Strona główna

Smalec gęsi – właściwości i zastosowanie

przez aleeko . 0 Komentarzy

Smalec gęsi. Najczęściej ten tłuszcz zwierzęcy kojarzy nam się z naszymi babciami, które używały go do smażenia i wykorzystywały jako lek na wiele dolegliwości. Ostatnio, pomimo wielu sprzecznych opinii i braku dowodów naukowych na działanie tego specyfiku, smalec gęsi wraca do łask. Okazuje się, że ma wiele cennych właściwości, jest bezpieczny w stosowaniu i można go używać nie tylko w kuchni.

Zastosowanie smalcu gęsiego w medycynie ludowej

Smalec gęsi był powszechnie używany w tradycyjnej słowiańskiej medycynie ludowej (m.in. w Rosji, w Polsce). Stosowano go jako środek leczniczy i profilaktyczny w przeziębieniach, zapaleniu płuc, łuszczycy, egzemie i jako środek kosmetyczny.

Na Kaszubach popularne było wytapianie jesienią smalcu z gęsi. Pozyskuje się go z tłuszczu sadełkowego – i taki jest najbardziej wartościowy. Dawniej spożywało się go z solą, pieprzem i majerankiem jak smarowidło do chleba, albo dodatek do okraszania wielu zup. Na przeziębienie stosowano ciepłe mleko z miodem i smalcem. O właściwościach miodu w leczeniu przeziębień pisaliśmy na naszym blogu. Specyfik ten był też popularny w kuchni Żydów litewskich.

Służył także do innych celów niż spożywcze – stosowano go na regenerację stawów, łagodził bóle kręgosłupa, dlatego często był wykorzystywany przez starszych ludzi. Wykorzystywano go także w leczeniu dzieci – w profilaktyce i leczeniu chorób dróg oddechowych. Wcierano tłuszcz w klatkę piersiową i plecy, osiągając efekt rozgrzewający. Ze smalcu robiono także maści na złamania, mieszając go z utłuczonym korzeniem żywokostu.

Historyczne zastosowanie smalcu z gęsi

Smalec gęsi był stosowany od bardzo dawna. Bardinet (1995) wymienia 74 leki zawierające gęsi tłuszcz. Pliniusz I w Historii Naturalnej podaje przepis na przygotowanie tego specyfiku: „usuwa się wszystkie żyły; topi się go w nowym naczyniu glinianym przykrytym, na słońcu i używając ciepła wrzącej wody, umieszcza się pod nim; przeciska się przez lniany worek; następnie wkłada w nowym naczyniu glinianym i przechowuje je w chłodnym miejscu; dodanie miodu zapobiega jełczeniu ”.

O gęsim smalcu wspomina także św. Hildegarda z Bingen (Causae et curae, s. 211-213), która uważała, że ​​trąd ma trzy możliwe przyczyny (nadmierne jedzenie i picie, złość i rozpusta), z których każda pociąga za sobą określony przebieg leczenia. W przypadku złości trędowaci mieli być leczeni mieszaniną tłuszczu gęsiego, obornika i tłuszczu z kurczaka. Potem smalec gęsi uważano za łagodny środek przeczyszczający. Zalecano także wkładanie go do uszu w celu leczenia dzwonienia w uszach i na popękane usta.

Smalec z gęsi jest wykorzystywany we wspomaganiu leczenia wielu dolegliwości

Właściwości smalcu gęsiego

Zawartość witamin i minerałów

Smalec gęsi jest tłuszczem kalorycznym, ale również bardzo zdrowym. Zawiera wiele witamin, makro- i mikroelementów. Spośród witamin w jego składzie znajdziemy witaminę A, witaminy z grupy B i witaminę E. Odznacza się wysoką zawartością cynku, żelaza, magnezu, fosforu oraz potasu. Ponadto zawiera też jednonienasycony kwas oleinowy obniżający poziom cholesterolu LDL (tzw. złego cholesterolu) oraz egzogenne aminokwasy, których musimy dostarczać wraz z pożywieniem, ponieważ organizm nie potrafi ich wytworzyć samodzielnie.

Smalec gęsi w kuchni

Podobnie jak masło ma niską temperaturę topnienia i dymienia (25-40 stopni Celsjusza). Dlatego lepiej go nie stosować do smażenia, ale można wykorzystać go jako smarowidło na kanapki lub dodawać do potraw mięsnych i warzywnych.

Na przeziębienie oraz zapalenie oskrzeli

Na uporczywy kaszel i katar zaleca się podgrzanie mleka z gęsim smalcem, dodanie miodu i picie takiego napoju przed snem. Ma on właściwości rozgrzewające, skutecznie leczy katar i kaszel oraz pomaga w zbijaniu gorączki.  Przy zapaleniu oskrzeli zaleca się picie takiej mikstury 3 razy dziennie. W celu złagodzenia objawów kaszlu stosuje się go zewnętrznie smarując klatkę piersiową czystym gęsim smalcem. Taki zabieg ułatwia odkrztuszanie wydzieliny i wspomaga spokojny sen.

Na bóle kości, stawów i kręgosłupa

Smalec gęsi dobrze nadaje się do łagodzenia dolegliwości kostno-stawowych. Sporządza się z niego okłady łagodzące bóle reumatyczne. Przyczynia się do zmniejszenia obrzęków. Można stosować go jako maść, najlepiej gdy jest jeszcze ciepły.

Na rany i oparzenia

Można go również stosować jako okład na rany, a także w miejscach po oparzeniu. Przyspiesza ich gojenie.

Na problemy dermatologiczne i zmarszczki

Smalec gęsi skutecznie sobie radzi z przesuszoną skórą i owrzodzeniami. W tym celu smarujemy skórę surowym smalcem. Przyda się także  w okresie jesienno-zimowym, kiedy skóra jest przesuszona. Skutecznie także regeneruję skórę, a w połączeniu z olejem nagietkowym jako maseczka regeneruje, natłuszcza i nawilża, wygładzając przy tym zmarszczki.

W naszych Delikatesach Ekologicznych „Aleeko” jest dostępny dobrej jakości smalec gęsi, pozbawiony konserwantów.

Jak przygotować okład leczniczy stosowany w przypadku uporczywego kaszlu?

Składniki:

1 szklanka gęsiego smalcu

50 g ząbków czosnku

1 gruby ręcznik

1 bandaż

Przygotowanie:

Najpierw zetrzyj ząbki czosnku na tarce, następnie wymieszaj je z lekko podgrzanym smalcem. Masę nałóż na klatkę piersiową chorej osoby i owiń bandażem. Przykryj chorego grubym ręcznikiem i pozostaw na całą noc. Można stosować taki okład również u dzieci.

Przepis na napój z gęsiego smalcu

Składniki:

1 łyżka miodu

2 łyżki smalcu gęsiego

½ szklanki mleka

Przygotowanie:

Najpierw mleko podgrzej w rondelku, następnie dodaj do niego smalec i miód. Wymieszaj, a kiedy smalec i miód się roztopią, napój jest gotowy. Można go pić każdego dnia przed snem. Nadaje się także dla dzieci.

Źródła:

Karczewski J. 2019. Jej wysokość gęś. Opowieści o ptakach. Wyd. Poznańskie, s. 1-416.

Sztych D. 2013. Zastosowanie środków leczniczych pochodzenia zwierzęcego w medycynie ludowej. Życie Weterynaryjne 88(2): 126-132.

Tylkowa D. 1989. Medycyna ludowa w kulturze wsi Karpat Polskich, tradycja i współczesność. PAN, Warszawa.

https://culture.pl/pl/dzielo/gesina

https://www.researchgate.net/profile/Marie_Elisabeth_Motte-Florac/publication/343262570_The_goose_and_academic_medicine_through_the_ages/links/5f2037d1299bf1720d6ad75d/The-goose-and-academic-medicine-through-the-ages.pdf

Kolagen – białko młodości

przez aleeko . 0 Komentarzy

Kolagen. Kolagen jest białkiem znajdującym się w kościach, mięśniach, skórze i ścięgnach. Odgrywa ważną rolę w poprawie kondycji skóry, a także zwiększa jej elastyczność i nawilżenie. Wraz z wiekiem organizm produkuje coraz mniej kolagenu. Skutkiem tego jest wysuszenie skóry i powstawanie zmarszczek. Ponadto kolagen pomaga zachować integralność chrząstki. Gdy ilość kolagenu w organizmie spada, wzrasta ryzyko rozwoju zwyrodnieniowych chorób stawów. Badania pokazały, że przyjmowanie preparatów zawierających kolagen zmniejsza stan zapalny i stymuluje syntezę tego białka w organizmie. Łagodzi również ból u osób ze zwyrodnieniami kości i stawów.   

Budowa, występowanie i rola biologiczna kolagenu

Kolagen jest białkiem budującym tkankę łączną, które zapewnia napięcie, sprężystość i elastyczność skóry. Odznacza się dużą wytrzymałością i elastycznością. Ponadto jest najważniejszym białkiem strukturalnym i stanowi 30% wszystkich białek człowieka. Zbudowane jest z aminokwasów, głównie z glicyny lub proliny, a ponadto z hydroksyproliny i hydroksylizyny, nie pochodzących bezpośrednio z translacji w rybosomach. Struktura kolagenu jest różna w zależności od miejsca występowania i pełnionych funkcji. Dlatego mamy wiele różnych typów kolagenu (obecnie opisano 29 genetycznie odmiennych rodzajów kolagenu), z czego dziesięć występuje w skórze (Tabela 1).

Tabela 1. Typy kolagenów występujących w skórze (źródło: Schoulders, Raines 2009)

        Godnym uwagi jest fakt, że kolagen chroni narządy wewnętrzne, takie jak nerki, żołądek, wątroba, tworząc sprężyste rusztowanie wokół nich. Ponadto jego podstawową funkcją jest łączenie ze sobą komórek, które budują skórę, kości, zęby, chrząstki, naczynia krwionośne i rogówkę oka. W dodatku rolą kolagenu w układzie immunologicznym jest zapobieganie przedostawaniu się drobnoustrojów chorobotwórczych oraz toksyn. Z kolei w skórze zapewnia ciągłość procesów odnowy komórkowej oraz utrzymuje właściwy poziom jej nawilżenia, co wpływa na odpowiednią sprężystość, wygląd i kondycję. Kolagen wpływa na lepsze wchłanianie składników mineralnych i zwiększa gęstość kości. Dodatkowo stymuluje aktywność komórek chrzęstnych i wspiera procesy ochronne w obrębie tkanki chrzęstnej.

Kolagen znajduje się pod warstwą naskórka – w skórze właściwej

           Ważnym aspektem jest, że od 25 roku życia zaczyna się zmniejszać w organizmie zdolność odtwarzania włókien kolagenowych, a po 50 roku życia następuje jego gwałtowany spadek. Ponadto po 60 roku życia kolagen przestaje być produkowany przez organizm. Dodatkowo w przypadku chorób, zmian hormonalnych czy obciążeń mechanicznych zmienia swoją strukturę. Rozpad włókien kolagenowych przyspiesza nadmierna ekspozycja na słońce, zbyt wysokie i niskie temperatury oraz niektóre związki zawarte w kosmetykach. Wtedy właśnie pojawiają się problemy z bólami kręgosłupa, stawów, kondycją skóry, pojawianiem się zmarszczek, a także wypadaniem włosów.

Źródła kolagenu

Codzienna dieta nie dostarcza takich ilości kolagenu, aby uzupełnić jego niedobory w organizmie. Naturalnym jego źródłem są głównie produkty pochodzenia zwierzęcego. Ponadto powinniśmy stosować zbilansowaną dietę bogatą w miedź, witaminy A, C i E, które sprzyjają syntezie kolagenu. Szczególnie ważne jest stosowanie wysokich stężeń witaminy C, która bezpośrednio uczestniczy w syntezie włókien kolagenowych. O roli witaminy C w naszym organizmie pisaliśmy na naszym blogu. Kolagen możemy również stosować w formie dobrej jakości, wysoko przyswajalnych preparatów.

Witaminę C znajdziemy m.in. w cytrusach, dzikiej róży, rokitniku, papryce i wielu innych produktach, które powinniśmy spożywać w naszej codziennej diecie

          

Preparaty kolagenowe są nietoksyczne, biozgodne ze wszystkimi organizmami żywymi oraz w pełni biodegradowalne, dlatego cieszą się ogromnym zainteresowanie w kosmetologii, medycynie oraz jako suplementy diety. Ponadto można je podzielić na trzy podstawowe kategorie:

1. wypełniacze tkankowe, stosowane w postaci iniekcji

2. nutriceutyki – suplementy diety zawierające kolagen oraz jego hydrolizaty stosowane doustnie

3. preparaty do aplikowania na skórę w postaci kremów, żeli czy maseczek

            Kolagen charakteryzuje się wysoką masą cząsteczkową i nie ma możliwości penetrowania przez naskórek, działa na powierzchni skóry ograniczając transepidermalną utratę wody poprzez tworzenie hydrofilowego filmu i częściowe niwelowanie działania anionowych środków powierzchniowo czynnych.

Krem kolagenowy

            Preparaty stosowane doustnie stosowano kiedyś w celu profilaktyki schorzeń związanych ze zmianami w tkance łącznej, głównie chrzęstno-stawowej. Obecnie na rynku pojawiają się suplementy, których głównym wskazaniem jest poprawa wyglądu skóry oraz opóźnianie efektów starzenia się. Badania dowodzą, że stosowanie doustne hydrolizatów kolagenu może stanowić skuteczną metodę spowalniającą proces starzenia się skóry i przeciwdziałania bólowi związanemu z chorobą zwyrodnieniową stawów.

