai

18. Natka pietruszki

Zazwyczaj natka jest podawana jako ozdoba potraw. Warto jeść ją w większych ilościach, ponieważ już jedna łyżka natki zaspokoi dzienne zapotrzebowanie na witaminę C. Wzmacnia odporność, wspomaga wchłanianie żelaza, zawiera też sporo beta-karotenu, witaminy z grupy B i K, wapnia, magnezu, kwasu foliowego, błonnika. Dzięki flawonoidom i chlorofilowi ma silne działanie antyoksydacyjne.

Źródła:

Karin Greiner, 2017. „Superfood z ogrodów, łąk i lasów”, wydawnictwo Muza.

David Wolfe, 2015. „Superżywność. Jedzenie i medycyna przyszłości”, wydawnictwo Vivante.

Laura Boone, 2014. „Superpokarmy roślinne”, wydawnictwo Fundacja Źródła Życia.

Trzy filary zdrowia

przez aleeko . 0 Komentarzy

Do tematu zdrowia warto podejść holistycznie, nie skupiając się jedynie na jednym obszarze, ale równolegle dbając o trzy podstawowe filary budujące naszą kondycję fizyczną i psychiczną. Do tych filarów zaliczamy: codzienny ruch i aktywność, wartościową i zbilansowaną dietę oraz suplementację preparatami zawierającymi składniki wspierające naturalną odporność organizmu.

Ruch i aktywność dla zdrowia i dobrego samopoczucia

Utrzymywanie ciała w dobrej kondycji wspiera nie tylko odporność organizmu na infekcje, ale także zapewnia nam doskonałe samopoczucie psychiczne, dzięki uwalnianym w czasie treningu hormonom szczęścia. Dlatego zamiast kolejnego odcinka serialu na kanapie lub tabliczki czekolady warto zapewnić sobie codzienną dawkę ruchu. Do wyboru masz sporo aktywności, które można realizować nawet wtedy, gdy nie możesz wyjść z domu. Na przykład pedałowanie na rowerze stacjonarnym czy trening na orbitreku, a jeśli nie masz w domu żadnego sprzętu pozostaje joga, kalistenika, streaching albo ćwiczenia interwałowe, które skutecznie pobudzą metabolizm, a wytworzone w trakcie ruchu endorfiny rozładują stres i poprawią nastrój. Gdy masz możliwość wyjścia z domu, wybierz się na spacer, marszobieg, rower, rolki lub po prostu pobiegaj. Odpowiednie dotlenienie organizmu poprawi Twoją wydolność i wspomoże produktywność intelektualną oraz zapewni doskonały nastrój.

Piramida żywieniowa – przepis na zdrową dietę

Nie tylko ruch, ale także dieta sprzyja budowaniu odporności i ma kluczowy wpływ na nasze samopoczucie i zdrowie. Organizm potrzebuje byśmy codziennie dostarczali mu składników odżywczych w odpowiedniej ilości i proporcjach. Zbilansowana dieta to taka, która uwzględnia wszystkie niezbędne substancje – białka, węglowodany, tłuszcze, witaminy i składniki mineralne. Według zaleceń specjalistów, ilość energii dostarczanej z białek powinna wynosić ok. 10-20%, z tłuszczu 20-35%, a z węglowodanów 45-65%. Codzienny jadłospis powinien dostarczać nam odpowiednią ilość energii pokrywającą podstawowe zapotrzebowanie energetyczne, ale i uwzględniającą podejmowaną w trakcie dnia aktywność. Warto wyliczyć sobie te wartości albo w konsultacji z dietetykiem lub korzystając z powszechnie dostępnych kalkulatorów internetowych. Istnieją także aplikacje na smartfon, które pomogą Ci w obliczeniu dziennego zapotrzebowania kalorycznego i na substancje odżywcze, a jeśli będziesz wprowadzać do nich spożywane posiłki, pokażą czy rzeczywiście Twoja dieta jest odpowiednia. Układając jadłospis warto kierować się wskazaniami piramidy żywieniowej, która u podstawy zawiera codzienną aktywność fizyczną, a na wyższych poziomach produkty i żywność, które powinny pojawiać się na talerzu. Zasada jest taka, że czym wyższy szczebel piramidy, tym zalecana ilość danego typu pokarmu powinna być mniejsza.

Według piramidy podstawą jadłospisu powinny być warzywa i owoce, z przewagą tych pierwszych. Owoce, mimo że zdrowe, zawierają cukry, dlatego też w diecie powinny stanowić ¼ wobec ¾ na korzyść warzyw. Przy ich zakupie zwróć uwagę na pochodzenie – im bardziej ekologiczna uprawa, tym bardziej wartościowe źródło składników odżywczych na Twoim talerzu. Kolejny stopień piramidy to produkty zbożowe, ale pamiętaj, by wybierać wyłącznie te pełnoziarniste. Nie możesz także zapomnieć o nabiale spożywanym w postaci mleka, naturalnego jogurtu czy kefiru. Dwa najwyższe szczeble piramidy to białka i tłuszcze. Warto, aby zamiast czerwonego mięsa, które powinniśmy jeść rzadko – w diecie pojawiały się: drób, ryby, jaja, nasiona roślin strączkowych. Jeśli chodzi o tłuszcze zalecane jest ograniczenie tych pochodzenia zwierzęcego na korzyść roślinnych, jak olej rzepakowy czy oliwa z oliwek. Nie można też nie wspomnieć o wodzie, której powinniśmy pić co najmniej 1,5 litra dziennie. Unikać powinniśmy natomiast cukru, soli i alkoholu.

Odpowiednia suplementacja – idealne dopełnienie

W czasie przesilenia jesiennego czy wiosennego, ograniczonej możliwości ruchu na świeżym powietrzu, przymusowym unieruchomieniu na czas choroby czy w sytuacji, gdy nie jesteś pewny, czy dostarczasz sobie wszystkich odpowiednich substancji odżywczych w codziennej diecie, warto wspomóc organizm preparatami na bazie naturalnych olejów roślinnych. Jedną z nowości na rynku, stworzoną z myślą o wspieraniu naszej odporności jest suplement EstroVita Immuno. Już jedna porcja, czyli 5 ml unikalnej kompozycji 4 olejów roślinnych (z lnu, wiesiołka, czarnej porzeczki i czarnuszki) pokrywa w 100% dzienne zapotrzebowanie organizmu na kwasy tłuszczowe Omega 3, 6 i 9. Olej z czarnej porzeczki pozytywnie wpływa na wzmocnienie organizmu oraz przyczynia się do prawidłowego funkcjonowania mięśni i stawów. Olej z wiesiołka pomaga w utrzymaniu zdrowej skóry. Kompleks witamin A i D wspiera układ odpornościowy, witamina E to cenny przeciwutleniacz, zaś witamina K wspiera utrzymanie mocnych kości. Naturalny aromat cytrynowy zachęca do sięgania po suplement, dlatego też Estrovita Immuno może stać się stałym elementem Twojej codziennej diety.

Podsumowując, aby zadbać o swoją kondycję fizyczną i psychiczną, wzmocnić organizm i zbudować naturalną odporność na infekcje, trzeba pamiętać o codziennej aktywności fizycznej, zbilansowanej diecie zgodnej z najnowszą piramidą żywieniową oraz wspomagająco stosować odpowiednią suplementację, która da nam dodatkowy oręż w walce o zdrowie.

Wypadanie włosów – naturalne sposoby

przez aleeko . 0 Komentarzy

Wypadanie włosów. Wiosna to niekorzystny czas dla naszych włosów – gubimy wtedy więcej włosów niż zwykle. Dlaczego tak się dzieje i jak temu zaradzić? Włosy wypadają nam przez cały rok w ilości około 100 sztuk  dziennie. Na ich miejscu wyrastają nowe. Jeśli straty są większe, warto sprawdzić co jest tego przyczyną. Ujemne temperatury w okresie zimowym mogą się przyczyniać do przemrożenia włosów i cebulek, co znacznie je osłabia. Zimą powinniśmy stosować specjalne kosmetyki ochronne oparte na olejach oraz chronić skórę głowy i włosy pod czapką. Niestety obcisłe nakrycie głowy może z kolei powodować przetłuszczanie się włosów, elektryzowanie, powodując ich kruchość i osłabiając ich strukturę.