Kolagen w kapsułkach

Źródła:

Banaś M., Pietrucha K. Typy i struktura białka kolagenowego. Zesz. Nauk. PŁ Chem. Spoż. Biotechnol. 2009; 73: 93–103.

Czubak K, Żbikowska H. Struktura, funkcja i znaczenie biomedyczne kolagenów. ANN. ACAD. MED. SILES. 2014:68, 4:245-254.

Hulmes D.J.S. Collagen Diversity, Synthesis and Assembly. W: Collagen Structure and Mechanics. Red. P. Fratzl. Springer, New York 2008, p. 15–49.

Maćkowiak K, Torliński L. Współczesne poglądy na rolę witaminy C w fizjologii i patologii człowieka. Nowiny Lekarskie. 2007;76, 4: 349-356.

Nowicka-Zuchowska A., Zuchowski A. Kolagen – rola w organizmie i skutki niedoboru. Lek w Polsce Vol. 29 nr 11/12’19 (342/343).

Sobolewski K. Kolagen – podstawowe białko organizmu ludzkiego. Roczniki Naukowe Wyższej szkoły Wychowania Fizycznego i Turystyki. 2006.

Stančik R, Zvarka J, Kubinec V, Rovensky J. Kolagen typu I w leczeniu bolesnej choroby zwyrodnieniowej stawów kolanowych. Ostry Dyżur. 2012;1-2:21-24.

Shoulders M.D., Raines R.T. Collagen Structure and Stability. Annu. Rev. Biochem. 2009; 78: 929–958.

Żelaszczyk D., Waszkielewicz A., Marona H. Kolagen – struktura oraz zastosowanie w kosmetologii i medycynie estetycznej. Estetol Med Kosmetol 2012; 2(1): 14-20.

Suszone owoce – czy warto je jeść?

przez aleeko . 0 Komentarzy

Suszenie owoców jest jedną z metod konserwacji i przedłużania trwałości owoców oraz innych produktów żywnościowych. Jednak podczas tego procesu dochodzi do zniszczenia wielu cennych składników i korzystnych właściwości. Suszone owoce w dodatku są bardziej kaloryczne, niż świeże, ponieważ zawierają wiele cukrów. Czy warto zatem je spożywać?

Wady owoców suszonych

W suszonych owocach znajdziemy bardzo wiele cukru – aż 60-70g na 100g produktu. 100 g dostarcza średnio 300 kalorii, przy czym większość pochodzi z węglowodanów łatwo przyswajalnych – glukozy i fruktozy. Dlatego osoby będące na diecie powinny je spożywać z umiarem, w niewielkich dawkach, np. jako dodatek do owsianki. Raczej nie powinni ich jeść cukrzycy, ewentualnie w bardzo niewielkich ilościach. Są to produkty o wysokim indeksie glikemicznym, z grupy których powinni oni unikać.

            W procesie suszenia, pod wpływem podwyższonej temperatury i długotrwałego napowietrzania zachodzą niekorzystne zmiany, taki jak np. utlenianie witaminy C, barwników, utrata aromatu, barwy, smaku, wytrącanie białek, kurczenie się produktu. Zawartość wody po suszeniu to ok. 10-25%, przy początkowej ilości sięgającej prawie 100%. Dlatego trzeba się liczyć z tym, że gdy zjemy tą samą ilość produktu świeżego i suszonego, ten drugi dostarczy nam znacznie większych ilości kalorii.

            Bardzo ważne jest czytanie etykiet na opakowaniu. Zazwyczaj są one konserwowane związkami siarki (najczęściej dwutlenkiem siarki oznaczanym symbolem E220, albo siarczanem potasu), które mogą prowadzić do złego samopoczucia i alergii. Osoby uczulone, wrażliwe i chorzy na astmę mogą po spożyciu odczuwać bóle głowy i mieć nudności. Owoce siarkowane są atrakcyjniejsze wizualnie – mają bardziej intensywny kolor. Niektóre nich są jeszcze dodatkowo słodzone, np. suszona żurawina.

            Niektóre z owoców działają przeczyszczająco (np. suszone śliwki), dlatego owoce cierpiące na schorzenia układu pokarmowego, przebiegające z biegunkami powinny uważać, ponieważ mogą one doprowadzić do silnego przeczyszczenia, a w konsekwencji do osłabienia organizmu.

Zalety owoców suszonych

Proces suszenia jest tanią i prostą metodą na przedłużenie trwałości żywności. Suszone owoce, warzywa i grzyby mają zastosowanie szczególnie w okresie jesienno-zimowym, kiedy mamy ograniczony dostęp do świeżych produktów. Ich objętość staje się także mniejsza pod wpływem tego procesu, dlatego łatwiej je przechowywać. Możemy cieszyć się nimi cały rok.

            Owoce poddane procesowi suszenia są bardziej skoncentrowaną formą produktu świeżego – zawierają więcej pektyn, błonnika, witamin C, A, E oraz z grupy B, makroelementów (np. potasu, wapnia, magnezu, żelaza, manganu, miedzi), mikroelementów (np. boru w śliwkach, który wpływa na lepszą przyswajalność wapnia). W suszonych owocach znajdziemy ponadto składniki o właściwościach przeciwutleniających, które hamują działanie wolnych rodników.

            Suszone owoce nie zawierają prawie wcale tłuszczu. Badania przeprowadzone w 2013 roku na temat suszonych śliwek potwierdziły ich cenne właściwości zdrowotne w obszarze gospodarki lipidowej. U badanych osób z zaburzeniami gospodarki lipidowej, które wprowadziły do diety suszone śliwki  uległ zmniejszeniu poziom cholesterolu o 10%, cholesterolu LDL o 15% oraz stosunek LDL/HDL o 22%. Ponadto zwiększyła się w diecie ilość potasu i błonnika pokarmowego. I tym faktem tłumaczy się korzystny wpływ na poziom cholesterolu.

            Owoce poddane temu procesowi możemy wykorzystać jako łatwo dostępne źródło energii, np. po treningu czy podczas intensywnego wysiłku umysłowego.

Wybierajmy jednak tylko te owoce suszone, które nie zawierają konserwantów. Taką gwarancję daje nam symbol zielonego euroliścia na opakowaniu, czyli certyfikat ekologiczny.

Podstawowe rodzaje suszonych owoców i ich właściwości

Suszone śliwki

Są bardzo pomocne podczas zaparć, ponieważ zawierają siedem razy więcej błonnika, niż świeże owoce. Ponadto zawierają dużo żelaza i fosforu, dlatego powinny wzbogacać dietę wegan i wegetarian. Poleca się je dla kobiet w okresie menopauzy, ponieważ pomagają przy osteoporozie, poprawiają stan kości. Zawierają także dużo witaminy A.

Suszone daktyle

Polecane są sportowcom, ponieważ przed treningiem dodają energii, a po – uzupełniają glikogen. Jedzone przez kobiety w ciąży, pomagają dostarczyć dużych ilości kwasu foliowego. Dobrze wpływają także na wzrok. Działają przeciwzapalnie i przeciwzakrzepowo, ponieważ mają w swoim składzie salicylany, których właściwości zbliżone są do aspiryny. Często stosuje się je w dietach odchudzających jako zamiennik słodyczy. Po zblendowaniu nadają się do różnego rodzaju wypieków.

Suszone daktyle

Suszone morele

Regulują ciśnienie krwi, zawierają duże ilości potasu. Ponadto mają w składzie prowitaminę A, C, PP, B, a w dodatku żelazo, fosfor i wapń. Polecane przy nadkwasocie. Poprawiają wygląd skóry ze względu na zawartość prowitaminy A odpowiadającej za odbudowę naskórka i opóźnienie procesów starzenia się skóry.

Suszone morele

Suszone figi

Korzystnie wpływają na układ pokarmowy, nerwowy, sercowo-naczyniowy. O ich dobroczynnym wpływie pisaliśmy na naszym blogu. Zawierają bardzo dużo wapnia, dlatego polecane są osobom z osteoporozą i małym dzieciom. W dodatku mają w swoim składzie duże ilości błonnika, regulującego pracę jelit. Pomagają zwalczać nadciśnienie.

Suszona żurawina

Szczególnie polecana przy infekcjach układu moczowego, a dodatkowo zawiera flawonoidy, które zmniejszają ryzyko chorób układu krwionośnego. Ponadto korzystnie wpływa na stan zębów.

Suszona żurawina

Suszone jabłka

Mają wysoką zawartość przeciwutleniaczy, przez co zapobiegają nowotworom, chorobom układu krążenia oraz procesom starzenia się organizmu. Ponadto neutralizują działanie wolnych rodników, będących przyczyną wymienionych schorzeń. Wysoka dawka witaminy C, której dostarczają suszone jabłka, wpływa na wzmocnienie odporności organizmu.

Suszone ananasy

W ananasach znajduje się enzym o nazwie bromelaina, które działa przeciwzapalnie i przeciwobrzękowo, pomaga przy niestrawności, odbudowuje kolagen, wspomaga odchudzanie, a ponadto dobrze wpływa na stan skóry. W suszonych owocach znajdziemy w dodatku mnóstwo przeciwutleniaczy i błonnika oraz witaminy – C, z grupy B, zwłaszcza kwas foliowy. Dodatkowo ananas zawiera także tryptaminę i serotoninę, dzięki czemu działa rozluźniająco, łagodzi objawy stresu, wspiera zdolność myślenia.

Suszone ananasy

Rodzynki

Są to po prostu suszone winogrona. Wpływają korzystnie na nadciśnienie, zwalczają bakterie powodujące próchnicę, dodają energii, poza tym dostarczają błonnika i mikroelementy, takie jak potas i żelazo.

Rodzynki

            Podsumowując, czy warto jeść suszone owoce? Tak, ale z umiarem i wybierając te ekologiczne, bez konserwantów. Powyżej podano jedynie przykłady suszonych owoców. Oczywiście są jeszcze inne – goji, aronia…Może mamy swoje ulubione? Zapewniają nam wiele korzyści zdrowotnych, a zimą dostarczają niezbędnych witamin i składników mineralnych. Traktujmy je jako dodatek, np. do owsianki i traktujemy jako zdrowy zamiennik słodyczy.  

Źródła:

Fabisiak A., Sheng L., Stawczyk J., Witrowa-Rajchert D. Wpływ metody i temperatury suszenia jabłek na aktywność przeciwutleniającą otrzymanych z nich ekstraktów. Żywność. Nauka. Technologia. Jakość, 2005, 2 (43) Supl., 318-327.

Koprowska H. 1983. Robimy Susze. Zakład Wydawnictw CZS, Warszawa.

Kunachowicz H., Nadolna I., Iwanow K., Przygoda B. 2012. Wartość odżywcza wybranych produktów spożywczych i typowych potraw, PZWL Wydawnictwo Lekarskie, Warszawa.

Rendina E., Hembree K.D., Davis M.R., et al. Dried Plum’s Unique Capacity to Reverse Bone Loss and Alter Bone Metabolism in Postmenopausal Osteoporosis Model [In:] Plos One, Volume 8, Issue 3, p. 8-9.

Rząca M., Witrowa-Rajchert D. 2007. Wybrane właściwości fizyczne suszonych produktów roślinnych. [W:] Małgorzata Nowacka, Dorota Witrowa-Rajchert (red.). Właściwości Fizyczne Suszonych Surowców i Produktów Spożywczych. Rozdział 1. Wyd. Naukowe FRNA, Komitet Agrofizyki PAN.

Walkowiak-Tomczak D. Zmiany jakościowe śliwek (Prunus domestica L.) podczas przechowywania i suszenia oraz ocena właściwości prozdrowotnej suszu. Rozprawy Naukowe. Uniwersytet Przyrodniczy w Poznaniu, 2013 (450): 1-203.

Zin M., Znamirowska A., Rudy M., Głodek E., Stanisławczyk R., Gil M. 2008. Utrwalanie i przechowywanie żywności, Rzeszów,  Uniwersytet Rzeszowski, wyd. 1,  s. 1-509.

Domowy syrop naturalnym lekiem na jesienne infekcje

przez aleeko . 0 Komentarzy

Syrop roślinny. W świecie roślin możemy znaleźć prawdziwe bogactwo witamin i składników odżywczych. Od wieków były wykorzystywane na różnego rodzaju dolegliwości. Możemy z nich przygotować syropy na katar i kaszel, które są najczęstszymi objawami infekcji. Ich apteczne odpowiedniki zawierają często dodatkowe barwniki i aromaty, które na pewno na zdrowie nam nie wyjdą. Dlatego warto samodzielnie przygotować lecznicze syropy, lub kupić ekologiczne lub naturalne wersje, pozbawione dodatkowych substancji. Niektóre z poniżej wymienionych syropów możemy zrobić od ręki, inne wymagają wcześniejszego przygotowania, gdy kwitną rośliny, które są ich składnikami. Być może staną się inspiracją na przyszły sezon. O syropach dla dzieci pisaliśmy już na naszym blogu.

Syrop z miodu, imbiru i cytryny

Ten rodzaj syropu zna chyba każdy. Korzeń imbiru wykazuje działanie przeciwzapalne, przeciwwirusowe i przeciwbakteryjne ze względu na obecny w nim gingerol. Dodatkowo korzeń imbiru zawiera potas regulujący pracę serca, a mangan pozytywnie wpływa na układ krążenia. Ponadto korzeń imbiru posiada wiele cennych witamin i minerałów: A, C, E i z grupy B, a także fosfor, sód, krzem, magnez, żelazo, cynk, wapń i beta-karoten. Syrop z imbiru i cytryny jest polecany zwłaszcza przy przeziębieniach oraz infekcjach dróg oddechowych. Łagodzi kaszel i ból gardła, a ponadto ma także działanie rozgrzewające i napotne.

Syrop z miodu, imbiru i cytryny

Przygotowanie:

Najpierw należy sparzyć lub dokładnie wyszorować cytrynę i pokroić ją w plasterki. Miód przelewamy  do słoika, tak aby wypełniał go do ¾ objętości. Korzeń imbiru obieramy i ścieramy na tarce o małych oczkach. Składniki łączymy i dokładnie mieszamy. Słoik odstawiamy w chłodne miejsce na 24 godziny. Spożywamy 1 łyżkę syropu dziennie.

Gotowe i naturalne syropy z imbirem znajdziecie Państwo w naszych Delikatesach.

Syrop z cebuli

Cebula znana jest z bakteriobójczych substancji oraz takich minerałów jak siarka, magnez, krzem, cynk, które wzmacniają odporność organizmu. Syrop z cebuli może pomóc, gdy pojawia się katar i kaszel. Pomaga także odkrztuszanie wydzieliny i oczyszczanie dróg oddechowych.

Przygotowanie:

Aby przygotować syrop potrzebne nam będą 2-3 cebule pokrojone w kostkę. Należy je zasypać dużą ilością cukru (może być trzcinowy) lub zalać miodem. Miseczkę przykrywamy i odstawiamy w ciepłe miejsce na kilka godzin. Następnie cebulę odcedzamy, a powstały syrop przelewamy do butelki. Można go pić 2-3 razy dziennie po łyżeczce.

Syrop z cebuli możecie Państwo kupić tutaj.

Syrop z buraka

Burak jest naturalnym źródłem antocyjanów, wspomagających naszą odporność, spowalniających procesy starzenia oraz działających przeciwzapalnie. Jest również źródłem betainy, która chroni nasze komórki i białka. Jest również pomocny przy stanach zapalnych, osłania narządy wewnętrzne i reguluje pracę układu odpornościowego. Ponadto jest bogaty w witaminę C, kwas foliowy, żelazo, potas, magnez, wapń, miedź i chlor. Syrop z buraka ma następujące działanie: poprawia funkcjonowanie górnych i dolnych dróg oddechowych, pomaga w odkrztuszaniu, zmniejsza ból gardła i chrypę, ułatwia oddychanie. Jest skutecznym remedium na suchy, dokuczliwy kaszel.

Przygotowanie:

Najpierw ścieramy na tarce średniej wielkości buraka, wrzucamy do garnka i dodajemy 2 łyżeczki miodu. Podgrzewamy tak, aby syrop się nie zagotował przez ok. 20 minut. Przecedzamy i zlewamy do słoiczka. Przy uciążliwym kaszlu należy przyjmować go co godzinę po 1 łyżce. Nie podajemy go dzieciom poniżej pierwszego roku życia.

W naszym sklepie znajdziecie Państwo syrop z buraka.

Syrop goździkowy

Goździki w syropie uśmierzą uciążliwe drapanie w gardle i pomogą wykrztusić zalegającą wydzielinę, a także zmniejszą chrypkę. Jest dobry na kaszel mokry. Ponadto zarówno miód, jak i olejek eteryczny z goździków działa bardzo silnie przeciwbakteryjnie.

Przygotowanie:

Najpierw 6 goździków zalewamy 130 ml miodu. Następnie zgniatamy je i pozostawiamy na noc. Rano wyrzucamy goździki z miodu i każdego dnia spożywamy 1 łyżeczkę takiego syropu.

Syrop z tymianku

Tymianek ma właściwości antybakteryjne, przeciwgrzybicze,  ponadto dezynfekuje i leczy stany zapalne. Roślina zawiera  liczne olejki eteryczne: tymol, terpineol, borneol, cyneol oraz octan bornylu. To właśnie one wykazują działanie lecznicze, dlatego syrop przygotowuje się głównie z listków rośliny. Syrop mogą pić dorośli i dzieci. Ten naturalny lek wpływa pozytywnie na drogi oddechowe oraz układ pokarmowy. Łagodzi objawy infekcji gardła, ale także leczy zapalenia dziąseł. Przy kaszlu działa wykrztuśnie i rozkurczowo.

Przygotowanie:

Najpierw wypełniamy litrowy słoik liśćmi tymianku do 1/3 wysokości. Następnie gotujemy litr wody i mieszamy z 0,5 kg cukru (można wykorzystać do tego celu miód). Następnie tymianek zalewamy wodą z cukrem i mieszamy. Zamykamy słoik i odstawiamy na 2 dni w suche i chłodne miejsce. Potem odcedzamy i przelewamy do buteleczek. Syrop można spożywać po 1 łyżce 2-3 razy dziennie.

Specjalnie dla dzieci wyprodukowano syrop z tymianku. Możecie Państwo kupić go tutaj.

Syrop z pędów sosny

Syrop z pędów sosny zawiera witaminę C, która zwalcza wolne rodniki i poprawia odporność, sole mineralne, węglowodany, flawonoidy, które działają przeciwzapalnie, moczopędnie, rozkurczowo i przeciwutleniająco. Możemy go stosować gdy pojawiają się pierwsze oznaki przeziębienia, kaszel lub chrypa, zapalenie gardła i oskrzeli, ból gardła, grypa, katar, ogólne osłabienie organizmu, dreszcze.

Przygotowanie:

Potrzebujemy około 1 kg pędów sosny i 1 kg cukru (może być brązowy). Układamy w słoiku warstwę pędów, a następnie warstwę cukru – i tak na zmianę. Słoik zakryj gazą i odstaw na 6 tygodni. Po tym czasie odcedzamy syrop i zlewamy go do butelek. Syrop należy zażywać 2 razy dziennie po 1 łyżce. Nie tylko ułatwia oddychanie, lecz także rozgrzewa całe ciało.

Gotowy syrop z pędów sosny możecie Państwo kupić w Aleeko.

Syrop z mniszka

Syrop z mniszka ma działanie przeciwzapalne i przeciwwirusowe. Bardzo często stosowany jest w przypadku bólu gardła, a także kaszlu. W dodatku doskonale sprawdzi się również jako lek na dolegliwości żołądkowe i na infekcje skórne. Syrop z mniszka lekarskiego zawiera wiele cennych witamin oraz minerałów. W jego składzie znajdziemy nie tylko witaminę C, ale także A, B, D.

Przygotowanie:

Będziemy potrzebować ok. 1 litra kwiatów mniszka, 1 łyżkę spirytusu i 1 kg cukru (może być brązowy). Świeże kwiaty umieszczamy w słoiku, zasypujemy warstwowo cukrem i ugniatamy. Na wierzch wlewamy jeszcze łyżkę spirytusu i dosypujemy łyżkę cukru. Syrop należy pić po 1 łyżeczce kilka razy dziennie. Ze względu na zawartość spirytusu, nie należy podawać dzieciom.

Syrop z mniszka możecie Państwo kupić tutaj.

Syrop czosnkowy

Czosnek jest naturalnym antybiotykiem, który zawiera związki flawonoidowe, witaminy: A, B1, B2, PP i C, wpływające korzystnie na odporność organizmu. W czosnku znajdziemy ponadto sole mineralne – magnez, wapń, potas oraz pierwiastki takie jak chrom, nikiel i kobalt. Czosnek obniża ciśnienie krwi, obniża gorączkę, a dzięki zawartym w nim olejkom eterycznym ułatwia oddychanie, udrożniając drogi oddechowe i ułatwiając odkrztuszanie zalegającej wydzieliny.

Przygotowanie:

Do przygotowania syropu potrzebne będą 2 główki czosnku, miód, szklanka przegotowanej i wystudzonej wody i 2 cytryny. Najpierw czosnek przeciskamy przez praskę, zalewamy 1 szklanką przegotowanej i letniej wody, dodajemy 3 łyżki miodu i świeżo wyciśnięty sok z cytryn. Mieszamy i odstawiamy na dobę. Następnie przecedzamy i zlewamy do buteleczki. Spożywamy 1 łyżeczkę rano i wieczorem.

Syrop z kwiatów czarnego bzu

Syrop z kwiatu czarnego bzu stosuje się przy przeziębieniach i grypie. Kwiaty mają silne działanie moczopędne, detoksykujące oraz ułatwiające odkrztuszanie. Ponadto działają także rozkurczowo, pobudzają krążenie i obniżają poziom cukru we krwi.

Syrop z kwiatów czarnego bzu

Przygotowanie:

Potrzebne nam będzie ok. 30 baldachów kwiatów czarnego bzu, sok z 4 dużych cytryn, 2 litry wody i 1 kg cukru. Odcinamy łodyżki, zalewamy je wrzątkiem i odstawiamy na ok. dobę do lodówki. Nastepnie przecedzamy, dodajemy cukier, sok z cytryn, mieszamy i podgrzewamy. Nie gotujemy syropu, jedynie doprowadzamy go do wrzenia. Gorący syrop przelewamy do słoiczków, zakręcamy je i postawiamy do góry dnem. Następnie odwracamy, kiedy wystygną. Syrop można przechowywać w chłodnym miejscu ok. 6 miesięcy. Możemy go przyjmować 2-3 razy dziennie po łyżeczce.

Syrop z czarnego bzu dostaniecie Państwo tutaj.

Syrop z pigwy

Wpływa na poprawę układu immunologicznego. Działa przeciwko przeziębieniom i wspomaga zwalczanie grypy. Dodatkowo pigwa działa na niestrawność. Pomaga przy zgadze i nieżycie jelit. Ponadto wspomaga leczenie uporczywego, suchego kaszlu, który czasami zostaje po przeziębieniu i chorobach górnych dróg oddechowych.

Przygotowanie:

Potrzebne nam będzie ok. 1 kg owoców pigwy lub pigwowca oraz 700 g cukru. Owoce myjemy, przekrawamy na pół i usuwamy gniazda nasienne. Kroimy na małe kawałeczki. Następnie przekładamy owoce do miski i zasypujemy cukrem. Dokładnie mieszamy i przykrywamy ściereczką i zostawiamy w zacienionym miejscu. Mieszamy raz na kilka dni. Syrop będzie gotowy gdy owoce puszczą sok i cukier się rozpuści. Możemy przelać do małych słoiczków i zostawić owoce w środku. Możemy pić 2-3 razy dziennie po łyżeczce.

Syrop z pigwowca możecie Państwo zakupić w naszym sklepie.

Syrop miodowo-rzepowy

Czarna rzepa działa przeciwwirusowo i przeciwgrzybiczo, ale także poprawia pracę wątroby. Witaminy i minerały w niej zawarte są łatwo przyswajalne przez organizm.

Przygotowanie:

Obraną ze skórki czarną rzepę ścieramy na drobnej tarce i wyciskamy z niej około filiżanki soku. Płyn mieszamy z miodem lipowym w stosunku 1:1. Stosujemy 3 razy dziennie po 1 łyżeczce.

Syrop z kwiatów dziewanny

Jest to łagodny syrop o działaniu przeciwzapalnym i przeciwwirusowym. Może być podawany nawet dzieciom.

Przygotowanie:

Do przygotowania syropu potrzebujemy szklankę świeżych kwiatów, 1 szklankę cukru, 2 szklanki wody i sok z cytryny. Kwiaty rozdrabniamy, zalewamy wodą i sokiem z cytryny, odstawiamy na kilka godzin, a potem gotujemy na wolnym ogniu. Płyn przecedzamy i jeszcze raz gotujemy, tym razem z cukrem, aż stanie się gęsty. Stosujemy 2-3 razy dziennie po łyżeczce.

Syrop z kwiatów lipy

Syrop z lipy można stosować w okresach zwiększonej zapadalności na przeziębienia i grypę, a także pomocniczo w zwalczaniu przeziębień, kaszlu i infekcji oddechowych.

Przygotowanie:

Do przygotowania syropu potrzebne na, będzie 100-150 g świeżych kwiatów lipy (mogą być bez przylistków, jak również w połowie ilości z przylistkami). Na 1 litr syropu rozpuszczamy 1 kg cukru w 1 litrze wrzątku. Dodatkowo potrzebujemy cytrynę. Kwiaty lipy płuczemy na durszlaku i lekko osuszamy na czystej ściereczce. Następnie przekładamy je do wysokiego słoja (około 2-litrowego) i zalewamy gorącym syropem z cukru i wody. Wyciskamy do słoja sok z całej cytryny. Słój przykrywamy  ściereczką i zostawiamy na 2 dni, od czasu do czasu mieszając miksturę. Następnie przecedzamy  syrop z lipy przez sito i przelewamy do butelek lub małych słoiczków. Potem zakręcamy i pasteryzujemy około 15-20 minut. Pasteryzowany syrop z kwiatów lipy przechowujemy w piwnicy. Pijemy 2-3 razy dziennie po 1 łyżeczce.

Syrop z kwiatem lipy znajdziecie Państwo tutaj.

Syrop z malin

Maliny są od stuleci wykorzystywane jako lek na przeziębienie i grypę. Są źródłem kwasu salicylowego, który ma właściwości napotne, a malinowe olejki eteryczne działają rozgrzewająco i antyseptycznie, a to pomaga pokonać gorączkę i przeziębienie. W malinach znajdziemy bogactwo witamin, które wzmacniają układ odpornościowy. Potas, magnez i wapń korzystnie wpływają na serce i obniżają ciśnienie, co zapobiega miażdżycy. Maliny to również źródło polifenoli. Syrop z malin zaleca się także w leczeniu anemii ze względu na wysoką zawartość żelaza i miedzi.