Do złej jakości włosów wiosną także przyczynia się przesilenie wiosenne, a co za tym idzie osłabienie organizmu spowodowane brakiem słońca, chorobami, zimnem, brakiem substancji odżywczych ze świeżego pożywienia. Ponadto wiosną większość włosów kończy swój cykl życiowy i wypada. Trwa to od miesiąca do dwóch. Dlatego zwykle jest to proces okresowy i po tym czasie wszystko wraca do normy.

Wiosną nasze włosy częściej wypadają

Jakie są przyczyny wypadania włosów?

Brak składników odżywczych

Najczęstsze braki to niedobory mikro- i makroelementów, np. żelaza i cynku. Wypadanie włosów może być także skutkiem niedoborów białka i aminokwasów. Wśród witamin często brakuje nam witamin z grupy B, biotyny, retinolu (jednak nadmierne przyjmowanie retinolu może się przyczyniać do wypadania). Włosy mogą wtedy wypadać nawet na cały powierzchni skóry głowy. Nazywa się to tzw. łysieniem rozlanym. Dla kondycji naszych włosów szczególnie groźne są diety jednoskładnikowe (monodiety), np. niskobiałkowe, bezmięsne. Ponadto niedobory żelaza i cynku nie zawsze muszą się ujawniać w postaci anemii. U osób stosujących radykalną dietę, które straciły dużo kilogramów, wypadanie włosów obserwuje się często w okresie od 3 do 6 miesięcy po schudnięciu.

Zaburzenia hormonalne

U kobiet najczęściej przyczyną wypadanie włosów na tle hormonalnym jest nad- i niedoczynność tarczycy, duża ilość androgenów powodujących łysienie androgenne a także spadek poziomu estrogenów, np. po menopauzie, choroby jajników, nadnerczy, zmiany hormonalne po urodzeniu dziecka, albo odstawieniu tabletek antykoncepcyjnych.

           U mężczyzn łysienie na tle hormonalnym dotyczy mężczyzn po 40-50 roku życia. Mieszek włosowy szybko się zmniejsza i skraca się faza wzrostu włosów. Wpływ na to mają androgeny, a wśród nich testosteron. Ponadto gdy równowaga zostaje zachwiana, przekształca się on w aktywną cząsteczkę (DHT),  niszczącą mieszki włosowe.

            Łysienie androgenne jest uwarukowane dziedzicznie. Charakteryzuje się zależnym od androgenów, postępującym wypadaniem włosów typu niebliznowaciejącego. Występuje zarówno u mężczyzn, jak i kobiet.

Stres

Nasila wydzielanie prolaktyny, której nadmiar powoduje wypadanie włosów. Może on także skutkować także odruchem nerwowego, niekontrolowanego drapania się w głowę.

Choroby tarczycy

Przy niedoczynności tarczycy włosy są cienkie, suche i rzadkie, natomiast przy nadczynności pojawia się łysienie uogólnione lub plackowate. Chorobą tarczycy, które również wpływa na stan włosów jest choroba Gravesa-Basedowa. Tarczyca jest wtedy stymulowana do wytwarzania immunoglobuliny, która przyspiesza starzenie się włosów.

Choroby skóry głowy i autoimmunologiczne

Do takich chorób należy grzybica owłosionej skóry głowy czy łojotokowe zapalenie skóry głowy. Chorobom tym najczęściej towarzyszy tzw. łysienie plackowate. Pojawiają się ponadto stany zapalne, które hamują wzrost włosa. Łysienie plackowate i toczeń rumieniowaty układowy to choroby autoimmunologiczne, czyli takie kiedy organizm atakuje sam siebie.

Leki

Szczególnie leki stosowane w chemioterapii nowotworów, a także środki antykoncepcyjne oraz leki przeciwzakrzepowe.