Syropy z malin i czarnego bzu

Przygotowanie:

Do przygotowania syropu potrzebujemy 250 g malin i 200 g cukru. Maliny płuczemy i wrzucamy do wygotowanego słoika. Zasypujemy je cukrem. Zakręcony słoik umieść w garnku z wodą (do połowy wysokości), uszczelniamy go bawełnianą szmatką, aby nie poruszał się podczas gotowania i gotujemy przez 5 minut. Syrop z malin będzie gotowy po przestygnięciu. Pijemy 2-3 razy dziennie po łyżeczce lub dodajemy do ciepłej herbaty.

Szeroki wybór syropów malinowych znajdziecie Państwo tutaj.

Witamina C – najbardziej kontrowersyjna z witamin

przez aleeko . 0 Komentarzy

Witamina C. Wokół witaminy C narosło wiele mitów i kontrowersji. Mimo, że jest chyba najlepiej przebadaną witaminą, wiele pytań pozostaje nadal bez odpowiedzi. Wybór preparatów z kwasem L-askorbinowym jest bardzo szeroki, dlatego niektórzy z nas czują się zagubieni i zastanawiają się jaki rodzaj witaminy C wybrać.

Jak odkryto witaminę C?

Historia odkrycia witaminy C związana jest z pojawieniem się choroby zwanej szkorbutem, której objawy zostały opisane w egipskich papirusach z 1550 r. p. n. e. Poszukiwano przyczyn tej choroby u mieszkańców Europy Północnej, więźniów i marynarzy wracających z dalekich rejsów. Okazało się, że jest nim niedobór witaminy C w diecie, choćby w postaci owoców i warzyw.

Szkorbut był nazywany „chorobą marynarzy”

            Witamina C jest najbardziej znaną i chyba najlepiej przebadaną witaminą o wszechstronnym działaniu na ludzki organizm. Po raz pierwszy wyizolował ją z papryki węgierski biochemik – Albert Szent Görgyi, który za to odkrycie w 1928 roku otrzymał nagrodę Nobla. Po ustaleniu struktury witaminy C, opracowano metodę jej syntezy na masową skalę. Witaminę tą nazwano kwasem askorbinowym od łacińskiej nazwy szkorbutu – scorbutus.

            Chociaż szkorbut odszedł już do zamierzchłej przeszłości i rola witaminy C w diecie jest powszechnie znana, nadal istnieje wokół niej wiele kontrowersji i nieścisłości. Poświęcono jest setki, jeśli nie tysiące prac naukowych i nadal jest obiektem zainteresowań badaczy.

            Czy istnieje witamina C lewoskrętna? Czy ma znaczenie jej naturalne pochodzenie? Jaką witaminę C wybrać? To są pytania, na które spróbujemy znaleźć odpowiedź.

Dlaczego potrzebujemy witaminy C – rola i funkcje w organizmie. Kto jej potrzebuje najbardziej?

O właściwościach witaminy C pisaliśmy już podczas wpisu dotyczącego liposomalnej witaminy C.  Poniżej przypominamy w skrócie najważniejsze jej funkcje biologiczne.

            Witamina C nie jest produkowana przez organizm człowieka, dlatego musimy ją sami dostarczać do naszego organizmu. Dlatego możemy ją spożywać razem z pożywieniem bogatym w tą witaminę, albo w formie suplementów diety. Rola witaminy C w organizmie ludzkim jest bardzo szeroka. Przede wszystkim sięgamy po nią w sytuacjach gdy zaburzona zostanie nasza odporność i chorujemy na przeziębienie czy grypę. Ponadto przyspiesza gojenie się ran, wspomaga przyswajanie się żelaza, pomaga w montażu neurotransmiterów, obniża poziom cholesterolu, metabolizuje białko, wzmacnia zęby i dziąsła, zmniejsza uczucie zmęczenia psychicznego i fizycznego, pozytywnie oddziałuje na naszą psychikę. Dodatkowo jest silnym przeciwutleniaczem – chroni przed niszczącym działaniem wolnych rodników, bierze udział w syntezie kolagenu. To tylko niektóre funkcje tej witaminy w naszym organizmie – bez niej nie jesteśmy w stanie funkcjonować. Wszystkie komórki naszego działa wymagają odpowiedniego jej stężenia.

            Godne uwagi jest, że nasze codzienne zapotrzebowanie na witaminę C jest wyższe niż w przypadku innych witamin. U dorosłego człowieka wynosi 1mg/1kg masy ciała, a u niemowląt i dzieci 2 mg/1kg masy ciała. Szczególnie potrzebujemy jej w przypadku stresu i chorób. Wtedy w dodatku powinniśmy stosować również dietę antystresową. Zapotrzebowanie na witaminę C wzrasta u kobiet z ciążą wielopłodową, ponadto u osób z nadciśnieniem, cukrzycą, palących papierosy i alkoholików. Powinniśmy ją dostarczać do organizmu profilaktycznie, aby wzmacniać odporność.

Struktura chemiczna i właściwości witaminy C

Witamina C jest rozpuszczalna w wodzie i strukturą chemiczną przypomina glukozę. W organizmach zwierząt powstaje z D-glukozy. Człowiek i niektóre naczelne nie posiadają oksydazy L-gulono-γ-laktonowej, dlatego nie jesteśmy w stanie wyprodukować sobie sami tej witaminy i musimy ją dostarczać wraz z pokarmem. W centrum cząsteczki znajduje się pięcioczłonowy pierścień, który rozpada się na kwas szczawiowy oraz kwas L-treonowy. W dodatku kwas L-askorbionowy wykazuje silne właściwości redukujące. Utleniona postać witaminy C to kwas L-dehydroksyaskorbionowy, który również jest aktywny biologicznie. Obie formy to cząsteczki czynne biologicznie, posiadające taką samą aktywność witaminową. Syntetycznie wyizolowana lub syntezowana witamina C to bezwonny biały proszek o delikatnym zapachu, zmieniający zabarwienie pod wpływem powietrza i światła.

Witamina C lewoskrętna

Być może spotkaliśmy się na etykietach suplementów z witaminą C z określeniem: lewoskrętna witamina C. Witamina C to inaczej kwas L-askorbinowy (lewostronny [-L-] kwas askorbinowy). „L” dotyczy konfiguracji atomów, a nie skręcalności optycznej. Prawdopodobnie zostało to kiedyś błędnie przetłumaczone – i tak z lewostronnej powstała lewoskrętna witamina C.

            Mamy cztery izomery kwasu L-askorbinowego. Najłatwiej to zrozumieć na przykładzie. Mamy dwie dłonie: prawą (prawostronną) i lewą (lewostronną). Choć wydają się identyczne, nie są takie same. W domu zamontowano zamek na linie papilarne, otwierany na odcisk linii papilarnych lewej dłoni. Prawa dłoń ma inny odcisk linii papilarnych i nie otworzy nam drzwi.

            Jeśli rzucimy cień swojej lewej dłoni na ścianie, otrzymamy jej prawoskrętne odbicie. Czyli lewa dłoń (lewostronna) jest prawoskrętna. I odwrotnie. Tak właśnie jest z kwasem askorbinowym, którego lewostronną wersję nazywamy witaminą C. Lewostronna wersja kwasu askorbinowego skręca światło w prawą stronę – jest więc prawoskrętna. Chociaż kwas L-askorbinowy ma swoją prawo- i lewostronną wersję, to tylko ta lewostronna (prawoskrętna) pasuje do organizmu człowieka. Co prawda istnieje  lewoskrętny izomer – kwas D-(-)-askorbinowy, ale nie jest on witaminą i służy do konserwacji żywności. Farmakopea, czyli kodeks apteczny, definiuje witaminę C jako kwas L-(+)-askorbinowy. Znak + oznacza, że odchyla on płaszczyzną polaryzacji w prawo, L oznacza, że jest to stereoizomer szeregu L. Skręca on płaszczyznę światła spolaryzowanego zawsze w prawo, niezależnie od tego, czy pochodzi z owoców, warzyw czy suplementów diety czy leków.

Naturalna czy syntetyczna

Zdaniem biochemików w między syntetycznym i naturalnym kwasem L-askorbinowym nie ma żadnej różnicy. Są chemicznie identyczne i nie ma żadnych różnic w ich aktywności biologicznej.

Syntetyczna witamina C

Syntetyczna witamina C

Przeprowadzono badania nad biodostępnością witaminy C syntetycznej i pochodzącej ze źródeł naturalnych. W jednym z badań porównano względną biodostępność kwasu askorbinowego z kilku źródeł u 68 niepalących mężczyzn. Pacjenci przeszli dwa 8-tygodniowe cykle: najpierw niedoboru kwasu askorbinowego, a następnie uzupełnienia. Podczas uzupełniania, pacjenci zostali losowo przydzieleni do grupy otrzymującej 108 mg/d kwasu askorbinowego w postaci tabletek z żelazem lub bez, w postaci segmentów lub soku pomarańczowego, albo w postaci surowych lub gotowanych brokułów. Względną biodostępność kwasu askorbinowego oszacowano na podstawie nachylenia uzyskanego z regresji liniowej kwasu askorbinowego w osoczu w czasie podczas każdego uzupełnienia. W pierwszym uzupełnieniu nachylenia dla wszystkich grup były podobne, z wyjątkiem grupy spożywającej surowe brokuły (20% niższa odpowiedź, P <0,01). W dodatku odpowiedzi drugiego uzupełnienia były osłabione, ale były podobne do pierwszego uzupełnienia. Kwas askorbinowy spożywany w postaci gotowanych brokułów, soku pomarańczowego lub owoców lub w postaci syntetycznej wydaje się być równie biodostępny.

            W kolejnym badaniu, przeprowadzonym na 12 mężczyznach (6 palących i 6 niepalących), sprawdzono biodostępność syntetycznego kwasu askorbinowego. Podano im do picia biały, syntetyczny proszek rozpuszczony w wodzie. Po pewnym czasie, zbadano poziom kwasu askorbinowego we krwi. Drugiej grupie podano sok pomarańczowy. Żadnych znaczących różnic nie odnotowano.

Naturalna witamina C

Wobec tego czy warto stosować naturalną witaminę C, która jest często droższa? Oczywiście! W naturalnej witaminie C znajdują się dodatkowo inne substancje, jak np. flawonoidy, które działają synergistycznie w naszym organizmie, przez co mamy dodatkowe korzyści zdrowotne. Pomimo, że  badania epidemiologiczne wykazują brak różnic w biodostępności syntetycznej i naturalnej witaminy C, to jednak większość badań na zwierzętach pokazuje te różnice. Dlatego najbardziej miarodajne wyniki można by uzyskać w badaniu randomizowanym z podwójnie ślepą próbą. Jednak o ile takie badania łatwo przeprowadzić w porównywaniu leku z placebo, trudno jednak w przypadku witaminy C, której obecność jest niezbędna dla funkcjonowania organizmu.

            Wiele badań udowodniło, że witamina C w naturalnych produktach jest bardziej aktywna niż syntetyczna. Wykazuje lepsze wchłanianie, a jej terapeutyczne stężenie utrzymuje się dłużej. Jest to spowodowane obecnością w naturalnych produktach polifenoli. Takie połączenia są o wiele lepiej rozpoznawane przez nasz system trawienny np. kwas 2-O-glukozylo-L-askorbowy z owoców goji.

            Thomas Colin Campbell, amerykański biochemik, który specjalizuje się w wpływie odżywiania na zdrowie długoterminowe w swojej książce pt. “Ukryta prawda” podaje bardzo ciekawy przykład. Opisuje on badanie profesora Rui Hai Liu, który postanowił wyjaśnić, dlaczego uważa się, że jedno jabłko dziennie trzyma nas z dala od lekarza. Postanowił przyjrzeć się witaminie C zawartej w 100 g świeżego miąższu jabłka. Odkrył, że ten miąższ miał takie działanie przeciwutleniające jak równowartość 1500 mg (1,5g) witaminy C. Gdy zaczął analizować skład chemiczny tych 100g jabłka, to okazało się, że znajduje się w nim tylko 5,7 mg witaminy C. Wobec tego faktu aktywność przeciwutleniająca 100g jabłka podobna do działania witaminy C była 263 razy wyższa niż wyizolowana z tych 100g czystej witaminy C. Tak właśnie działa synergia ukryta w Naturze. Nie znamy jeszcze wszystkich powiązań i zależności pomiędzy składnikami odżywczymi. Organizm ludzki lepiej rozpoznaje substancje naturalne.

Jaką naturalną witaminę C wybrać?

Szczególnie bogata w witaminę C jest acerola, która zawiera najwięcej witaminy C ze wszystkich owoców – ponad 30 razy więcej niż słynące z niej cytryny. Spożycie zaledwie 3 owoców aceroli pokrywa dzienne zapotrzebowanie dorosłego człowieka na tę cenną witaminę. Innymi niż kwas L-askorbinowy przeciwutleniaczami zawartymi w aceroli są – karotenoidy (w soku z tego owocu stwierdzono ich aż 17) i antocyjany (rodzaj flawonoidów).Beta-karoten, czyli prowitamina A (do 75 proc.) to związek, który przyśpiesza opalanie, zapewnia prawidłowe funkcjonowanie wzroku (m.in. zmniejsza ryzyko zwyrodnienia plamki żółtej, która jest główną przyczyną utraty wzroku w starszym wieku), zapobiega chorobom serca, wzmacnia odporność. Acerola zawiera także antocyjany również pozytywnie wpływające na wzrok i układ sercowo-naczyniowy. Wykazują też działanie przeciwzapalne, przeciwalergiczne i potencjalne przeciwnowotworowe. Warto sięgnąć po naturalną witaminę C z aceroli w postaci 100% ekstraktu z owoców aceroli (Malpighia glabra) standaryzowaego na zawartość 25% witaminy C.

Witamina C występuje w owocach aceroli

            Innym bardzo dobrym źródłem witaminy C jest dzika róża. Owoce tego krzewu są rekordowo zasobne w witaminę C – mają jej nawet 30-40 razy więcej niż cytrusy. Ponadto w dzikiej róży jest też dużo innych witamin i innych substancji mających zbawienny wpływ na nasze zdrowie, takich jak: witamina A, B1, B2, E i K, kwas foliowy, karotenoidy, flawonoidy, kwasy organiczne, garbniki i pektyny. Owoce dzikiej róży można stosować przy nadciśnieniu, chorobach serca, wątroby i jako lek witaminowy. Ponadto działają wzmacniająco i przeciwzapalnie, pomagają w nieżytach przewodu pokarmowego, chronią przed szkorbutem. Jeśli szukamy wysokiej dawki witaminy C (1000 mg), to wybierzmy ekstrakt z owoców dzikiej róży 100% (Rosa canina L.) standaryzowany na zawartość 70% witaminy C.

Witamina C z owoców dzikiej róży

            Natomiast jeśli nasz układ pokarmowy jest szczególnie wrażliwy, wybierzmy naturalną buforowaną witaminę C z dzikiej róży. Produkt ma zmniejszoną kwasowość i jest łagodniejszy dla przewodu pokarmowego.

Źródła:

Bates C.J. Bioavailability of vitamin C. Eur J Clin Nutr. 1997 Jan;51 Suppl 1:S28-33.

Campbell T.C., Jacobson  H. Ukryta prawda. Rewolucyjna wiedza o żywieniu i zdrowiu. Wyd. Galaktyka, Łódź 2013, wyd..

Carr A.C., Bozonet S.M., Pullar J.M., Simcock J.W., Vissers M.C.M. A randomized steady-state bioavailability study of synthetic versus natural (kiwifruit-derived) vitamin C. Nutrients. 2013 Sep 17;5(9):3684-95. doi: 10.3390/nu5093684.

Gregory J.F.. Ascorbic acid bioavailability in foods and supplements. Nutr Rev. 1993 Oct;51(10):301-3. doi: 10.1111/j.1753-4887.1993.tb03059.x.

Janda K., Kasprzak M., Wolska J. Witamina C – budowa, właściwości, funkcje i występowanie. Pom J Life Sci 2015, 61, 4, 419-425.

Kantorska A. Witamina C rola i znaczenie dla organizmu Praca poglądowa w ramach specjalizacji z farmacji aptecznej. Kierownik specjalizacji- dr n. farm. Hanna Jankowiak-Gracz.

Mangels A.R., Block G., Frey C.M., Patterson B.H., Taylor P.R., Norkus E.P., Levander O.A.. The bioavailability to humans of ascorbic acid from oranges, orange juice and cooked broccoli is similar to that of synthetic ascorbic acid. J Nutr. 1993 Jun;123(6):1054-61. doi: 10.1093/jn/123.6.1054.

Pelletier O., Keith M.O. Bioavailability of synthetic and natural ascorbic acid. J Am Diet Assoc. 1974 Mar;64(3):271-275.

Saran-Jagodzińska A. Witamina C lewoskrętna, która nie istnieje., Food Forum nr 3(13)/2016, 34-39.

Mikrobiom skóry

przez aleeko . 0 Komentarzy

Mikrobiom skóry. Termin mikrobiom oznacza ogół mikroorganizmów występujących w danym siedlisku. Organizm ludzki możemy traktować jako siedlisko drobnoustrojów, w którym istnieje złożony zespół ekosystemów i mikroorganizmami należącymi do różnych grup i gatunków. Dużo mówi się ostatnio o mikroflorze jelitowej. W naszym ciele zasiedlane są: jama ustna, przewód pokarmowy, drogi oddechowe, układ moczowo-płciowy i skóra. To właśnie skóra jest naszym największym zewnętrznym organem, różniącym się pod względem warunków grubością naskórka, rozmieszczeniem przydatków oraz wilgotnością i temperaturą powierzchni. Wpływa to zróżnicowanie gatunkowe i ilościowe mikroflory. Na skórze występują bakterie, grzyby, wirusy i roztocza. Jest to całkiem normalne i naturalne zjawisko. U zdrowego człowieka chodzą one w symbiozę z komórkami skóry. Jednak interakcje te są bardzo złożone i obejmują mutualizm, pasożytnictwo i komensalizm. W zależności od naszej wewnętrznej równowagi organizmu (homeostazy), między mikroorganizmami zasiedlającymi skórę mogą dominować określone relacje – korzystne lub niekorzystne. Skład gatunkowy mikrobiomu skóry nie został jeszcze w pełni poznany.

               Najważniejszą funkcją skóry jest integracja organizmu ze środowiskiem zewnętrznym i jego ochrona przed czynnikami środowiskowymi. Warunki panujące na skórze nie są zbyt korzystne dla mikroorganizmów, ponieważ jej powierzchnia jest sucha, szorstka i stale ulega złuszczaniu. Dlatego drobnoustroje regularnie są usuwane z powierzchni skóry. W dodatku na skórze występuje płaszcz hydrolipidowy, który zakwasza środowisko i zawiera związki o działaniu przeciwbakteryjnym.

Skład mikrobiomu skóry

               Skórę zasiedlają przede wszystkim cztery typy bakterii: Actinobacteria (Corynebacterium spp., Propionibacterium spp., Microbacterium spp., Micrococcus spp.), Firmicutes (niehemolityczne tlenowe i beztlenowe gronkowce (Staphylococcus spp.), Clostridium spp., α-hemolityczne paciorkowce (Streptococcus spp.) i enterokoki (Enterococcus), Bacteroidetes (Sphingobacterium spp., Chryseobacterium spp.) i Proteobacteria (Janthinobacterium spp., Serratia spp., Halomonas spp., Delftia spp., Comamonas spp.). Są one głównie symbiontami i są najbardziej stabilnym elementem mikrobiomu naszej skóry. Zdarza się, że naszą skórę zasiedlają bakterie patogenne – gronkowiec złocisty (Staphylococcus aureus), paciorkowce grupy A (Staphylococcus pyogenes), tlenowe maczugowce (Corynebacterium spp.) i pałeczki Gram-ujemne (Pseudomonas aeruginosa). Ich obecność jest niepożądana, ponieważ mogą wywoływać zakażenia skóry w przypadku zaburzenia warunków fizykochemicznych, przy obniżonej odporności, antybiotykoterapii, uszkodzeń skóry czy obecności ciał obcych w postaci cewników czy zastawek.

               Dominującymi gatunkami grzybów bytujących na naszej skórze są gatunki z rodzaju Malassezia: M. furfur, M. sympodialis, M. globosa, M. restricta, M. slooffiae, M. yamatoensis, M. obtusa, M. dermatis i M. japonica. Niektóre z nich w warunkach korzystnych dla ich rozwoju mogą powodować choroby takie jak łupież pstry czy zapalenie mieszków włosowych. Ponadto wpływają na przebieg łojotokowego zapalenia skóry, łuszczycy i atopowego zapalenia skóry. Ludzką skórę mogą kolonizować także grzyby pleśniowe, takie jak np. Penicillium, Aspergillus, Alternaria, jak również  drożdżaki z rodzaju Candida. Patogennymi grzybami, które są zdolne do wywołania chorób skóry są dermatofity z rodzaju Microsporum, Epidermophyton, Trichophyton.

               Oprócz bakterii i grzybów mikroflorę skóry tworzą nużeńce (Demodex), czyli pasożytnicze pajęczaki z rzędu roztoczy zasiedlające mieszki włosowe (D. folliculorum) i gruczoły łojowe oraz gruczoły Meiboma znajdujące się w tarczkach powiek (D. brevis). Ich nadmierne rozrastanie się może powodować nużycę i przyczynia się do powstania trądziku różowatego.

               Dodatkowo, w skład mikrobiomu skóry wchodzą także wirusy DNA i RNA. Ich identyfikacja jest bardzo trudna. Podejrzewa się, że są nie tylko czynnikiem chorobotwórczym, ale odgrywają rolę w utrzymaniu homeostazy skóry.

Nisze mikrobiologiczne

Skóra różni się pod względem warunków, dlatego jej nisze zasiedlają drobnoustroje o różnych wymaganiach co do warunków.

Nisze mikrobiologiczne na powierzchni skóry (źródło: Adamczyk, Garncarczyk, Antończak 2018).

Rola mikrobiomu skóry

Mikrobiota symbiotyczna bierze udział w procesach metabolicznych. Ponadto wpływa na proces dojrzewania tkanek w rozwoju osobniczym człowieka oraz jest ważnym elementem systemu ochrony organizmu przed organizmami patogennymi. Prawidłowy mikrobiom chroni nasz organizm przed obcą, chorobotwórczą mikroflorą. Określa się to terminem odporności na kolonizację (colonization resistance). Badania naukowe potwierdziły, że bakterie zasiedlające skórę istotnie wpływają na utrzymanie homeostazy układu immunologicznego. Modulują one odpowiedź immunologiczną i oddziałując na rozwój odpowiedzi nabytej.

Czynniki wpływające na mikrobiom skóry

Mikrobiom zmienia się wraz z wiekiem – u dzieci do ok. 3 roku życia skład gatunkowy jest najbogatszy, u osób dorosłych wpływają na niego głównie uwarunkowania anatomiczne i fizjologiczne, dlatego jest on inny u kobiet i mężczyzn. U osób starszych skład gatunkowy i ilościowy jest bardziej ubogi. Jest to związane ze zmniejszeniem aktywności gruczołów łojowych, przez co skóra staje się bardziej sucha oraz obniżeniu ulega aktywność skórnego układu immunologicznego. Wpływa to na zwiększoną podatność na zarażenia drożdżakami i dermatofitami.

               Wskutek czynników takich jak: choroby, gorączka, antybiotykoterapia, stres czy obrażenia, również dochodzi do czasowych zmian w mikroflorze skóry.

               Stabilność mikrobiomu wynika ze zdolności utrzymania się poszczególnych drobnoustrojów na powierzchni skóry, a nie ciągłego zasiedlania przez nowe, pochodzące ze środowiska zewnętrznego.

Czynniki wpływające na mikrobiom skóry. Zaburzenie interakcji w obrębie mikrobiomu oraz między skórą i mikrobiomem prowadzi do dysbiozy, która sprzyja rozwojowi chorób skóry (źródło: Adamczyk, Garncarczyk, Antończak 2018).

Czynniki zaburzające prawidłowy mikrobiom skóry

Do niekorzystnych czynników wpływających destrukcyjnie na mikrobiotę skóry przyczyniają się:

– przesadna sterylność, na przykład zbyt częste używanie preparatów antyseptycznych i przeciwbakteryjnych, jak np. toniki czy preparaty przeciwtrądzikowe na bazie etanolu (zabija się wówczas nie tylko drobnoustroje patogennne lecz także te pożyteczne),

– niepoprawna pielęgnacja, na przykład zbyt częste i agresywne mycie skóry twarzy,

– niedostosowanie rodzaju kosmetyków do potrzeb naskórka,

– palenie papierosów i dym papierosowy,

– stres,

– promieniowanie UV, brak ochrony przeciwsłonecznej,

– zanieczyszczenia powietrza (smog),

– nieprawidłowa dieta, głównie uboga w elementy roślinne, nienasycone kwasy tłuszczowe, witaminy, minerały, a pełna niezdrowej żywności przetworzonej,

– zabiegi kosmetyczne: kwasy AHA i retinoidy, peelingi chemiczne, peelingi laserowe.

Co się dzieje gdy dochodzi do zaburzeń w mikrobiomie skóry?

– namnażają się patogeny chorobotwórcze,

– powstają zaburzenia pH naskórka, co może doprowadzać do skłonności do podrażnień,

– skóra szybciej się starzeje, a jej odnowa jest spowolniona,

– dochodzi do jej przesuszenia i nadmiernego łuszczenia,

– skóra jest bardziej podatna na alergeny i czynniki drażniące, co może prowadzić do wysypek i zaczerwienienia oraz innych reakcji alergicznych.

Jak chronić i wspomóc nasz mikrobiom?

Prawidłowy mikrobiom skóry charakteryzuje się dużą różnorodnością gatunkową i równowagą w liczbie poszczególnych drobnoustrojów. Nad wieloma czynnikami wpływającymi na prawidłową mikroflorę skóry nie mamy kontroli. Jednak możemy wspomóc mikrobiom i zadbać o utrzymanie jego równowagi, aby nasza skóra była zdrowa i promienna. Odkryto, że prebiotyki i probiotyki mogą się przyczynić do jej dobrej kondycji. Możemy znaleźć je w coraz szerszej gamie kosmetyków. Prebiotyki stanowią pożywkę dla mikroflory skóry oraz stymulują ich aktywność, rozwój i pomagają w zachowaniu równowagi i właściwego pH. Jako składnik kosmetyków odpowiadają także za regenerację cery, odnowę jej komórek i pobudzają jej strukturę do produkcji włókien elastynowych i kolagenowych. Tym samym przyczyniają się do zachowania młodości naskórka, przez co przez dłuższy czas jest sprężysty, gęsty i jędrny. Są to głównie składniki roślinne, np. skrobia, celuloza, inulina. Probiotyki odgrywają podobną rolę, jednak są to żywe szczepy drobnoustrojów wchodzących w skład mikrobioty naszej skóry.