Zatrucie

Dotyczy to osób, które mają do czynienia z chemikaliami, pracujących w przemyśle. Zatrucie talem (który znajduje się np. w trutce na szczury), arsenem, rtęcią, bizmutem, kwasem bornym, złotem (np. w kroplach na reumatyzm) objawia się łysieniem. Objawia się to najpierw złym samopoczuciem, a po 2 tygodniach wypadają wszystkie włosy. Odrastają po 6-8 tygodniach.

Zabiegi fryzjerskie i nieodpowiednia pielęgnacja

Przyczyną wypadania włosów może być nieodpowiednia fryzura, np. włosy zbyt mocno ściągnięte w koński ogon, albo kok. Naciągnięcie włókien prowadzi do podrażnienia mieszków włosowych i w konsekwencji do przerzedzenia włosów. Ponadto do tego przyczynia się także zbyt częste farbowanie, używanie zbyt agresywnych kosmetyków do stylizacji, tapirowanie, używanie mocnych spinek i gumek. Także suszenie za pomocą wysokiej temperatury i częste używanie prostownicy nie wpływają korzystnie na stan naszych włosów.

Trichotillomania

Jest to zaburzenie psychiczne, objawiające się nieświadomym wyrywaniem swoich włosów.

Palenie papierosów

Przyczynia się do niszczenia włosów i jego matowienia, a w konsekwencji wypadania.

Jak można poprawić stan włosów domowymi sposobami?

Musimy przede wszystkim uzbroić się w cierpliwość i nie zniechęcać się brakiem poprawy przez pierwsze kilka-kilkanaście tygodni. Podczas stosowania preparatów warto wiedzieć, że terapia jest długotrwała.

Witaminy

Aby dostarczyć do naszego organizmu potrzebnych witamin, powinniśmy stosować właściwie zbilansowaną dietę, dostarczającą wszystkim, niezbędnych składników odżywczych, nawet podczas odchudzania. Warto wtedy skorzystać z pomocy dietetyka. Można także wspomóc się suplementami, które pośrednio ograniczają wypadanie włosów. Niektóre zwiększają odporność włosów, inne dostarczają niezbędnych substancji odżywczych. W naszej diecie powinny się znaleźć:

biotyna – wchodzi w skład wielu suplementów. Jej niedobór przyczynia się do wypadania włosów, odpowiada za wzrost włosów, wpływa na ich wzmocnienie i gęstość. Biotynę znajdziemy w nabiale, wątróbce, jajkach, produktach pełnoziarnistych i soi.

witamina B5 (kwas pantotenowy) – sprawia, że włosy są bardziej odporne na zabiegi chemiczne i fizyczne. Rzadziej się łamią, lepiej się układają, są lepiej nawilżone, przyjemniejsze w dotyku i bardziej elastyczne. Ponadto witamina B5 przyspiesza wzrost włosów. Witaminę tę znajdziemy w grzybach, mleku krowim, brokułach, orzechach, bananach, rybach.

witamina E – nawilża włosy, ma działanie antyoksydacyjne, usprawnia pracę naczyń krwionośnych skóry głowy i wpływa na lepsze wchłanianie się substancji odżywczych do mieszków włosowych. Znajdziemy ją w orzechach, pestkach, tłustych rybach, oliwie z oliwek.

retinol (czyli witamina A1) – bierze udział we wzroście skórnej tkanki nabłonkowej i podziale komórek w całym organizmie. Podział komórek macierzy włosa odpowiada za właściwą strukturę keratyny, z której są zbudowane nasze włosy. Witaminę A1 znajdziemy w mleku krowim, tłustych rybach, maśle, wątróbce, marchwi, dyni, szpinaku, pomidorach, morelach, śliwkach czy zielonym groszku.

Włosy do wzrostu potrzebują odpowiednich składników odżywczych – witamin i minerałów. Warto jeść warzywa, produkty bogate w błonnik, kasze, brązowy ryż oraz orzechy i ryby. Wśród suplementów z minerałami stosujmy te, które zawierają cynk, żelazo, siarkę, krzem. Można kupić także zbilansowane suplementy, które zawierają zestaw wszystkich składników, które pomogą naszym włosom.