               Dla naszej skóry będą odpowiednie naturalne, delikatne kosmetyki do twarzy i ciała bez agresywnych substancji myjących typu SLS, SLES czy alkohol. Sięgnijmy po kojące i nawilżające składniki, na przykład alantoinę, pantenol, aloes czy glicerynę. Doskonałymi kosmetykami wspomagającymi nasz mikrobiom są produkty Aquafarina Fermenti zawierające naturalne enzymy i pożyteczną mikroflorę kwasu chlebowego. Nie przesadzajmy z nadmiernym myciem skóry twarzy i pielęgnacją. Zabiegi kosmetyczne z kwasami stosujmy, gdy są naprawdę konieczne. To co możemy zrobić nie tylko dla mikrobiomu skóry, ale całego naszego organizmu, to ograniczenie używek, stresu i zdrowa dieta.

Źródła:

Adamczyk K., Garncarczyk A., Antończak P.: The microbiome of the skin. Mikrobiom skóry. Dermatol Rev/Przegl Dermatol 2018, 105, 285-297.

Belkaid Y., Hand T.: Role of microbiota in immunity and inflammation. Cell 2014, 157, 121-141.

Grice E.A., Serge J.A.: The skin microbiome. Nat Rev Microbiol 2011, 9, 244-253.

Malinowska M., Tokarz-Deptuła B., Deptuła W.: Mikrobiom człowieka. Post Mikrobiol 2017, 56, 33-42

Różalska B., Micota B., Budzyńska A., Sadowska B.: Biofilmowy mikrobiom skóry w zdrowiu i chorobie. Aspekty badawcze z zakresu inżynierii tkankowej. Forum Zakażeń 2013, 4(2): 105-110.

Figi – na zdrowe kości i nie tylko

przez aleeko . 0 Komentarzy

Właśnie panuje sezon na figi. Są owocostanami figowców pospolitych – drzew rosnących w basenie Morza Śródziemnego. Początkowo są jasnozielone do fiołkowo-brązowych, a potem w miarę dojrzewania wnętrze staje się złotawe do czerwonego. Smak najpierw jest mdły, a potem słodki i soczysty. Istnieje wiele odmian fig o barwie zielonej, brązowej, purpurowej, a nawet czarnej. Poza walorami smakowymi, posiadają wiele wartości odżywczych i korzystnie wpływających na nasze zdrowie.

Owocostan figowca pospolitego

Składniki odżywcze

W świeżych owocach znajdziemy około 80% wody, od 12 do 25% cukrów (glukozy i fruktozy), 1,3% białek, pektyny, witaminy: C, PP i z grupy B oraz karoten. Ponadto są bardzo bogate w sole mineralne, zawierają: potas (przeciętnie 1100 mg%), wapń (230 mg%), magnez (120 mg%), fosfor (260 mg%). W swoim składzie mają także kwasy organiczne: cytrynowy, oksalowy i jabłkowy. Suszone figi zawierają 30% wody, ale jednocześnie udział cukrów wzrasta do 50-75%. Interesujący jest fakt, że suszenie nie powoduje utraty substancji czynnych, a wprost przeciwnie – zawartość składników odżywczych wzrasta 3- do 4-krotnie w stosunku do świeżych owocostanów. Warto wiedzieć, że świeże figi zawierają 61 kcal/100 g, po ususzeniu mają 250 kcal/100 g.

Wnętrze figi

Właściwości prozdrowotne

1. Suszone figi na mocne kości i zęby

Suszone figi wyróżniają się wśród innych owoców największą zawartością wapnia. W 100 g suszonych owoców znajdziemy aż 162 mg tego pierwiastka, czyli prawie tyle co w szklance mleka. Dlatego suszone figi mogą zapobiec osteoporozie. Ich częste spożywanie zalecane jest osobom starszym, kobietom w okresie menopauzy, małym dzieciom, osobom z niedoborem witaminy D i prowadzącym siedzący tryb życia.

2. Figi na pracę jelit i dolegliwości związane z nerkami

Warto wiedzieć, że suszone figi są najlepszym źródłem błonnika i zawierają go najwięcej ze wszystkich suszonych owoców – aż 10 g w 100 g. Błonnik wspomaga pracę jelit i pomaga uregulować pracę układu pokarmowego. Ponadto zapobiega zaparciom i rakowi jelita grubego. Figi mają działanie przeczyszczające. Pomagają także przy bólach brzucha, a także bólach menstruacyjnych. Polecane są osobom, które borykają się z zapaleniem pęcherza moczowego oraz dolegliwościami związanymi z nerkami.

3. Figi obniżają ciśnienie i korzystnie wpływają na układ krwionośny

W suszonych figach znajdziemy sporo potasu (680 mg/100g) obniżającego ciśnienie. Pomaga on udrożnić naczynia krwionośne, dzięki czemu ciśnienie tętnicze spada. Ponadto potas przyspiesza usuwanie nadmiaru sodu z organizmu, co przyspiesza spadek ciśnienia. Dlatego figi powinny jeść osoby zmagające się z nadciśnieniem tętniczym.

               W dodatku suszone figi mają w swoim składzie duże ilości błonnika, pomagającego obniżyć poziom cholesterolu we krwi. Chroni to przed miażdżycą i chorobami serca, takimi jak udar mózgu i zawał serca. Poleca się picie soku z fig dla wzmocnienia serca i naczyń wieńcowych. Stosuje się go również w leczeniu anemii.

4. Suszone figi na stres i poprawę pamięci

Suszone figi zawierają sporo  magnezu (68 mg/100 g), dzięki czemu wpływają pozytywnie na funkcjonowanie układu nerwowego i aktywność mózgu. Pomagają zmniejszyć rozdrażnienie, nerwowość, zmęczenie, a także sen, pamięć i usprawnić myślenie. W związku z tym poleca się je osobom żyjącym w stresie, mającym problemy ze snem oraz pracującym ciężko fizycznie i umysłowo.

5. Figi na popęd seksualny

Figi są uważane za afrodyzjak. Poleca się je mężczyznom, którzy mają problemy z erekcją. Zawierają aminokwasy zwiększające popęd seksualny. Poprawiają także wytrzymałość podczas stosunku.

Figi na kanapce

Jak kupować figi?

Przy wyborze owoców powinniśmy zwrócić uwagę czy są delikatne i miękkie w dotyku. Najsmaczniejsze są te, pokryte białym równomiernym nalotem. Jest to wytrącający się cukier, świadczący o tym, że są wystarczająco dojrzałe i soczyste. Po zakupie powinniśmy przechowywać je w lodówce. Ze świeżych fig możemy zrobić dżemy, konfitury i konserwy, dodać do sałatek i mięś pieczonych, a także ugotować kompot. Z suszonych i podprażonych owoców robi się napój przypominający kawę, o lekko orzechowym smaku. W Europie Południowej wytwarza się z nich wino figowe. Dodatkowo, tradycyjnym napojem wytwarzanym z suszonych fig jest figuette (figi namacza się w wodzie wraz z dodatkiem szyszkojagód jałowca).

Uwagi i przeciwskazania

Figi, daktyle i rodzynki mogą powodować migrenę i zaostrzać objawy, ze względu na zawartość tyraminy. Nie powinny po nie sięgać także osoby chore na cukrzycę. Suszone owoce mają średni indeks glikemiczny (IG = 40), a świeże nieco niższy (IG = 35). Składają się z cukrów prostych, które szybko podnoszą poziom glukozy we krwi. Ze względu na kaloryczność, osoby będące na diecie powinny wyeliminować suszone figi z jadłospisu, a świeże powinno się jeść koniecznie przed porą obiadową.

Nalewka figowa

Nalewka z fig działa wzmacniająco na serce i naczynia krwionośne, a ponadto łagodzi kaszel i ból gardła. Poniżej podajemy przepis.

Składniki:

400 g suszonych fig

4 goździki

2 litry spirytusu 96%

2 litry wody

Najpierw figi i goździki wsyp do szklanego naczynia i zalej spirytusem z wodą. Zamknij szczelnie naczynie i odstaw w ciemne miejsce na 14-16 dni. Następnie zlej płyn i przecedź przez bibułę filtracyjną, a dalej przelej do butelek i odstaw na 6 miesięcy do piwnicy. Po tym czasie nalewka jest gotowa do picia.

W naszym sklepie znajdziecie Państwo duży wybór suszonych owoców, a także kosmetyki z figami.  

Źródła:

Ben-Erik van Wyk. Food plants of the world. Portland: Timber Press, 2006, s. 195.ISBN 088192-743-0.

Kaczmarczuk R. Figowce użyteczne i dekoracyjne. Wszechświat, t. 113, nr 10 Wszechświat, t. 114, nr 1–12/2012 ̶3/2013, s. 34-37.

Magdoń W. Owoce południowe. Towaroznawstwo i obrót. Warszawa: Wydawnictwo Przemysłu Lekkiego i Spożywczego, 1961, s. 86-89.

Seeliger D. (red. nacz.). Owoce i warzywa. Monachium: Teubner, 2002, s. 88. ISBN 783833814815.

poradnikzdrowie.pl

Umami – znaczy pyszny

przez aleeko . 0 Komentarzy

Umami to jeden z podstawowych smaków odczuwanych przez człowieka. Jego źródłem jest kwas glutaminowy. Został oficjalnie uznany za piąty ze smaków dopiero w 2000 roku. Długo się zastanawiano czy umami można wyodrębnić jako odrębny smak, ze względu na podejrzenie, że można go uzyskać również przez połączenie w odpowiednich proporcjach pozostałych czterech smaków – słodkiego, słonego, kwaśnego i gorzkiego. Jednak naukowcy z University of Miami wykazali, że nasz język posiada receptory wykrywające kwas glutaminowy. W dodatku pozostawia długotrwałe wrażenie na języku, ponieważ jest odbierany całą jego powierzchnią. Słowo „umami” pochodzi z języka japońskiego i oznacza: pyszny, smaczny, wyśmienity.

Sos sojowy – źródło umami

Odkrycie umami

Smak ten kojarzy nam się najczęściej z kuchnią japońską. I słusznie – ponieważ został odkryty przez profesora chemii pracującego na uniwersytecie w Tokio – Kikunae Ikeda w 1908 roku. Profesor zauważył, że popularne w tamtejszej kuchni wodorosty kombu mają unikatowy smak i nazwał go „umami”, czyli pyszny. Wyizolował z nich substancję odpowiedzialną za odczuwanie umami – kwas glutaminowy. Kwas ten często jest spotykany w naturze. Choć smak ten jest trudny do określenia, często definiuje się go jako mięsny, białkowy, pełny. Przykładami tego smaku jest długo gotowany bulion, parmezan, a także pieczone i smażone ryby. Potrawy zawierające ten smak pozostawiają wrażenie tłustości na podniebieniu, pozostawiają wrażenie doskonałego przyprawienia, zbalansowania, esencjonalności. Umami intensyfikuje smak i zapach potraw, przez co używamy nawet o 30% mniej soli. Dlatego wiele osób tak bardzo lubi kuchnię japońską, w której znajdziemy go w postaci glutaminianu sodu.

Źródła smaku umami

Pierwszy pokarm człowieka – mleko kobiece zawiera stosunkowo dużo wolnego glutaminianu sodowego w porównaniu z innymi smakami. Znajduje się też w płynie owodniowym. Niemowlęta reagują pozytywnie tylko na dwa smaki – słodki i umami. Być może dlatego umami kojarzy nam się z poczuciem bliskości, więzi i bezpieczeństwa i poszukujemy go przez całe życie.

            Za czasów starożytnych Rzymian serwowano gęsty sos ze sfermentowanych sardeli (zwany garum), który zawierał umami i dodawany był nawet do słodyczy. Najwięcej tego smaku występuje w produktach i potrawach kuchni japońskiej: wodorostach kombu, wakame, dulse, nori, zielonej herbacie, sosie sojowym, paście miso, tofu, bulionie dashi. Umami  znajdziemy ponadto w gęstym, aromatycznym mięsnym bulionie, serze poddanym procesom fermentacji, w grzybach, nieaktywnych płatkach drożdżowych, orzechach i pestkach, zielonym groszku, kukurydzy, cebuli, burakach i pomidorkach cherry oraz innych przetworach z pomidorów. Umami to również proces. Zwłaszcza długie gotowanie na wolnym ogniu i pieczenie wydobywa ten smak. Za jego obecność odpowiedzialna jest w produktach zawartość  kwasu glutaminowego oraz związków chemicznych o nazwie rybonukleotydy.

Pomidorki cherry

            W potrawach kuchni narodowej wielu krajów da się zauważyć dużą zawartość glutaminianu sodowego – np. spaghetti bolognese, chili con carne, jajecznica na boczku, sosy na bazie ryb owoców morza.

Syntetyczne umami

Odkąd profesor Ikeda w laboratorium wyizolował kwas glutaminowy i odkrył tajemnicę smaku umami, na masową skalę zaczęto produkować glutaminian sodu, oznaczany na produktach spożywczych jako E621 lub MSG. Jest to produkt chemiczny, imitujący naturalny smak umami. Niestety, jest on składnikiem wielu przetworzonych potraw – gotowych dań, także tych w proszku, zupek chińskich, chipsów, bulionów w kostkach.

Zupka chińska

Glutaminian sodu nie jest klasyfikowany jako substancja szkodliwa w Unii Europejskiej, jednak część osób nie toleruje tej substancji (co czwarta osoba). Po jej spożyciu czują się źle, narzekają na ból głowy, mają nudności, sztywnieje im kark, czują ucisk w klatce piersiowej. Jest to tzw. syndrom chińskiej restauracji. Takie osoby muszą unikać produktów z tym składnikiem. Niestety, smak umami może uzależniać, gdy jest spożywany w nadmiernych ilościach. Kwas glutaminowy jest niezbędny w naszym organizmie, ponieważ jest ważnym regulatorem procesów metabolicznych i odgrywa zasadnicze znaczenie w mózgu, gdzie obecny jest w wolnej postaci. Pełni rolę neuroprzekaźnika wspierając komunikację pomiędzy poszczególnymi neuronami. W nadmiarze powoduje on nadmierną stymulację komórek i prowadzi do ich uszkodzenia lub śmierci.

Produkty sojowe z dużą zawartością umami

Pasta miso

Jest to pasta ze sfermentowanej soi, czasami z gotowanych zbóż – jęczmienia, prosa, pszenicy, kukurydzy. Zawiera korzystne dla zdrowia probiotyki. Fermentuje przynajmniej pół roku w beczkach. W zależności od użytej mieszanki soi i zbóż może mieć różne kolory: shiro miso – beżowy, akamiso – czerwone, shinshu – żółte, genmai – brązowe. Wybierając pastę miso należy zwrócić uwagę na skład. Nie powinno mieć niczego poza soją, solą, koji oraz ewentualnie dodatkiem innych zbóż.

Zupa miso

Sos sojowy

Jedna z najważniejszych przypraw w kuchni azjatyckiej, wytwarzana z mieszaniny soi, pszenicy, wody i soli. Po dodaniu do nich koji, drożdży i bakterii kwasu mlekowego powstaje zacier, który dojrzewa, a następnie jest wyciskany i filtrowany. W składzie powinny być tylko cztery składniki – soja, ziarna zbóż, sól i woda. Smak powstaje w wyniki 6-miesięcznego okresu fermentacji. Taki naturalny sos dostarcza do organizmu pełnowartościowego białka oraz nienasyconych kwasów tłuszczowych.

Sos sojowy

Tofu

To twarożek sojowy otrzymywany w procesie koagulacji napoju sojowego. Jest dobrym źródłem białka w diecie wegańskiej i fleksitariańskiej. Ponadto zawiera wapń, żelazo, fosfor, potas, sód, witaminy z grupy B, cholinę i witaminę E. W sklepach możemy znaleźć tofu twarde – przypomina ser, dobre do smażenia, gotowania, duszenia, a także tofu jedwabiste – delikatniejsze, możemy nim zastąpić mleko, śmietanę czy jogurt, dobre do deserów i sosów, a ponadto tofu smakowe – np. wędzone, z przyprawami, w zalewach, warto pokroić je w kostkę i połączyć z oliwą oraz przyprawami.

Tofu

Przykładowe przepisy z produktów sojowych (przepisy pochodzą z „Gotuj w stylu eko.pl” – nr 10, jesień 2019)

Rosół

Składniki (6 porcji):

  • mięso (np. porcja rosołowa, wołowina)
  • 4 marchewki
  • 1 pietruszka i cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • kawałek korzenia imbiru
  • por (biała i zielona część)
  • natka pietruszki, liście selera
  • 3 sztuki ziela angielskiego
  • 1 liść laurowy

Przygotowanie:

Najpierw do wody wkładamy umyte kawałki mięsa, imbir, ziele angielskie i liść laurowy. Zbieramy i usuwamy szumowiny. Gotujemy mięso ok. 30 min. Następnie dokładamy obrane i pokrojone warzywa (marchew, pietruszkę, selera), gotujemy 10 minut i dokładamy cebulę, czosnek, por i pod koniec gotowania dokładamy jeszcze natkę pietruszki, łodygi, licie selera. Trochę natki zostawiamy do dekoracji. Rosół należy gotować 3-4 godziny.

Szaszłyki z tofu i ananasa z sosem tamari

Składniki (15 porcji):

  • 200-300 g tofu
  • ananas, papryczka chili – po ½ sztuki
  • 3 czerwone cebulki
  • kawałek korzenia imbiru
  • 1 łyżka sezamu
  • 2 łyżeczki sosu tamari
  • 1 ząbek czosnku
  • łyżeczka miodu i octu ryżowego
  • 1 łyżeczka pociętego świeżego chili
  • 2 łyżki oleju do smażenia

Przygotowanie:

Tofu i ananasa pokroić w dużą kostkę. Smażyć na patelni na mocno rozgrzanym oleju. Przekręcać kostki, aby się nie przypalały. Pod koniec smażenia i karmelizowania ananasa dodać cebulki przecięte na pół. Wlać miód, trochę tamari, tarty imbir i sezam. Następnie zdjąć na talerz i nadziewać na patyczki. Do maczania przygotować dressing – sos tamari, przeciśnięty ząbek czosnku, sezam, ocet ryżowy i drobno pocięte chili.

Spaghetti z klopsikami z wędzonego tofu

Składniki (5 porcji):

  • 1 litr przecieru pomidorowego
  • 2 łyżki koncentratu pomidorowego
  • 1 cebula
  • 4 ząbki czosnku
  • 6 suszonych pomidorów
  • 2 łyżeczki oregano
  • 1 łyżeczka bazylii
  • 1 łyżka mleka kokosowego
  • sól i pieprz
  • 3 opakowania wędzonego tofu
  • ¾ bułki tartej
  • 3 łyżki płatków drożdżowych
  • 3 łyżki sosu sojowego
  • 1 łyżeczka tymianku
  • ½ łyżeczki wędzonej papryki
  • trochę oleju do smażenia
  • 2 opakowania makaronu spaghetti

Przygotowanie:

Sos: cebulę pokrój w kostkę, czosnek zetrzyj na tarce o dużych oczkach i podsmaż na oliwie, dodaj koncentrat pomidorowy i zagotuj. Dodaj wszystkie przyprawy i gotuj przez kilka minut. Gdy sos ostygnie, dodaj łyżkę mleka kokosowego, zamieszaj i odstaw na bok.

Klopsiki: w dużej misce rozkrusz tofu, dodaj bułkę tartą, sos sojowy, płatki drożdżowe i przyprawy. Zmiksuj blenderem. Dłońmi formuj niewielkie kulki i odkładaj na bo. Tofu bardzo dobrze się lepi. Na dużej patelni rozgrzej kilka łyżek oleju, smaż klopsiki z każdej strony na złoto.

Makaron: ugotuj zgodnie z instrukcją na opakowaniu. Makaron wymieszaj z sosem pomidorowym i nakładaj na talerze. Na każdej porcji układaj po 4-5 pulpetów.

Źródła:

Gotuj w stylu eko.pl – Numer 10, jesień 2019, strony: 45-47.

Tabor J. 2019. Umami – jak poszukiwanie piątego smaku wpłynęło na kuchnię Japonii. Ziemia (nie)znana, Uniwersytet Gdański. https://www.academia.edu/40038341/_Umami_jak_poszukiwanie_pi%C4%85tego_smaku_wp%C5%82yn%C4%99%C5%82o_na_kuchni%C4%99_Japonii_.

Medonet. Umami – co to za smak? https://www.medonet.pl/zdrowie,umami—zrodla-smaku–sztuczne-umami–zastosowanie,artykul,1729553.html.

Kombinacja mikroskładników odżywczych w walce z koronawirusem

przez aleeko . 0 Komentarzy

Zestaw mikroskładników. Panująca pandemia koronawirusa jest poważnym wyzwaniem dla zdrowia ludzkiego i gospodarki na całym świecie. Do połowy 2020 roku dotknęła bezpośrednio ponad 16 milionów osób i spowodowała ponad 660 000 zgonów na całym świecie (https://covid19.who.int/). Z pewnością szybkie rozprzestrzenianie się wirusa niesie również obawę o dobrobyt przyszłych pokoleń (Chakraborty 2020). Dlatego też naukowcy na całym świecie poszukują sposobów powstrzymania epidemii, a działania koncentrują się głównie na tworzeniu szczepionek. Jednak stosuje się w nich syntetyczne cząstki, co prawie zawsze wiąże się z mniej lub bardziej poważnymi skutkami ubocznymi.

Badacze z zespołu Dr. Matthiasa Ratha w Kalifornii zaprezentowali ostatnio wyniki swoich najnowszych badań dotyczących specyficznej kombinacji mikroelementów, które hamują wiązanie się koronawirusa z powierzchnią nabłonka oddechowego w pęcherzykach płucnych, ale również są w stanie zmniejszyć ekspresję jego receptora, przez co koronawirus nie może się „zakotwiczyć” w komórkach (Goc i in. 2020). Ponadto te najnowsze doniesienia są ogromną szansą dla ludzkości na bezpieczne i pozbawione skutków ubocznych przeciwdziałanie rozprzestrzenianiu się pandemii.

Mechanizm infekcji koronawirusa

Koronawirus 2 (SARS-CoV-2) wiąże się z określonymi receptorami na powierzchni komórek, następnie wnika do ich wnętrza i dalej przenoszony jest przez pęcherzyki transportowe (endosomy) do jądra komórkowego, gdzie jego materiał genetyczny zostaje włączony do materiału genetycznego komórek ludzkiego organizmu (Li 2016).

              W pierwszym etapie zakażenia wirus wiąże się z receptorem na powierzchni komórki. Na powierzchni wirusa znajdują się specyficzne białka SPIKE, które zawierają domenę wiążącą receptory (RBD). Rozpoznaje ona „miejsce dokowania”, czyli specyficzny receptor na powierzchni ludzkich komórek. Obrazowo przedstawiono to na rycinie A. Domena z receptorem pasują do siebie jak klucz do zamka. Receptor, zwany enzymem konwertującym angiotensynę 2 (ACE2), jest białkiem zakotwiczonym w błonie komórkowej w wielu komórkach całego organizmu ludzkiego, z silną ekspresją w sercu, układzie naczyniowym i pokarmowym, nerkach oraz komórkach nabłonka oddechowego w pęcherzykach płucnych typu II (Li 2003, Hofmann 2005).

Ryc. 1: A. Koronawirusy zarażają komórki ludzkiego organizmu poprzez receptor ACE2. B. Zasada metody badawczej stosowanej w tym badaniu do pomiaru interakcji między białkiem wiążącym receptory (RBD) koronawirusa (SARS-CoV-2) a receptorem ACE2 na powierzchni komórek.
(Źródło: https://www.dr-rath-education.org/pl/specyficzna-formula-mikroskladnikow-odzywczych-hamuje-dwa-kluczowe-mechanizmy-infekcji-koronawirusem-sars-cov-2-wiazanie-wirusa-z-receptorem-ace2-i-jego-ekspresje-komorkowa/).

Przedstawiony powyżej mechanizm wpływa na zdolność wirusa do infekcji komórek organizmu i wywoływania choroby koronawirusowej (COVID-19). Dlatego wykorzystuje się go przy tworzeniu szczepionek i poszukiwaniu leków przeciwdziałających chorobie (Du 2009, Du 2017). Z kolei naukowcy z Dr. Rath Research Institute znaleźli bezpieczniejszy sposób zapobiegania interakcji koronawirusa z receptorem ACE2. Jest nim hamowanie ekspresji receptorów ACE2 w komórkach ludzkiego organizmu, przez co nie może się on w komórkach „zakotwiczyć” (rycina B).

Materiały i metody badań

Do testów zastosowano kultury ludzkich komórek nabłonkowych dróg oddechowych oraz formułę mikroskładników odżywczych opracowaną w Instytucie Badawczym Dr. Ratha, w skład której wchodziły: kwercytyna – 400 mg, ekstrakt z roślin krzyżowych – 400 mg, ekstrakt z korzenia kurkumy – 300 mg, ekstrakt z zielonej herbaty (80% polifenoli) – 300 mg i resweratrol – 50 mg. Mieszaninę rozpuszczono w kwasie solnym, a następnie przez kolejne 3-7 dni suplementowano nią kultury komórkowe.

Z kolei badania blokowania RBD (domeny wiążącej receptory) przeprowadzono przy użyciu zestawu do testu neutralizacji wirusa zastępczego GenScript SARS-CoV-2, który może wykryć albo przeciwciało, albo inhibitory blokujące interakcję między domeną wiążącą receptor (RBD) białka SPIKE wirusa a receptorem powierzchniowym komórki ACE2.

Wyniki badań

Okazało się, że specyficzna formuła naturalnych mikroskładników może obniżać ekspresję ACE2 w komórkach nabłonka pęcherzyków płucnych ważnych z punktu widzenia infekcji wirusem. Warto podkreślić, że mikroelementy te są skuteczne w obniżaniu ekspresji receptora ACE2 przy stanach zapalnych, które zawsze towarzyszą nie tylko infekcjom koronawirusem, ale także innym infekcjom (Ivanov 2020). Ponadto przy najwyższym stężeniu mikroskładników wynoszącym 320 μg/ml ekspresja komórkowych receptorów ACE2 zmniejszyła się o 92%. Przedstawiono to na wykresie 1.