Szampony, odżywki, wcierki

Działają one powierzchniowo na skórę głowy i włosy, dostarczając im od zewnątrz niezbędnych składników. W Delikatesach Ekologicznych „Aleeko” znajdziecie wiele kosmetyków stymulujących porost włosów.

Derma rollery i masaż

To narzędzia uzbrojone w małe igiełki, które nakłuwają naskórek, przez co pomagają substancjom odżywczym dotrzeć szybciej i głębiej, do skóry właściwej. Masaż z wykorzystaniem derma rollerów pobudza krążenie skóry głowy. Domowy derma roller to koszt od 25 do 150 zł. Masaż skóry głowy możemy wykonać także w warunkach domowych. Należy wykonywać koliste ruchy przez około 3-5 minut. Powinien być wykonywany dwa razy w tygodniu. Nie poleca się go do włosów przetłuszczających się.

Domowe napoje do picia

Szczególnie poleca się picie napoju z drożdży. Zalewa się drożdże gorącą wodą. Należy je wymieszać aż do rozpuszczenia. Taki napój należy pić przez miesiąc, a potem co drugi dzień. Drożdże zawierają witaminy z grupy B, selen, chrom, cynk, kobalt, fosfor, mangan, molibden, magnez, żelazo, potas, sód, jod, miedź.

            Kolejnym napojem polecanym na wypadanie włosów jest napar z pokrzywy. Roślina ta zawiera beta-karoten, żelazo, krzem, wapń, flawonoidy, cynk, sód, magnez, potas, witaminę A, K, B2, B5. Pokrzywę parzymy ok. 10 minut. Pijemy codziennie. O właściwościach pokrzywy pisaliśmy na naszym blogu.

Skrzyp – jego właściwości wzmacniające włosy są powszechnie znane

            Kolejnym polecanym ziołem, zawierającym dużo krzemu, jest skrzyp polny. Jednocześnie należy suplementować witaminę B kompleks, ponieważ wymienione zioła wypłukują ją z organizmu.

            Sok z czarnej rzepy zawiera potas, magnez, cynk, wapń i siarkę. Siarka oczyszcza i wzmacnia włosy oraz poprawia ukrwienie skóry głowy. Należy pić jedną łyżkę stołową dziennie.

Domowe maseczki na wypadające włosy

Maseczka z siemienia lnianego – znajduje się w miej dużo kwasów omega-3 poprawiających grubość włosów i wzmacniających ich strukturę. Należy namoczyć ¼ szklanki nasion wodą, pozostawić na noc i tak przygotowaną miksturę nanieść na włosy i skórę głowy na pół godziny. Potem spłukać.

Maseczka z drożdży – gęstą pastę z drożdży i wody nanieść na włosy na pół godziny. Po tym czasie spłukać.

Maseczka z jajek – ubij 1-2 jajka, nałóż na mokre włosy i pozostaw na pół godziny, potem umyj włosy. Jajka zawierają m.in. siarkę wspomagającą kondycję włosów.

Maseczka z awokado – zawiera dużo witaminy E, sprawia, że włosy nabierają objętości, są nawilżone i wzmocnione. Rozgnieć awokado i dodaj oliwę z oliwek. Taką miksturę nanieś na skórę głowy i włosy i pozostaw na pół godziny. Po tym czasie umyj włosy delikatnym szamponem.

            Jeżeli pomimo zastosowania powyższych rad przez okres 2-3 miesięcy nie widzimy poprawy w stanie naszych włosów, powinniśmy skonsultować się z trychologiem. Trycholog ma możliwość obejrzenia skóry głowy, powiększając badany obszar około 200 razy. Czasem wyrywa kilka włosów, aby zbadać ich cebulki. Wypadanie włosów może być spowodowane wieloma czynnikami, dlatego tak ważne jest ustalenie przyczyny. Jeśli przyczyną wypadania włosów jest choroba, nie obędzie się bez podjęcia leczenia, które rozwiąże nasz problem ze zdrowiem i wypadaniem włosów.