Wykres 1: Wpływ badanej formuły mikroskładników odżywczych na ekspresję ACE2 w ludzkich komórkach nabłonka pęcherzyków płucnych. Zmiany w ekspresji ACE2 są przedstawione jako % kontroli.
(Źródło: https://www.dr-rath-education.org/pl/specyficzna-formula-mikroskladnikow-odzywczych-hamuje-dwa-kluczowe-mechanizmy-infekcji-koronawirusem-sars-cov-2-wiazanie-wirusa-z-receptorem-ace2-i-jego-ekspresje-komorkowa/).

Dodatkowo drugi bardzo ważny wynik wskazywał, że zastosowana formuła ekstraktów roślinnych była w stanie zablokować przyłączanie domeny RDB białka SPIKE SARS-CoV-2 do receptora komórki. Zastosowano test przesiewowy o wysokiej czułości. Skuteczność efektu blokującego zależała od stężenia i przy 100 μg/ml powodowała blokowania wiązania w 97%. Ponadto przy 40-krotnie niższym stężeniu (2,5 μg/ml) wiązanie wirusa było blokowane w 20%.


Wykres 2: Blokowanie wiązania białka SPIKE SARS-CoV-2 (RDB) z receptorem ACE2 przez specyficzną formułę mikroskładników odżywczych w % kontroli. „Kontrola blokowania” = 100% zahamowanie wiązania.
(Źródło: https://www.dr-rath-education.org/pl/specyficzna-formula-mikroskladnikow-odzywczych-hamuje-dwa-kluczowe-mechanizmy-infekcji-koronawirusem-sars-cov-2-wiazanie-wirusa-z-receptorem-ace2-i-jego-ekspresje-komorkowa/).

Znaczenie wyników

Badania dowiodły, że mikroskładniki odżywcze mogą silnie hamować ważne mechanizmy komórkowe związane z zakażeniem koronawirusem. Naukowcom z Instytutu Badawczego Dr. Ratha udało się wykazać, że mikroelementy mogą hamować interakcję miejsca wiązania wirusa (RBD białka SPIKE SARS-CoV-2) oraz specyficznego receptora komórkowego (ACE2) o 97%. W dodatku hamowały one ekspresję receptorów ACE2 na ludzkich komórkach nabłonka oddechowego w pęcherzykach płucnych nawet o 92%. Ponadto uzyskane wyniki oznaczają, że zastosowana formuła składników mogłaby prawie całkowicie zapobiec ryzyku infekcji wirusowej. Warto dodać, że informacje te pojawiają się właśnie teraz, gdy naukowcy z całego świata rozpaczliwie poszukują skutecznej metody zapobiegania pandemii.

Z kolei wcześniejsze doniesienia dostarczały informacji, że inna formuła składników, składającą się m.in. z witaminy C, aminokwasów, substancji roślinnych, a także minerałów może znacząco zmniejszyć ekspresję receptorów ACE2 na dwóch typów komórek – komórkach nabłonka oddechowego w pęcherzykach płucnych oraz komórkach śródbłonka układu naczyniowego. To najczęściej atakowane przez koronawirusa komórki (Ivanov 2020).

Ważnym odkryciem podczas tego badania jest również to, że hamowanie ekspresji receptorów ACE2 jest jeszcze silniejsze w warunkach prozapalnych, czyli skuteczność działania mikroskładników odżywczych byłaby jeszcze większa w warunkach klinicznych, również w zaawansowanych stadiach COVID-19, charakteryzujących się stanem zapalnym, a także tzw. burzą cytokinową.

Nadzieja w mikroelementach

Pomimo, że wcześniej istniały doniesienia, które potwierdzały skuteczność mikroelementów w wielu aspektach infekcji wirusowych (Barbour 2007, Jariwalla 2007, Jariwalla 2010, Deryabin 2008), badania nad ich wykorzystaniem w walce z koronawirusem nie były podejmowane. Dlatego te pionierskie wyniki powinny stać się inspiracją dla środowisk naukowych, a także medycznych do podjęcia testów z wykorzystaniem naturalnych mikroskładników. Ponadto o składnikach przeciwwirusowych pisaliśmy na blogu. Dodatkowo, opracowywane ostatnio szczepionki są związane z ryzykiem skutków ubocznych oraz nie mają jeszcze testów klinicznych. Obserwuje się to także w ostrożnym podejściu społeczeństwa do tych nowatorskich i niesprawdzanych strategii walki z koronawirusem. Świadczy to również o świadomości potencjalnych zagrożeń.

Podsumowując, wyniki badań przeprowadzonych w Instytucie Badawczym Dr. Ratha dają nadzieję, że można tą walkę wprowadzić w sposób skuteczny, a także bezpieczny.

Źródła:

A-G

H-Z

Liofilizowana esencja z fermentowanych, ekologicznych warzyw i owoców kluczem do zdrowia!

przez aleeko . 0 Komentarzy

Soki otrzymywane z warzyw i owoców stanowią cenne źródło składników bioaktywnych, witamin, minerałów oraz błonnika, koniecznych dla zdrowia człowieka. Pod wpływem obróbki termicznej i enzymatycznej występujące w warzywach i owocach składniki bioaktywne (przeciwutleniacze) są najczęściej niszczone. Dlatego też tak popularne na naszych stołach wigilijnych dania z gotowanej lub smażonej kapusty czy buraka nie niosą ze sobą szczególnej wartości odżywczej. Jednak zjawisku temu można zapobiec, wykorzystując do ich konserwowania proces fermentacji i liofilizacji.

            Od pokoleń metodą wykorzystywaną przez człowieka do konserwowania żywności, celem przedłużenia jej trwałości w sposób naturalny jest fermentacja, nazywana również kiszeniem.

Proces fermentacji

W procesie fermentacji przy udziale bakterii mlekowych lub drożdży w warunkach beztlenowych związki organiczne znajdujące się np. w warzywach i owocach ulegają przemianom chemicznym w wyniku aktywności metabolicznej drobnoustrojów. Dzieje się tak w następstwie ich różnorodnych reakcji enzymatycznych. W wyniku fermentacji powstały produkt ma przedłużoną trwałość bez dodatków konserwujących, dzięki licznym substancjom bakteriostatycznym i bakteriobójczym. Są wytwarzane przez bakterie mlekowe biorące udział w tym procesie. Podczas fermentacji bakterie kwasu mlekowego i inne bakterie syntetyzują witaminy i minerały, wytwarzają biologicznie aktywne peptydy z enzymami, takimi jak np. proteinaza i peptydaza, usuwają również niektóre substancje antyżywieniowe, szkodliwe dla naszego zdrowia.

           Produkty fermentowane to także naturalne źródło korzystnej dla zdrowia człowieka mikroflory probiotycznej, której właściwości prozdrowotne zostały potwierdzone w badaniach medycznych. Mikroflora probiotyczna zawarta w produktach fermentowanych korzystnie oddziałuje na mikroflorę jelita grubego, zapobiega biegunkom po terapii antybiotykowej lub infekcji rotawirusowej (Lb. Rhamnosus GG i Lb. casei Shitota); stymuluje układ odpornościowy (Lb. casei Shitota, Lb. Casei DN-114001 lub Lb. johnsonii); obniża aktywność enzymów fekalnych (Lb. Gasseri, Lb. acidophilus) oraz wiąże cholesterol (Lb. Acidophilus, Lb. bifidum).

           Ponadto niektóre szczepy probiotyczne wykazują również aktywność antymutagenną i antykancyrogenną, ponieważ wykazują zdolność do wytwarzania substancji hamujących aktywność enzymów kałowych takich jak: b. glukuronidazy, azoreduktazy i nitroreduktazy. Enzymy te są zaangażowane w aktywizację mutagenów i prokancerogenów. Kwasy organiczne produkowane przez różne szczepy Lb. Acidophilus i B. bifidum również wykazują aktywność antymutagenną.

Proces liofilizacji

Liofilizacja jest drugą metodą konserwowania, która pozwala utrwalić wszystkie występujące w warzywach i owocach bioskładniki. Liofilizacja jest procesem składającym się z trzech etapów: zamrażania, sublimacji i desorpcji, polegającym na usunięciu rozpuszczalnika z zamrożonego materiału na drodze sublimacji. Suszenie sublimacyjne powoduje, że większość reakcji chemicznych i mikrobiologicznych mogących zachodzić w artykułach żywnościowych sprzyjających ich psuciu się, zostaje zahamowana. Występujące warunki w procesie liofilizacji uniemożliwiają rozwój drożdży, grzybów, patogenów i przetrwanie szkodliwych bakterii, a tym samym są korzystne dla naszego zdrowia. Ponadto bardzo mała zawartość wody, mniej niż 2%, sprzyja długotrwałemu przechowywaniu. Suszenie sublimacyjne ogranicza chemiczne i enzymatyczne reakcje aromatu oraz degradację związków, np. antocyjanów, witamin, makro i mikroelementów.

Suplementy Powerbiotic

Suplementy Powerbiotic wykazują wysokie i stałe stężenie korzystnych dla zdrowia substancji polifenoli, pektyn, przeciwutleniaczy i mikronizowanego błonnika. Błonnik jest skutecznym probiotykiem. W preparatach Powerbiotic znajduje się kilka tysięcy różnych szczepów bakterii, w tym ponad 700 szczepów bakterii kwasu mlekowego. Tak różnorodny profil flory bakteryjnej jest fizjologiczny dla człowieka oraz ma udowodnione korzystne działanie w regulacji trawienia, a także pracy jelit. Ponadto preparaty Powerbiotic powstają z ekologicznych warzyw i owoców z najczystszych regionów Polski w opatentowanym procesie produkcji.

Liofilizat fermentowanego soku ekologicznego z buraka czerwonego

Liofilizat fermentowanego soku ekologicznego buraka czerwonego możesz stosować w każdym okresie życia, ponieważ:

  • oczyszcza krew i wypłukuje kwas moczowy z organizmu,
  • właściwe proporcje sodu i wapnia w soku buraka korzystnie wpływają na pracę serca, stabilizują ciśnienie krwi,
  • zawiera betalainy oraz witaminę A i C, które są silnymi antyoksydantami, chronią organizm człowieka przed działaniem wolnych rodników i dlatego wykazują działanie antynowotworowe, antykancerogenne, antymiażdżycowe, przeciwzapalne i przeciwwirusowe,
  • zawiera witaminy z grupy B, które przeciwdziałają stresowi i depresji,
  • wysoka zawartość błonnika przyspiesza przemianę materii, wspomaga redukcję masy ciała, hamuje apetyt na słodycze,
  • wykazuje skuteczność w zakresie poprawy wydolności wysiłkowej u osób i sportowców, którzy przed wysiłkiem fizycznym pili sok z buraka bogaty m.in. w tlenek azotu powodujący zwiększenie ukrwienia mózgu, lepsze ukrwienie mięśni, rozszerzenie naczyń krwionośnych, ich regenerację i ogólną wydolność organizmu.

Liofilizat fermentowanego soku z ekologicznej kapusty głowiastej białej

Liofilizat ten mogą stosować osoby potrzebujące wsparcia procesów trawiennych oraz w stanach osłabienia organizmu, obniżenia odporności, narażenia na stres, ponieważ:

  • bakterie kwasu mlekowego w nim zawarte dobrze oczyszczają przewód pokarmowy z bakterii gnilnych, stwarzają idealne warunki do rozwoju dobroczynnych bakterii jelitowych oraz poprawiają trawienie,
  • reguluje zasadowość i kwasowość żołądka (dawka 350 mg liofilizatu pół godziny przed jedzeniem zapobiega wytwarzaniu się gazów w żołądku),
  • jest bogatym źródłem glukozynolanów zawierających siarkę. Z nich powstają izotiocyjaniny, tiocyjaniny i indole, które chronią przed rakiem piersi, jąder, prostaty, pęcherza, jak również okrężnicy,
  • zawiera witaminę U (to S-metylometiomina), która ma działanie antynowotworowe (układ pokarmowy – żołądek), przyspiesza gojenie wrzodów żołądka,
  • jest źródłem selenu, który jest przeciwutleniaczem i chroni komórki przed deformacją i uszkodzeniami genetycznymi,
  • zawiera flawonoidy, antocyjany, polifenole, betacyjaniny, betaksyntyny, witaminy oraz pektyny, dlatego ten liofilizat może być wykorzystywany w profilaktyce nowotworowej, a ponadto flawonoidy wykazują działanie grzybobójcze, zapobiegają chorobom naczyń krwionośnych i serca.

Liofilizat soku z fermentowanego suszu ekologicznych jabłek Gold Milenium

Sok bogaty jest w chemiczne metabolity specyficzne dla poszczególnych szczepów bakterii oraz w uwolnione organelle komórkowe w postaci mikrowakuoli o działaniu immunostymulującym. Liofilizat soku poddanego fermentacji jabłek Gold Milenium mogą stosować osoby, które poszukują sposobu na poprawę funkcji jelit, przywrócenie równowagi flory bakteryjnej. Jest polecany w celu poprawę odporności w okresach osłabienia organizmu, przy dużym wysiłku fizycznym i stresie. Szczególnie polecany jest osobom nietolerującym laktozy i białka mleka.

Zawarte w soku błonnik i pektyny pomagają:

  • eliminować z organizmu toksyny i metale ciężkie,
  • ograniczać wchłanianie cholesterolu i trójglicerydów,
  • spowalniać rozkład węglowodanów,
  • regulować pracę przewodu pokarmowego,
  • wpływać na rozwój korzystnej flory jelitowej.

Występujące w soku związki fenolowe wykazują działanie antyutleniające, wspomagają procesy neutralizacji wolnych rodników. W dodatku zapobiegają także chorobom układu krążenia, neurodegeneracyjnym i nowotworowym.

dr hab. n. med. Prof. em. UM Anna Głowacka